Ratownicy na wagę złota. Zarobki rosną, ale chętnych brakuje

Choć stawki rosną z roku na rok, to chętnych do sezonowej pracy jest niewielu. Ratowników brakuje m.in. na miejskich kąpieliskach w nadmorskich kurortach. Żeby zapewnić obsadę, trzeba ściągać pracowników zza granicy.

Ratowniczka WOPR
Źródło zdjęć: © WP.PL | Witold Ziomek
Witold Ziomek

Popyt na sezonowych ratowników zwiększa się co roku. Zgodnie z polskim prawem, aby kąpielisko mogło zostać otwarte, musi na nim pracować przynajmniej dwóch ratowników. W tym roku otwartych będzie 629 kąpielisk. To o około 200 więcej niż w roku ubiegłym.

Nabór na ratowników trwa m.in. w Gdańsku. Choć urzędnicy rozpoczęli rekrutację w lutym, nadal nie wszystkie miejsca są obsadzone.

- Możemy przyjąć, że jest to proces trwający cały rok, ponieważ nawet w trakcie sezonu już sondujemy, czy pracujące u nas osoby są chętne, by wrócić do nas w kolejnym roku. Najintensywniejsze działania zaczynamy już w okresie zimowym. Bazujemy tu na wypracowanych przez lata kontaktach - mówi Grzegorz Pawelec z Gdańskiego Ośrodka Sportu. - Nabór więc trwa również teraz i jesteśmy gotowi przyjąć kolejne osoby nawet w trakcie trwające sezonu letniego. Na dziś nie ma zagrożenia, że nie uda się uruchomić wszystkich z zaplanowanych na ten rok ośmiu lokalizacji, gdzie będzie można bezpiecznie kąpać się pod okiem ratownika.

Oglądaj też: Ruszają kąpieliska. Sanepid uruchamia serwis: mamy informacje o wszystkich

Już w zeszłym roku urzędnicy musieli zatrudniać obcokrajowców, żeby w pełni zabezpieczyć kąpieliska.

- Zatrudnialiśmy pracowników z Ukrainy oraz Białorusi. Byliśmy zadowoleni z ich pracy. Oni zresztą też się dobrze u nas czuli. W tym sezonie również kilka osób z Ukrainy znajdzie u nas pracę. Czekamy na ukończenie szkoleń przez kandydatów - mówi Pawelec.

Pełną obsadę mają już plaże miejskie w Mielnie. Bezpieczeństwa turystów będzie pilnować 75 ratowników. Choć i tu urzędnicy przyznają, że nie było łatwo.

- Co roku rekrutacja jest trudna - mówi Mirosława Diwyk-Koza z Urzędu Miasta w Mielnie. - My sobie radzimy, bo zatrudniamy m.in. młodzież ze szkół sportowych. Mamy też stałą ekipę, która co roku u nas pracuje. W piątek otwieramy pierwsze kąpielisko, na którym będzie dyżurować brygada lotna, a od 1 lipca czynne będą wszystkie plaże.

- Ratują nas absolwenci szkoły pływackiej w Koszalinie - mówi Leszek Pytel, kierownik drużyny ratowników w Mielnie. - To jest młodzież, która przychodzi do nas przed 18. rokiem życia na praktyki i później zostaje. Dlatego w zeszłym roku mieliśmy nawet nadmiar.

Jest w czym wybierać

Zarobki ratowników rosną z roku na rok. Jeszcze 5 lat temu ratownik sezonowy mógł liczyć na 1000 - 2000 zł netto miesięcznie. Dziś stawki przekraczają 3200 a nawet 4 tys. złotych na rękę. Na niektórych kąpieliskach są nawet wyższe.

Np. w Jastrzębiej Górze za miesiąc pracy ratownik dostanie od 3200 zł do 3750 zł netto za miesiąc. Plus zakwaterowanie i wyżywienie. 4,5 tys. złotych miesięcznie zarobi ratownik w ośrodku wypoczynkowym w Jarosławcu. Nawet 6 tys. złotych brutto oferuje ratownikowi ośrodek pod Łodzią.

- Gdański Ośrodek Sportu zatrudniający ratowników do pracy na gdańskich kąpieliskach morskich oferuje, w przeciwieństwie do innych gestorów plaż, umowę o pracę na czas określony. Idą za tym takie przywileje, jak praca 5 dni w tygodniu, prawo do urlopu, możliwość pracy w godzinach nadliczbowych. Stawki, jakie proponujemy, tj. w miesiącu lipcu - 19,02 zł brutto/h oraz w sierpniu - 20,83 zł brutto/h, są wyższe niż w sąsiednich gminach. Oprócz tego zapewniamy kompletny strój oraz wodę bez ograniczeń na czas pracy. Stawki rosną oczywiście wraz ze stanowiskiem - mówi Grzegorz Pawelec.

Te stawki, choć wysokie, i tak są jednak za niskie, żeby skusić pracowników. Bo wysoki popyt na ratowników jest tylko latem, a zdobycie uprawnień kosztuje.

- To była praca dla młodzieży, która robiła kursy w lokalnych jednostkach, często za darmo - mówi w rozmowie z money.pl Ryszard Miloszniczenko z gdańskiego WOPR. - Dziś ratownik musi być zawodowcem. Musi zdać państwowy egzamin, kurs i egzamin KPP, a to wszystko kosztuje. Sama pierwsza pomoc, którą trzeba co 3 lata powtarzać, to jakieś 800 zł. Kto tyle zapłaci, żeby popracować przez miesiąc albo dwa?

Przepisy popsuły rynek

Zdaniem ratowników sytuacji na rynku winne są przepisy, które umożliwiły prowadzenie kursów i obsługę ratowniczą również podmiotom prywatnym posiadającym odpowiednią licencję. Zamiast stopni ratownika WOPR, ujednolicono egzamin i wprowadzono jeden stopień - ratownika wodnego.

- Nowe przepisy faktycznie trochę namieszały - mówi Leszek Pytel. - Wcześniej, jak jeszcze obowiązywały stopnie, to młodszym ratownikiem mógł zostać 15-latek. Mógł wejść na plażę i pracować pod opieką dorosłego ratownika. To byli zazwyczaj ludzie, którzy świetnie pływali, np. ze szkół sportowych. Oni się uczyli, nabierali doświadczenia i jednocześnie zabezpieczali kąpieliska. Teraz jest wymóg, żeby zatrudniać wyłącznie dorosłych.

- Ten ministerialny egzamin jest, naszym zdaniem, bardzo łatwy - mówi w rozmowie z money.pl Michał Czernicki ze stołecznego WOPR. - To doprowadziło do sytuacji, w której w pewnym momencie ratowników zrobiło się bardzo dużo i spadły stawki wynagrodzeń. Ci doświadczeni, którzy są najbardziej potrzebni, woleli wyjechać za granicę i dziś pracują np. w Hiszpanii, Niemczech czy USA. Teraz stawki rosną, bo sytuacja jest kryzysowa, ale ci ratownicy morscy, którzy mogliby u nas pracować, są już za granicą.

Zagraniczne stawki są dla polskich ratowników, doświadczonych i wyszkolonych przez WOPR, dużo atrakcyjniejsze. Na plaży w USA ratownik może zarobić 3 - 3,5 tys. dolarów.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie
Nagły zwrot w Białym Domu. To on będzie negocjował z Iranem
Nagły zwrot w Białym Domu. To on będzie negocjował z Iranem
Europejski kraj ma zapas paliw tylko na 20 dni. Wyślą ludzi z biur do domów?
Europejski kraj ma zapas paliw tylko na 20 dni. Wyślą ludzi z biur do domów?
Ruch statków w cieśninie Ormuz znów zamarł. Ożywienie było chwilowe
Ruch statków w cieśninie Ormuz znów zamarł. Ożywienie było chwilowe
Słowacy porównali ceny diesla w całej Europie. Co im wyszło?
Słowacy porównali ceny diesla w całej Europie. Co im wyszło?
Trump za bardzo się spieszy? Europa obawia się skutków negocjacji z Iranem
Trump za bardzo się spieszy? Europa obawia się skutków negocjacji z Iranem
40 porwań związanych z kryptowalutami. Francja bije na alarm
40 porwań związanych z kryptowalutami. Francja bije na alarm
MON wzywa kierowców na ćwiczenia. Branża boi się paraliżu
MON wzywa kierowców na ćwiczenia. Branża boi się paraliżu
CPK wybrało inżyniera kontraktu. Oferta na 1,6 mld zł
CPK wybrało inżyniera kontraktu. Oferta na 1,6 mld zł
Będą badać jakość życia. GUS apeluje do Polaków
Będą badać jakość życia. GUS apeluje do Polaków
Rozbudowa autostrady A2. Krytyczny moment dla terminu rozpoczęcia prac
Rozbudowa autostrady A2. Krytyczny moment dla terminu rozpoczęcia prac
Wiercenie za ścianą. Polacy planują remonty. Ruszą wiosną i latem
Wiercenie za ścianą. Polacy planują remonty. Ruszą wiosną i latem
Gotowy na "wielką umowę" z USA. Łukaszenka spotka się z Trumpem?
Gotowy na "wielką umowę" z USA. Łukaszenka spotka się z Trumpem?