Sankcje na Rosję działają. "Wskazane jest ich zaostrzenie"

Zachodnie sankcje nałożone na Moskwę w wyniku inwazji na Ukrainę nie załamały natychmiastowo gospodarki, ale uderzyły w łańcuchy dostaw. A to bezpośrednio utrudnia funkcjonowanie przemysłu. Krótkoterminowo rosyjski niedźwiedź nie mógł polec, ale średnio- i długoterminowe efekty już widać.

Russian President Vladimir Putin delivers a speech during the ceremony to present the 2022 Presidential Prize for young culture professionals and the Presidential Prize for writing and art for children and young people at the Kremlin, in Moscow, Russia, 22 March 2023. Young cultural figures have been awarded Presidential Prizes for 12 years. EPA/GAVRIIL GRIGOROV/SPUTNIK/KREMLIN POOL MANDATORY CREDIT Dostawca: PAP/EPA.Każdy miesiąc wojny pogłębi problemy gospodarcze Rosji
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/EPA/GAVRIIL GRIGOROV/SPUTNIK/KREMLIN POOL
oprac.  PBE

Sankcje nałożone na Rosję uderzyły też w przemysł zbrojeniowy. Ponadto ograniczyły zyski ze sprzedaży surowców energetycznych, które w dużej mierze finansują napaść na Ukrainę.

"W średnim terminie mogą więc przynieść oczekiwane skutki i dlatego wskazane jest nie tylko ich utrzymanie i pilnowanie prawidłowego stosowania, ale też zaostrzenie" - twierdzi analityk Piotr Dzierżanowski z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych (PISM).

Rosyjski szok i brak danych

Zachód odpowiadając na rosyjską agresję, chciał wywołać szok w politycznych i biznesowych elitach Kremla. Dlatego restrykcje objęły m.in. banki, żeby utrudnić przeprowadzanie jakichkolwiek transakcji. Ponadto chodziło o zamrożenie aktywów Centralnego Banku Rosji na Zachodzie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Putin jak młodszy brat? Trzy cele wizyty przywódcy Chin

Liczono, że bezprecedensowa decyzja o sankcjach zmusi Rosję do zatrzymania działań wojennych. Zerwanie więzi gospodarczych (zwłaszcza w energetyce) miało też uniemożliwić Rosji zastosowanie szantażu wobec najbardziej uzależnionych od niej państw zachodnich. W przypadku kontynuacji wojny sankcje miały ograniczyć możliwości finansowania działań Rosji (średnioterminowo) oraz trwale osłabić jej gospodarkę i utrudnić wywoływanie kolejnych wojen (długoterminowo) - podkreśla Dzierżanowski na stronie internetowej PISM.

Jednocześnie dodaje, że trzeba się wstrzymać z oceną wpływu samej wojny na rosyjską gospodarkę. Utrudnia to m.in. brak wiarygodnych danych prezentowanych przez reżim Putina.

- Rosyjskie władze przestały publikować część informacji o stanie gospodarki, a dane wciąż udostępniane mogą być zmanipulowane - twierdzi ekspert.

Jest lepiej niż zapowiadano

W ubiegłym roku spadek PKB w Rosji, według wyliczeń Międzynarodowego Funduszu Walutowego, wyniósł 2,2 proc. To znacznie mniej niż prognozował Bank Światowy (10 proc.). Bardzo trudnej sytuacji gospodarczej udało się uniknąć, stymulując gospodarkę zamówieniami wojskowymi i transferami pieniężnymi z budżetu państwa.

W grudniu 2022 r. oficjalny wskaźnik inflacji wynosił 12 proc. rok do roku. Nie był wyższy, gdyż podniesiono stopy procentowe. W dodatku bezrobocie miało spaść do 3,7 proc.

- Te dane nie uwzględniają jednak bezrobocia ukrytego czy zatrudnienia w niepełnym wymiarze godzin i traktują powołanych do wojska jako zatrudnionych. Sygnał ten nie jest też jednoznacznie pozytywny, bo Federacja Rosyjska od lat mierzy się z niedoborem pracowników - twierdzi analityk PISM.

Problemów jednak nie brakuje

Z wielkimi problemami boryka się przede wszystkim branża motoryzacyjna, gdzie odnotowano spadek produkcji o 68 proc. r/r. Gorzej jest również w lotnictwie, farmacji i elektronice. Mobilizacja do wojska pozbawiła rosyjską gospodarkę części specjalistów. Wojna doprowadzi do problemów demograficznych oraz niedoboru siły roboczej.

Krótkoterminowo nałożenie sankcji na surowce spowodowało wzrost cen ropy i gazu. Jednak teraz ropa Urals jest tańsza nawet o 30 dol. mniej niż baryłka ropy Brent, szacuje się, że koszt Uralsa to ok. 50 dol. Moskwa założyła, że baryłka Uralsa będzie sprzedawana za 70 dol. Mniejszy zysk z ropy zwiększy deficyt budżetowy.

Lepszy wynik PKB niż zakładano ma jednak swoją cenę. Kreml m.in. "nałożył na Gazprom jednorazowy podatek w wysokości 1,2 bln rubli (ok. 16 mld dol.) i dodatkowo 50 mld rubli (ok. 650 mln dol.) miesięcznie przez najbliższe trzy lata".

Ponadto uszczuplono zapasy z Funduszu Dobrobytu Narodowego, gdzie trafiały zyski z handlu surowcami. Kreml wprowadził też ograniczenia w wywozie kapitału.

Sankcje na Rosję i co dalej?

Krótkoterminowe cele sankcji nie zostały zrealizowane. Zatrzymanie działań wojennych w wyniku szoku wywołanego sankcjami było jednak mało prawdopodobne. Nawet osłabiona zamrożeniem aktywów Rosja jest jedną z największych gospodarek świata, a władze mają możliwość przeciwdziałania sankcjom poprzez wykorzystywanie zgromadzonych wcześniej rezerw i bardzo głębokie interwencje w gospodarce. Nie oznacza to nieskuteczności sankcji, które były wprowadzane w kolejnych transzach i często przewidywały okresy przejściowe, a więc ich średnio- i długoterminowe efekty dopiero się pojawiają - uważa Piotr Dzierżanowski.

Jednak pozycja gospodarcza Rosji na świecie stale się zmniejsza ze względu na regres technologiczny, a ten jest wynikiem sankcji. Ponadto możliwe jest zwiększenie niepokojów społecznych ze względu na spadające dochody ludności i ograniczone możliwości kupowania przez władze centralne lojalności elit, także lokalnych.

Do załamania makroekonomicznego może dojść, gdy zabraknie wsparcia np. z Pekinu.

- W takiej sytuacji zdolność Rosji do kontynuowania agresji na Ukrainę zostałaby istotnie ograniczona, choć gotowość do całkowitego wycofania się z jej terytorium wciąż nie byłaby przesądzona - ocenia analityk PISM. - Działania Zachodu wobec Federacji Rosyjskiej, choć nie zmusiły jej do zakończenia agresji, mają duży potencjał osłabiania gospodarki i budżetu. Dlatego kluczowe w najbliższych miesiącach będzie wzmocnienie ich przestrzegania.

Wybrane dla Ciebie
"Weźcie głęboki oddech". Sekretarz skarbu USA zaapelował do Europy
"Weźcie głęboki oddech". Sekretarz skarbu USA zaapelował do Europy
Albo Grenlandia, albo cła? Kallas o groźbach Trumpa: bezprecedensowa sytuacja dla UE
Albo Grenlandia, albo cła? Kallas o groźbach Trumpa: bezprecedensowa sytuacja dla UE
Umowa UE–USA zamrożona. Większość w PE mówi "nie"
Umowa UE–USA zamrożona. Większość w PE mówi "nie"
Koniec nadzwyczajnych zasad dla Ukraińców w Polsce. Rząd zdecydował
Koniec nadzwyczajnych zasad dla Ukraińców w Polsce. Rząd zdecydował
Cios w przewoźników i kluczową branżę w Polsce. Więcej płatnych dróg w e-TOLL
Cios w przewoźników i kluczową branżę w Polsce. Więcej płatnych dróg w e-TOLL
"Terror energetyczny" Putina w Ukrainie. Pomoc może nadejść z Polski
"Terror energetyczny" Putina w Ukrainie. Pomoc może nadejść z Polski
Rząd kontra prezydent o budżet. "Reszta jest teatrem"
Rząd kontra prezydent o budżet. "Reszta jest teatrem"
Cła za Grenlandię? USA nie wierzą w europejski odwet
Cła za Grenlandię? USA nie wierzą w europejski odwet
Zmiany w radzie nadzorczej miedziowego giganta
Zmiany w radzie nadzorczej miedziowego giganta
Rekordowe różnice w cenach ładowania. Właściciele "elektryków" muszą kombinować
Rekordowe różnice w cenach ładowania. Właściciele "elektryków" muszą kombinować
Macron o działaniach USA: celem jest chęć osłabienia Europy
Macron o działaniach USA: celem jest chęć osłabienia Europy
Wicepremier Chin przedstawił ambitne plany Pekinu. Koniec z "fabryką świata"
Wicepremier Chin przedstawił ambitne plany Pekinu. Koniec z "fabryką świata"