Sankcje "prymitywizują i degradują Rosję". Gospodarka uzależniona od Chin

Dotychczasowe sankcje na Rosję stanowią potężny cios i w swojej skali są bezprecedensowe w najnowszej historii, ale same w sobie nie zatrzymają wojny - powiedział ekspert OSW Marek Menkiszak dla Studia PAP.

Rosja musi liczyć na Chiny. Na zdjęciu Xi Jinping i Władimir PutinRosja musi liczyć na Chiny. Na zdjęciu Xi Jinping i Władimir Putin
Źródło zdjęć: © Getty Images | Contributor#8523328

Menkiszak pytany w Studiu PAP o wpływ sankcji na gospodarkę Rosji odpowiedział, że dotychczas przyjęte sankcje stanowią "potężny cios i w swojej skali są bezprecedensowe w najnowszej historii".

- Pamiętajmy, że po pierwsze, część z kluczowych sankcji uderzających w sektor energetyczny Rosji była przyjęta dosyć późno, dopiero pod koniec 2022 i na początku 2023 roku. Po drugie, niektóre efekty niektórych sankcji wymagają czasu, żeby się zrealizowały, np. sankcji technologicznych, czasem to są lata - zaznaczył.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Sprzedaje auta za miliony! "Tesli mi nie szkoda, traktuję ją jak lodówkę" - Robert Michalski #18

Kreatywny bank centralny

Kierownik zespołu rosyjskiego Ośrodka Studiów Wschodnich podkreślił, że Rosja cały czas wykorzystuje kreatywność banku centralnego i szuka możliwości, by wspomóc gospodarkę w celu stabilizacji sektora finansowego, co do tej pory się udaje. Dodał, że odzwierciedla się to również w szukaniu luk w sankcjach i ich obchodzeniu przy wykorzystaniu współpracy z Chinami, Turcją, państwami Kaukazu Południowego czy Azji Centralnej.

Właśnie dlatego słusznym posunięciem są działania zwłaszcza Amerykanów, a w tej chwili również Europejczyków, którzy zaczynają uderzać sankcjami pośrednimi właśnie firmy, które udzielają tego typu wsparcia Rosji. To jest bardzo ważne - ocenił.

Menkiszak zaznaczył, że gdyby nie wprowadzone do tej pory sankcje UE i USA na Rosję, to "gospodarka Federacji Rosyjskiej by kwitła, potężne rezerwy finansowałyby wojnę i Rosja miałaby jeszcze większe zdolności do agresywnych działań".

- Aczkolwiek priorytet dla wojny, jaki przyjęło kierownictwo polityczne Rosji, powoduje, że samymi sankcjami wojny się nie uda zatrzymać. Nie miejmy co do tego złudzeń. Ale sankcje są ważne, ponieważ właśnie ograniczają zdolności Rosji do jeszcze większego rozszerzenia agresji. Również odstraszają partnerów rosyjskich od zbyt intensywnej współpracy w kluczowych wojennych i okołowojennych dostawach - ocenił ekspert OSW.

Degradacja rosyjskiej gospodarki

I wreszcie - zauważył Menkiszak - sankcje stopniowo degradują rosyjską gospodarkę, prymitywizują i uzależniają ją ekonomicznie coraz bardziej od Chin. To zdaniem eksperta rodzi napięcia, gdyż "Rosjanie nie lubią tej sytuacji i bardzo trudno im pogodzić się z tym, że rosyjskie samochody są de facto samochodami chińskimi". Podobnie w przypadku pozyskiwanych technologii, które także są chińskie.

Pytany o to, czy może nas czekać powtórka z historii ZSRR, który poprzez stopniową prymitywizację gospodarki ostatecznie się rozpadł, odpowiedział, że "jeszcze nie jest to ten poziom, jaki był w Związku Radzieckim, ale Rosja zmierza w tym kierunku i będzie to dla niej poważny problem".

Będzie to również generować napięcia wewnętrzne, bo one już się pojawiają. Inflacja, wzrost obciążeń podatkowych, wzrost opłat przełożą się na intensyfikacje niezadowolenia społecznego. To jest to, co obserwujemy. To nie jest tak, że nagle wybuchnie powstanie w Rosji. Tego się nie należy spodziewać, ale dla Kremla będzie problem w sytuacji, kiedy będzie on zmuszony ciąć wydatki socjalne po to, żeby utrzymać poziom wydatków na wojnę - powiedział.

Zachód wspiera Ukrainę

Rada UE przyjęła w piątek - w związku z upływem dwóch lat od rozpoczęcia przez Rosję inwazji na Ukrainę - 13. pakiet środków ograniczających wobec Kremla. Wcześniejsze pakiety dotyczyły szeregu ograniczeń dla przepływu osób i towarów, technologii, węglowodorów i innych dóbr.

Również w piątek prezydent USA Joe Biden ogłosił ponad 500 nowych sankcji przeciwko Moskwie w związku z rosyjską inwazją na Ukrainę oraz śmiercią w kolonii karnej lidera opozycji Aleksieja Nawalnego.

Wybrane dla Ciebie
Wybory na Węgrzech: Partia Tisza odsuwa Fidesz od władzy. Są pełne wyniki
Wybory na Węgrzech: Partia Tisza odsuwa Fidesz od władzy. Są pełne wyniki
Co dalej z cieśniną Ormuz? Wszystko, co wiemy o eskalacji konfliktu
Co dalej z cieśniną Ormuz? Wszystko, co wiemy o eskalacji konfliktu
USA przejmą irańskie statki? Media: wojsko szykuje uderzenie
USA przejmą irańskie statki? Media: wojsko szykuje uderzenie
Miliard dolarów "do przodu". Kopalnia KGHM w Chile zarabia
Miliard dolarów "do przodu". Kopalnia KGHM w Chile zarabia
Cieśnina Ormuz: Kolejny atak na statki wzmaga paraliż transportu
Cieśnina Ormuz: Kolejny atak na statki wzmaga paraliż transportu
Nowe propozycje USA dla Iranu. Rynki ropy w napięciu
Nowe propozycje USA dla Iranu. Rynki ropy w napięciu
Iran zamyka cieśninę Ormuz. Trump: Nie mogą nas szantażować
Iran zamyka cieśninę Ormuz. Trump: Nie mogą nas szantażować
Historyczna wizyta. Adam Glapiński w największym skarbcu świata
Historyczna wizyta. Adam Glapiński w największym skarbcu świata
Historyczny rekord. Światowe giełdy tracą, ale ten europejski rynek idzie pod prąd
Historyczny rekord. Światowe giełdy tracą, ale ten europejski rynek idzie pod prąd
Śledztwo ws. Zondacrypto. Finansowych afer z polityką w tle kilka już w Polsce było
Śledztwo ws. Zondacrypto. Finansowych afer z polityką w tle kilka już w Polsce było
Morawiecki zapowiada Polski Ład 2.0. "Jak tylko wygramy wybory"
Morawiecki zapowiada Polski Ład 2.0. "Jak tylko wygramy wybory"
Afera Zondacrypto. Narasta spór rządu z prezydentem
Afera Zondacrypto. Narasta spór rządu z prezydentem