Kultowy zakład walczy o przetrwanie. Pisze do klientów

Radomszczański Fameg, producent drewnianych giętych krzeseł, złożył wniosek o upadłość. Jednocześnie kultowy zakład zapewnia, że "działa, pracuje i pozostaje w kontakcie z klientami i partnerami". "Historia jeszcze się nie skończyła" – podała firma w komunikacie.

firma FamegFameg jest producentem krzeseł drewnianych
Źródło zdjęć: © PAP | Roman Zawistowski
Piotr Bera

Fameg, największy w Europie producent drewnianych giętych krzeseł, złożył wniosek o upadłość. Firma, której tradycje sięgają XIX w., ma problemy finansowe m.in. z powodu wysokich cen energii i importu tańszych mebli z Azji.

W czasach PRL Fameg był największym pracodawcą w mieście. Jednak od lat zakład miał problemy finansowe. Według "Faktu" w 2023 r. odnotował stratę netto w wysokości 2,3 mln zł, a w 2024 r. strata netto przekroczyła 14 mln zł. W efekcie Fameg próbował restrukturyzacji. W marcu zeszłego roku sąd zatwierdził układ z wierzycielami. Nie przyniosło to skutku i Fameg złożył wniosek o upadłość.


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

Firma w opublikowanym na Facebooku komunikacie zapewnia jednak, że "działa, pracuje i pozostaje w kontakcie z klientami i partnerami".

"Mamy za sobą 145 lat historii. Przeżyliśmy już niejedną zmianę, niejeden zakręt i niejeden trudniejszy moment. Drewno też czasami trzeba trochę naparzyć, wygiąć i dopiero wtedy nadać mu odpowiedni kształt" – czytamy. Firma dodała, że "obecna sytuacja wymaga określonych działań formalnych i organizacyjnych".

Dlatego zamiast panikować, proponujemy zrobić to, co Fameg potrafi najlepiej: usiąść, odetchnąć i spokojnie działać dalej. Historia jeszcze się nie skończyła. Po prostu piszemy kolejny rozdział – dodano.

Fameg zapowiedział, że wraca do pracy, "bo krzesła same się nie zrobią". "Drodzy klienci i partnerzy, wiemy, że ostatnie informacje na temat Fameg mogły wywołać trochę zamieszania. Dlatego zanim ktokolwiek zacznie nerwowo szukać krzesła do siedzenia – spokojnie, krzesła mamy" – ogłoszono.

Kryzys w branży

Meblarze alarmują i ostrzegają, że przy wysokich cenach energii i napływie towarów z Chin ciężko będzie się rozwijać.

– Rentowność branży meblarskiej w ostatnim okresie spadła poniżej 5 proc. Tak mogę odnieść się do zarzutów o windowaniu cen przez producentów. Marże uzyskiwane przez producentów mebli na produktach są niewielkie, zwłaszcza w segmencie mebli ekonomicznych. Nasi klienci oczekują obniżek, tymczasem, biorąc pod uwagę wzrost kosztów produkcji meblarskiej, nie ma na to obecnie przestrzeni – tłumaczył nam Strzelecki, dyrektor Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Producentów Mebli.

Wybrane dla Ciebie