Stali się jednym z największych odbiorców paliw z Rosji. Teraz karta się odwróciła

Po wybuchu wojny w Ukrainie Zachód zaczął izolować Rosję. Zachodniej kraje w teorii już zerwały kontakty z Moskwą, ale w praktyce odejście od rosyjskich surowców wciąż trwa. "Niechciane" rosyjskie paliwa ochoczo kupują Indie, co tłumaczą walką z inflacją. Ale karta się odwróciła. Oszczędności na ropie New Dehli musi wykorzystać na sprowadzenie gazu LNG - donosi Bloomberg.

NEW DELHI, INDIA - DECEMBER 6: Indian Prime Minister Narendra Modi shakes hands with Russian President Vladimir Putin during their meeting at Hyderabad House, on December 6, 2021 in New Delhi, India. (Photo by Sonu Mehta/Hindustan Times via Getty Images)Prezydent Rosji Władimir Putin i premier Indii Narendra Modi
Źródło zdjęć: © GETTY | Hindustan Times

Po wybuchu wojny w Ukrainie na Rosję nałożono szereg sankcji, które ograniczają jej możliwości sprzedaży surowców energetycznych. Zachód ma mocne karty. Na tyle, że np. Chiny nie decydują się na jawną pomoc Kremlowi w obejściu restrykcji, by samemu nie narazić się na pogorszenie stosunków handlowych ze światem zachodnim.

W efekcie tego, ale też i ograniczeń technologicznych, Rosja ma problem, by spieniężyć swoje surowce, dlatego oferuje je po bardzo promocyjnej cenie. Korzystają na tym Indie, które po wybuchu wojny stały się jednym z największych odbiorców rosyjskich paliw.

O ile ropę New Dehli wciąż może sprowadzać po wyjątkowo niskich stawkach, o tyle ma problemy z zapewnieniem sobie taniego gazu LNG. Kłopoty powstały, bo Niemcy zajęły lokalny oddział Gazpromu, który miał zapewnić Indiom dostawy tego surowca.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Rząd ostrzegał Europę przed Putinem, ale sam niewiele zrobił? "Kuriozalne zachowanie"

Druga strona sojuszu handlowego z Rosją

Niemiecki oddział rosyjskiego giganta gazowego został przemianowany Seceruing Energy for Europe. Jak sama nazwa wskazuje, jej najważniejszym zadaniem jest pomoc europejskim kraju w przetrwaniu kryzysu energetycznego.

Odwołane dostawy do Indii sprawiły, że Gail - największy dystrybutor gazu w kraju - musiał kupić LNG po rekordowo wysokiej cenie. Agencja Bloomberga podała, że stawka wyniosła 40 dolarów za milion brytyjskich jednostek termicznych.

Bloomberg zaznacza przy tym, że ceny gazu na rynku podbija konkurencja z Europą, która szuka nowych źródeł paliw energetycznych.

Wybrane dla Ciebie