Taśmy Kaczyńskiego. Prokuratura żąda od Birgfellenera dowodów płatności i umów

Niedoszły wykonawca wieżowca spółki Srebrna do przedstawionych w prokuraturze faktur musi dołączyć dowody, że faktycznie koszty zostały przez niego poniesione. Brakować ma umów z firmą architektoniczną i kancelarią prawną.

Warszawa, 13.02.2019. Gerald Birgfellner w drodze do Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Źródło zdjęć: © PAP/Piotr Nowak
Jacek Bereźnicki

Jak pisze "Rzeczpospolita", prokuratura zażądała od Birgfellnera dołączenia dowodów na to, że miał on podpisane umowy z wykonawcami i że za nie zapłacił.

Gazeta ustaliła, że w setkach stron dokumentów, które Austriak dołączył do zawiadomienia, brakuje umów podpisanych z wykonawcami. Chodzi między innymi o austriacką firmę architektoniczną HNP czy amerykańską kancelarię Baker McKenzie.


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

Prokuratura żąda dowodów na to, że faktury dokumentują faktycznie poniesione przez biznesmena koszty. Tego samego od Birgfellnera żądał Jarosław Kaczyński na ujawnionych nagraniach z lipca 2018 r.

Jak pisze gazeta, prowadząca postępowanie prok. Renata Śpiewak z Prokuratury Okręgowej w Warszawie w trybie art. 307 par. 1 kodeksu postępowania karnego zażądała od biznesmena "wszelkich dokumentów potwierdzających faktyczne poniesienie kosztów związanych z realizacją planowanej inwestycji przy ul. Srebrnej 16 w Warszawie.

Jedną z faktur, do której prokuratura żąda "podkładki", jest ta, którą opublikowała "Gazeta Wyborcza". Birgfellner swoje koszty wycenił łącznie na 1,3 mln euro.

Z informacji "Rzeczpospolitej" wynika, że w dostarczonych przez biznesmena dokumentach są też projekty umów, a nie same umowy. Ma także brakować zestawienia kosztów godzin pracy prawników.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie