Totalizator Sportowy złamał prawo? NIK zawiadamia prokuraturę

Najwyższa Izba Kontroli złożyła zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez zarząd Totalizatora Sportowego. Zdaniem NIK, zarząd działał na szkodę spółki, wybierając dostawcę automatów do gier hazardowych. Przedstawiciele Totalizatora wydali oświadczenie.

totalizator sportowyNIK składa zawiadomienie do prokuratury w sprawie zarządu Totalizatora Sportowego.
Źródło zdjęć: © East News | Piotr Kamionka

NIK przeprowadziła kontrolę procedur zakupowych w spółkach z udziałami Skarbu Państwa. Wśród 19 skontrolowanych podmiotów znalazł się Totalizator Sportowy - jedyna w kraju instytucja, która może legalnie oferować grę na automatach hazardowych.

I to właśnie przy zakupie tych maszyn, zdaniem Najwyższej Izby Kontroli, doszło do nieprawidłowości. NIK skierowała 16 listopada 2020 r. do Prokuratury Regionalnej w Warszawie zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

W raporcie czytam, że chodzi o "dokonanie bez zachowania konkurencyjnego trybu wyboru dostawcy 300 terminali do gier hazardowych wraz z oprogramowaniem oraz zakup licencji do centralnego systemu zarządzania terminalami, a także odstąpienie od dochodzenia części kar umownych z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania umowy przez tego dostawcę".

Wcześniej czekali na kumulacje, teraz grają w Eurojackpota. "Delikatna kanibalizacja jest zauważalna"

Jak twierdzą kontrolerzy, działania zarządu naraziły spółkę na szkody w wysokości 9,8 mln złotych.

We wniosku pokontrolnym NIK zaleciła zarządowi Totalizatora Sportowego "podjęcie działań zapewniających szczegółową weryfikację zaistnienia regulaminowych przesłanek odstąpienia od stosowania procedur przetargowych przy dokonywaniu zakupów".

Oświadczenie Totalizatora Sportowego:

"W związku z pojawieniem się informacji na stronie Najwyższej Izby Kontroli w dniu 29.06 br. spółka informuje, iż dotyczy ona wielokrotnie już omawianej współpracy Totalizatora Sportowego z innymi Spółkami Skarbu Państwa w realizacji monopolu Państwa w zakresie rozwoju salonów gry na automatach poza kasynami gry. Współpraca ta rozpoczęła się jeszcze w 2016 roku i następnie kontynuowana była w 2017 roku.

Postępowania zakupowe spółki w tym zakresie przebiegały od samego początku zgodnie z obowiązującymi w spółce regulaminami, uzyskując wszelkie wymagane zgody korporacyjne, w tym właścicielskie oraz odbywało się pod ścisłym nadzorem organów kontrolujących. Po podjęciu decyzji o zakończeniu współpracy z jednym z partnerów, obie strony wystąpiły do niezależnego biegłego rzeczoznawcy sądowego z zakresu IT, aby wycenić wartość zrealizowanych prac. Uzgodniona treść porozumienia o zakończeniu współpracy była przedmiotem akceptacji organu właścicielskiego, a następnie została zweryfikowana i zatwierdzona przez niezależny sąd w Warszawie. Obecnie w sprawie tej toczy się postępowanie wyjaśniające prokuratury we Wrocławiu, nikomu nie zostały postawione zarzuty.

Opisane na stronie NIK działania to efekt kontroli NIK, która przeprowadzana była w okresie od sierpnia 2019 r. do listopada 2019 r. Spółka już w lutym 2020 roku obszernie i wyczerpująco ustosunkowała się do wszystkich wątpliwości zgłaszanych przez kontrolerów NIK. We wnioskach pokontrolnych NIK potwierdził, że 'Najwyższa Izba Kontroli pozytywnie ocenia ustanowienie w TS wewnętrznych regulacji dotyczących udzielania zamówień. Zakupy realizowane w ramach procedur były wykonywane prawidłowo. Sposób sprawowania kontroli, stosowania procedur nie budzi zastrzeżeń'. Na uwagę zasługują też wyniki kolejnej kontroli NIK zrealizowanej w okresie od grudnia 2020 do marca 2021 r. W wystąpieniu pokontrolnym NIK nie stwierdził nieprawidłowości w zakresie realizacji przez Totalizator Sportowy monopolu Skarbu Państwa, co również obejmowało urządzanie gier w salonach gier na automatach." (pisownia oryginalna)

Wybrane dla Ciebie
Ból głowy Władimira Putina. Wydobycie ropy spada. Rosną upusty
Ból głowy Władimira Putina. Wydobycie ropy spada. Rosną upusty
Semestr studiów zaliczony w godzinę. "Newsweek": Collegium Humanum to pikuś
Semestr studiów zaliczony w godzinę. "Newsweek": Collegium Humanum to pikuś
Kaucja na tzw. małpki? Prezes operatora kaucyjnego jest na "tak"
Kaucja na tzw. małpki? Prezes operatora kaucyjnego jest na "tak"
To koniec mObywatela? Oto co ma zastąpić aplikację. Jest projekt
To koniec mObywatela? Oto co ma zastąpić aplikację. Jest projekt
Reforma PIP. Radczyni prawna wskazuje kluczowe różnice między B2B a etatem
Reforma PIP. Radczyni prawna wskazuje kluczowe różnice między B2B a etatem
Fotowoltaika na balkonie. Policzyli, ile można zaoszczędzić na rachunkach
Fotowoltaika na balkonie. Policzyli, ile można zaoszczędzić na rachunkach
Polacy w obliczu finansowych kłopotów. Z czego zrezygnują? Zaskakujące odpowiedzi
Polacy w obliczu finansowych kłopotów. Z czego zrezygnują? Zaskakujące odpowiedzi
Wołodymyr Zełenski apeluje do UE o nowe sankcje. Wskazał cel
Wołodymyr Zełenski apeluje do UE o nowe sankcje. Wskazał cel
Koniec uzależnienia od USA? Nowa strategia Kanady
Koniec uzależnienia od USA? Nowa strategia Kanady
Węgry wściekle na Ukrainę. Poszło o dostawy ropy
Węgry wściekle na Ukrainę. Poszło o dostawy ropy
Polacy ofiarami serii zatruć w Norwegii. Media: nikt ich nie ostrzegł
Polacy ofiarami serii zatruć w Norwegii. Media: nikt ich nie ostrzegł
"Sibir" na Bałtyku. Rosyjski atomowy lodołamacz ściągnięty z Arktyki
"Sibir" na Bałtyku. Rosyjski atomowy lodołamacz ściągnięty z Arktyki