Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
aktualizacja

Ukraińcy wyjechali, ale już wracają. Jeszcze w tym roku może być ich więcej niż przed pandemią

24
Podziel się

W pierwszej połowie br. Ukraińcy otrzymali 148 tys. zezwoleń na pracę w Polsce. Ze wstępnych danych MRPiPS wynika, że to spadek o 14 tysięcy, tj. o prawie 10 proc., w porównaniu z analogicznym okresem ub.r. O blisko 40 proc. wzrosła liczba zaświadczeń dot. prac sezonowych.

W pierwszej połowie tego roku obywatelom Ukrainy wydano 191 tysięcy zaświadczeń dot. prac sezonowych.
W pierwszej połowie tego roku obywatelom Ukrainy wydano 191 tysięcy zaświadczeń dot. prac sezonowych.
bEiLPxph

Ostatnio było ich 191 tysięcy, a wcześniej – 138 tys. Od stycznia do czerwca br. wpisano do ewidencji 543 tysiące oświadczeń o powierzeniu pracy obywatelom Ukrainy. To z kolei o ponad 220 tysięcy mniej niż w pierwszym półroczu minionego roku. Spadek wynosi niecałe 30 proc.

Zezwolenia na pracę

148 tys. zezwoleń na pracę do 3 lat uzyskali obywatele Ukrainy od stycznia do czerwca br. Natomiast w analogicznym okresie ubiegłego roku było ich 162 tys. To statystyki z Centralnego Systemu Analityczno-Raportowego Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Ale jak zastrzegają ministerialni analitycy, to wstępne dane, które mogą się nieznacznie różnić od tych oficjalnych.

– Spadek ten jest w głównej mierze efektem pandemii. Przed jej wybuchem obserwowaliśmy bardzo duże zapotrzebowanie na pracowników zagranicznych. Ono było w ubiegłym roku na rekordowym poziomie, ale wydawało się, że popyt w tym roku będzie jeszcze większy. Jednak druga połowa marca i kwiecień okazały się martwym okresem w rekrutacji. Ale od czerwca już to się dynamicznie zmieniło – komentuje Marcin Kołodziejczyk, dyrektor Rekrutacji Międzynarodowej EWL Group.

bEiLPxpj

Z kolei Piotr Płusa, ekspert rynku pracy z Adecco Group, zwraca uwagę na 3 czynniki w dobie pandemii. Po pierwsze, część pracodawców zrewidowała swoje zapotrzebowanie na pracowników zagranicznych. Wstrzymali więc decyzje o zatrudnieniu, ale równocześnie monitorowali sytuację na rynku.

Po drugie, nastąpiło znaczące spowolnienie w wydawaniu zezwoleń. Urzędy były przez ponad miesiąc niedostępne dla interesantów, a praca odbywała się zdalnie. Po trzecie, specustawa Covid-19 dała możliwość automatycznego przedłużenia m.in. zezwoleń w czasie pandemii.

– Dane Straży Granicznej wskazują, że od końca marca br. wyjechało z Polski nawet 250 tys. osób. W związku z zapisami tarczy antykryzysowej część pracowników z Ukrainy pozostała u nas. Prawo gwarantowało im przedłużenie wizy na cały czas trwania stanu epidemicznego i 30 dni po jego zakończeniu – mówi Monika Banyś, rzecznik prasowy Personnel Service.

bEiLPxpp

Sezonowe zajęcia

W pierwszej połowie tego roku obywatelom Ukrainy wydano 191 tysięcy zaświadczeń dot. prac sezonowych. To z kolei więcej niż od stycznia do czerwca 2019 roku, kiedy przyznano ich 138 tysięcy. Jak zauważa Piotr Płusa, zapotrzebowanie na pracowników sezonowych w Polsce rośnie z roku na rok o około 7-8 proc., szczególnie w rolnictwie.

Pracodawcy zgłaszali swoje potrzeby do większej liczby agencji pracy niż zazwyczaj. Zdaniem eksperta, prawdopodobnie około 20-30 proc. wszystkich zaświadczeń to sztuczna nadwyżka. Ona została wywołana obawami o brak pracowników sezonowych.

bEiLPxpq

– Po wprowadzeniu lockdownu w Polsce dochodziło do zwolnień. Przede wszystkim w zakładach motoryzacyjnych, dużych przedsiębiorstwach produkcyjnych czy firmach usługowych. W tym samym czasie było sporo ofert pracy sezonowej w rolnictwie. Z tych propozycji korzystały też osoby, które w poprzednich latach nie były nimi zainteresowane. Wtedy wybierały zatrudnienie m.in. w hotelarstwie czy gastronomii – zaznacza dyrektor Kołodziejczyk.

Jak podkreśla Monika Banyś, rolnicy jako jedna z pierwszych grup informowali, że bez Ukraińców prace sezonowe będą bardzo utrudnione. One zaczynają się już w kwietniu, a wtedy pracowników było dużo mniej. Mówiono o odpływie ok. 200 tys. osób.

Natomiast już w czerwcu pojawiły się propozycje związane m.in. z gastronomią, turystyką i hotelarstwem. I właśnie w tym miesiącu skumulowały się oferty pracy, których nie publikowano wcześniej. Wtedy też przyjechało do Polski wielu Ukraińców, którzy wcześniej się wahali.

– Późną wiosną zaobserwowaliśmy wzmożone zainteresowanie przyjazdem pracowników do Polski. Wpływ na to miała gorsza sytuacja ukraińskiej gospodarki w porównaniu z naszą. Część osób, które straciły, tam zatrudnienie, postanowiła przekroczyć granicę. Ponadto w rolnictwie były pewnego rodzaju ułatwienia, jeśli chodzi o odbywanie kwarantanny. I to częściowo też było wykorzystywane przez pracowników – podkreśla ekspert z EWL Group.

bEiLPxpr

Powierzenie pracy

Jak przekazuje MRPiPS, w pierwszych sześciu miesiącach br. do ewidencji wpisano 543 tysięcy oświadczeń o powierzeniu pracy obywatelom Ukrainy na czas do 6 miesięcy. To również wstępne dane. Natomiast w analogicznym okresie ubiegłego roku było ich 765 tysięcy.

Według Moniki Banyś, spadek ten to także konsekwencja epidemii koronawirusa. Osoby, które miały przenieść się do Polski tylko na kilka miesięcy i przejść dwutygodniową kwarantannę, często odkładały decyzję o wyjeździe.

– Dodatkowo w rozmowach z pracodawcami widoczny jest trend przyciągania pracowników z wewnętrznego rynku pracy zamiast poszukiwań zza wschodnią granicą. Poza pracami sezonowymi, coraz mniej jest też firm, które będą ryzykowały ponad 50 proc. wewnętrzne zatrudnienie osób niezwiązanych na stałe z Polską. One podczas obostrzeń mogą mieć problemy administracyjne w podjęciu pracy czy też wjechaniu na teren kraju – stwierdza ekspert Adecco Group.

bEiLPxps

Ministerstwo zaznacza, że liczby oświadczeń i wydanych zezwoleń nie należy dodawać, aby uzyskać sumę pracujących cudzoziemców w danym roku.

Dana osoba może bowiem posiadać obydwa dokumenty. Ponadto liczbę pracujących w Polsce cudzoziemców należy powiększyć o osoby, które są zwolnione z konieczności uzyskania zezwolenia na pracę. To np. posiadacze zezwolenia na pobyt stały, Karty Polaka, a także studenci i absolwenci studiów stacjonarnych w Polsce.

– Niestety nie istnieje jeden zbiór danych, a oprócz tego funkcjonuje ogromna szara strefa. Posługując się różnymi danymi możemy powiedzieć, że w Polsce przebywa pomiędzy 1,25 mln a 2,1 mln obywateli Ukrainy. Trudno prognozować, ile ich będzie na rynku pracy w niedalekiej przyszłości. To jest silnie uzależnione od sytuacji pandemicznej w naszym kraju, stopy bezrobocia, nowych inwestycji oraz koniunktury na rynkach zagranicznych – podkreśla Piotr Płusa.

Z kolei Marcin Kołodziejczyk przywołuje dane GUS-u. Wynika z nich, że w Polsce na koniec ub.r. było około 2,1 mln obcokrajowców, w tym 1,351 mln obywateli Ukrainy. Liczba ta spadła prawdopodobnie na przełomie pierwszego i drugiego kwartału.

EWL Group szacuje, że cudzoziemców obecnie jest w Polsce między 1,2 mln a 1,5 mln. Ale do firmy zgłasza się bardzo sporo Ukraińców. Jest też duży popyt na nich. Ekspert prognozuje, że do końca roku ich liczba powróci do poziomu z grudnia ub.r. A nawet może go przekroczyć.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

bEiLPxpK
Źródło:
MondayNews
KOMENTARZE
(24)
Bieda
10 miesięcy temu
Dobre wieści siła za grosze bomłodzi Polacy ucieknie za granicę za chlebem nie da się źyć za takie marne pieniądze a później za marną emeryturę młodzi do pracy ale nie tu
chopp
10 miesięcy temu
To super, zanczy sie to, że u nich jeszcze większa bida niż u nas. Niedługo dołączą "bojownicy" z Białorusi, ale nas "dobrobyt" ogarnie.
Logika mordo
10 miesięcy temu
Ukraincy wrocic moga na ukraine, do polski wracaja polacy.
bEiLPxpL
Ww
10 miesięcy temu
Niech pracują ale nie na czarno kontrolować pracodawców którzy płacą pod stołem .Karać wysoko i skończy się kombinatorstwo .Lecz państwo godzi się na taką sytuację.
Ernesto
10 miesięcy temu
Na Ukrainie jest już o 46 tyś więcej infekcji starej wersji wirusa wywołującego Convig 2019 w porównaniu z nami a Scott dopiero będzie jak rozwinie się mutacja D 614 G taka jak w USA czy Brazylii.
...
Następna strona