Notowania

40 lat Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej. Co dalej?

Jeszcze w styczniu premier David Cameron ma przedstawić nową wizję relacji Wielkiej Brytanii z Unią Europejską.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Moritz Hager/World Economic Forum/CC/Flickr)

Eurosceptycy w brytyjskiej Partii Konserwatywnej z ostrożnym zadowoleniem przyjęli sugestię grupy polityków Unii Europejskiej, by Wielka Brytania otrzymała w niej status _ członka drugiej kategorii _, czyli stowarzyszonego - napisał dziennik _ The Independent _.

Z propozycją taką, która zbiegła się w czasie z przypadającą 1 stycznia 40. rocznicą wejścia Zjednoczonego Królestwa do UE, wystąpiła Unia Europejskich Federalistów - grupa organizacji, promujących zacieśnienie więzi z UE.

Kierujący federalistami liberalno-demokratyczny europoseł Andrew Duff wyjaśnił, że Wielka Brytania pozostałaby we wspólnym rynku, ale zrzekłaby się możliwości kształtowania go, rezygnując jednocześnie z własnego unijnego komisarza, reprezentacji w Parlamencie Europejskim i prawa weta w Radzie Europejskiej.

Plan euroentuzjastów nieoczekiwanie został przychylnie oceniony przez eurosceptyków m. in. przez wpływowego konserwatywnego polityka Johna Redwooda. Unia Europejskich Federalistów zapowiada przedstawienie w najbliższych miesiącach własnych propozycji, odnoszących się do restrukturyzacji UE.

Urząd premiera Davida Camerona oficjalnie zdystansował się od tych propozycji, ale zbliżone do premiera anonimowe źródło powiedziało dziennikarzom, że _ premier sądzi, iż zmiany zachodzące obecnie w UE stwarzają potencjał nowego ułożenia stosunków, w którym Wielka Brytania odzyskałaby niektóre prerogatywy zachowując najlepsze elementy wspólnego rynku _.

_ - Doszliśmy do etapu, na którym powinna być dostępna opcja różnych formalnych szczebli członkostwa _ - powiedział Duff BBC.

Wielka Brytania weszła do ówczesnej Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej (EWG) w 1973 roku razem z Irlandią i Danią. W referendum z 1975 r., w którym pytano Brytyjczyków, czy chcą wyjść, czy zostać, 67 proc. głosujących opowiedziało się za pozostaniem.

Już w pierwszym roku członkostwa Londyn zaapelował _ o głębokie zmiany we Wspólnej Polityce Rolnej, sprawiedliwsze metody finansowania budżetu i rozwiązanie problemów monetarnych _. W 1984 roku Margaret Thatcher wywalczyła rabat od brytyjskiej składki do wspólnego budżetu.

_ - Nie prosimy Wspólnoty ani nikogo innego o pieniądze, ale domagamy się zwrotu naszych własnych pieniędzy _ - mówiła na szczycie w Fontainebleau.

Ważnym wydarzeniem w historii stosunków Londynu z UE było wypadnięcie funta z europejskiego węża walutowego (ERM) w 1994 roku.

W 1996 roku Bruksela wprowadziła zakaz eksportu brytyjskiej wołowiny po wykryciu związku między _ chorobą wściekłych krów _ a atakującą ludzi odmianą choroby Creuzfeldta-Jakoba. Zakaz odwołano po trzech latach w odniesieniu do bydła poniżej 30 miesiąca życia, ale Francja go utrzymała.

W 2004 roku premier Tony Blair i prezydent Jacques Chirac starli się w sprawie europejskiej konstytucji, która następnie zmarła śmiercią naturalną po odrzuceniu jej w referendach we Francji i Holandii. W 2007 roku następca Blaira Gordon Brown podpisał Traktat Lizboński przyjęty w zastępstwie konstytucji.

W 2011 roku premier David Cameron wystąpił ze sprzeciwem wobec proponowanego przez UE opodatkowania sektora bankowego, widząc w tym zagrożenie dla roli Londynu jako globalnego centrum finansowego. Cameron obiecał odebrać Brukseli część prerogatyw przy okazji negocjacji nowego unijnego traktatu.

W styczniu Cameron ma wygłosić programowe przemówienie w sprawie UE, w którym - jak się oczekuje - sprecyzuje zasady planowanego nowego modelu stosunków z Unią i sposoby dojścia do niego.

Nie wiadomo, czy Cameron zobowiąże się do rozpisania referendum na temat UE, jaki będzie jego charakter i czego dotyczyć będzie pytanie. Nie ma też pewności, czy UE zechce negocjować z Londynem nowy status członkowski.

Czytaj więcej w Money.pl
Strefa euro to kamień u szyi? Dla nich, tak W odróżnieniu od większości państw UE, w których panuje polityczny konsensus w sprawie europejskiej integracji, w W. Brytanii jest to kwestia polaryzująca partie polityczne i trudna dla rządów.
Straszą wyjściem z Unii. "Niemcy nie będą tolerowały szantażu" Czy Wielka Brytania pójdzie w ślady Norwegii?
Eurosceptycy z rekordowym poparciem Eurosceptyczna brytyjska Partia Niepodległości Zjednoczonego Królestwa ma największy w historii wskaźnik wyborczego poparcia - 14 proc.
Tagi: wyjście wielkiej brytanii z unii europejskiej, wielka brytania, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, unia, najważniejsze, fundusze unijne, gospodarka światowa
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz