Notowania

kryzys w unii
29.11.2011 14:51

Niemcy zaprzeczają, że chcą zdominować Unię Europejską

Obawy starał się uspokoić szef niemieckiej dyplomacji Guido Westerwelle.

Podziel się
Dodaj komentarz
(dirk@vorderstrasse.de/CC/Flickr)

Niemcy nie zamierzają zdominować UE, która opiera się na partnerstwie równych krajów - zapewnił szef niemieckiej dyplomacji Guido Westerwelle (na zdjęciu), odpierając zarzuty części komentatorów, jakoby Berlin chciał narzucić UE rozwiązania w walce z kryzysem.

Westerwelle oraz szefowie dyplomacji Polski i Grecji, Radosław Sikorski i Stawros Dimas, wzięli udział w konferencji _ Berlińskie Forum Polityki Zagranicznej _, zorganizowanej przez Fundację Koerbera.

W trakcie dyskusji ministrów często nawiązywano do przemówienia Sikorskiego, wygłoszonego wczoraj w Berlinie na forum Niemieckiego Towarzystwa Polityki Zagranicznej. Szef polskiego MSZ zaapelował w nim do Niemiec o obronę strefy euro. _ - Prawdopodobnie będę pierwszym ministrem spraw zagranicznych, który tak mówi, ale to powiem: mniej się obawiam niemieckiej siły, niż zaczynam bać się niemieckiej bezczynności _ - mówił.

Zaproponował również zmiany w funkcjonowaniu UE, w tym zmniejszenie i jednoczesne wzmocnienie Komisji Europejskiej, ogólnoeuropejską listę kandydatów do Parlamentu Europejskiego, połączenie stanowisk szefa KE i prezydenta UE.

_ - Biorąc pod uwagę historię naszych dwóch krajów, bardzo godny zauważenia był moment, w którym wczoraj polski minister spraw zagranicznych zaapelował do Niemiec o więcej politycznego przywództwa _ - podkreślił podczas wtorkowej debaty Westerwelle, komentując wystąpienie Sikorskiego.

Niemiecki minister zastrzegł, że _ przewodzenie UE nie polega na tym, że jeden czy dwa kraje niczym dyrektoriat dyktują innym krajom, co mają robić _.

_ - UE oznacza partnerstwo, w którym wszyscy są równi. To oznacza, że mamy wolę politycznego przywództwa, ale nie w znaczeniu dominowania nad innym krajami. Zawsze należy pracować nad integracją europejską w formacie 27 państw _ - powiedział.

_ - Integracja europejska nie jest ekskluzywnym klubem. To oferta. Jeśli jeden kraj nie chce się przyłączyć, to nie może mieć też możliwości blokowania działań innych _ - dodał Westerwelle. Pośrednio odniósł się on do komentarzy niektórych brytyjskich mediów, które w minionych tygodniach zarzucały Niemcom próbę _ dyktatu _ w polityce antykryzysowej.

Oburzenie części brytyjskich komentatorów wywołały niedawno słowa jednego z czołowych polityków rządzącej chadecji Volkera Kaudera, który ocenił, iż niemieckie pomysły na walkę z kryzysem są akceptowane przez większość UE. - _ W Europie nagle mówi się po niemiecku _ - oświadczył kilka tygodni temu. Zarzucił też Londynowi, że sprzeciwiając się unijnemu podatkowi od transakcji finansowych, broni egoistycznych interesów sektora finansowego.

Dzisiaj Sikorski, który apelował dzień wcześniej do Berlina o przywództwo w UE, zauważył z kolei, że w systemie UE _ żaden pojedynczy kraj nie może dominować _. Nawet podejmując decyzję metodą większościową, a nie jednogłośnie, zawsze potrzebne są koalicje - argumentował.

Zdaniem Sikorskiego politycy zbyt często prezentują się wyborcom w roli _ obrońców narodowych interesów przed Brukselą _, a zapominają poinformować, że dyrektywy unijne nie są czymś narzuconym wbrew ich woli, lecz zaakceptowanym przez wszystkie państwa.

Polski minister powtórzył ocenę sytuacji, którą sformułował już wczoraj. - _ Jesteśmy świadkami dramatycznego kryzysu strefy euro. Jeśli strefa euro się rozpadnie, nie przesądzałbym, że jednolity rynek przetrwa _ - powiedział.

_ - To kryzys zadłużenia, ale bardziej kryzys zaufania _- powiedział. _ - Możemy odbudować zaufanie, okazując polityczną wolę znalezienia rozwiązania. Dlatego grudniowy szczyt UE jest tak ważny _ - dodał.

Zdaniem Sikorskiego przedstawione przez niego propozycje zmian w funkcjonowaniu UE, w tym zaostrzenie sankcji za łamanie dyscypliny finansowej i kontrola nad budżetami państw, uczynią ją znów zdolną do działania.

O konieczności reform UE mówili też Westerwelle i Dimas. Niemiecki minister przypomniał, że Berlin opowiada się za ograniczoną i szybką zmianą traktatu UE, prowadzącą do wzmocnienia dyscypliny finansowej w strefie euro i budowy _ unii stabilności _.

Ocenił on też, że w aktualnej debacie niesłusznie oddziela się doraźne działania antykryzysowe od reformy UE, by zapobiec kryzysom w przyszłości. - _ To błąd w sensie politycznym i ekonomicznym. Jeśli chcemy przekonać inwestorów, by inwestowali w strefie euro, to muszą oni wiedzieć, jak strefa euro będzie wyglądać za 10 lat _- mówił. _ - Plan reformy instytucji unijnych jest zatem także odpowiedzią na aktualny kryzys _.

Czytaj więcej o pozycji Niemiec w Europie
[ ( http://static1.money.pl/i/h/170/t196266.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/unia-europejska/wiadomosci/artykul/kaczynski;oskarza;sikorskiego;jego;tezy;ograniczaja;suwerennosc;polski,172,0,977836.html) Szef PiS oskarża Sikorskiego. Przez Berlin Jarosław Kaczyński zarzucił szefowi MSZ, że jego tezy ograniczają suwerenność Polski.
[ ( http://static1.money.pl/i/h/202/t87498.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/niemiecki;minister;prosi;by;polska;pomogla;wzmocnic;dyscypline;w;eurolandzie,111,0,977775.html) Polska też ma wzmacniać euroland. Jak? Wolfgang Schaeuble zaapelował, by polska prezydencja w UE zaangażowała się na rzecz szybkiej zmiany unijnego traktatu.
[ ( http://static1.money.pl/i/h/54/t196406.jpg ) ] (http://news.money.pl/artykul/niemcy;maja;budzet;na;przyszly;rok;zwieksza;zadluzenie,31,0,976415.html) Sąsiad Polski zwiększy długi o 4 mld euro Niemiecki Bundestag przyjął przyszłoroczny budżet. Opozycja krytykuje rząd za zwiększanie zadłużenia.
Tagi: kryzys w unii, niemcy, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, unia, gospodarka polska, fundusze unijne, gospodarka światowa
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz