Notowania

kryzys w hiszpanii
19.07.2012 23:38

Oszczędności w Hiszpanii. Wielkie protesty przeciwko cięciom

W 80 hiszpańskich miastach manifestowano przeciwko przyjętemu przez parlament najsurowszemu planowi oszczędnościowemu w historii kraju.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/EPA)

W 80 hiszpańskich miastach manifestowano przeciwko przyjętemu przez parlament najsurowszemu planowi oszczędnościowemu w historii kraju.

Do protestów wezwały dwie największe centrale związkowe: CCOO i UGT. Na konferencji prasowej poprzedzającej marsze ich liderzy Candido Mendez i Ignacio Fernandez Toxo określili przyjęty dziś przez parlament plan oszczędnościowy jako _ największy zamach na hiszpańską demokrację _ i wyrazili obawy, że podniesienie podatków i obniżenie pensji powiększy bezrobocie i opóźni gospodarcze ożywienie kraju.

Protestujących poparło ponad 20 organizacji społecznych i związkowych, m.in. trzy związki zawodowe zrzeszające policjantów. Najwcześniej ruszyła manifestacja w Barcelonie. Na czele pochodu idącego głównymi ulicami stolicy Katalonii niesiono transparent z napisem: _ - Nie zamilkniemy. Brońmy własnych praw _. Według policji w manifestacji uczestniczyło ok. 10 tysięcy osób.

W Madrycie, gdzie - według związków zawodowych - w marszu protestacyjnym wzięło udział 100 tys. osób, demonstrowano pod hasłem _ - Chcą zrujnować kraj. Musimy im przeszkodzić. Nas jest więcej _. Na czele protestu szli ubrani na czarno strażacy. Tuż za nimi maszerowali również ubrani na czarno policjanci. Solidaryzowali się z nimi ich koledzy będący na służbie i pilnujący porządku podczas protestu, którzy na znak poparcia zdjęli kaski zasłaniające ich twarze.

W marszu protestacyjnym uczestniczyli pracownicy administracji, aktorzy, muzycy, nauczyciele, lekarze, emeryci, bezrobotni, studenci i członkowie 15 M (15 Maja) - tzw. ruchu oburzonych, którego członkowie zeszłego lata przez miesiąc okupowali centralne place hiszpańskich miast. Do protestu przyłączyli się też pracownicy Pałacu Moncloa - siedziby hiszpańskiego rządu.

Maszerujący w stolicy Hiszpanii domagali się zorganizowania referendum, którego przedmiotem byłby przyjęty w czwartek przez parlament plan oszczędnościowy. Plan zakłada podniesienie podatków, zmniejszenie pensji pracownikom sfery budżetowej i obniżenie zasiłków dla bezrobotnych. Celem planu jest zaoszczędzenie w ciągu dwóch lat 65 mld euro i obniżenie w 2014 roku deficytu Hiszpanii do 2,8 proc. PKB, czyli do poziomu wymaganego przez Brukselę.

We wszystkich miastach uczestnicy protestów nawoływali do zorganizowania strajku generalnego i ostrzegali, że ich cierpliwość dobiega końca. _ - Bezrobotni na deputowanych _, _ Nie damy odrzeć się z nadziei _ - skandowali maszerujący.

Czytaj więcej w Money.pl
Będzie pomoc dla banków? Zapadła kluczowa decyzja _ Kryzys w hiszpańskim sektorze bankowym zagraża stabilności całej strefy euro _ - uważa niemiecki minister finansów.
Hiszpania zdecydowała. To najsurowsze oszczędności w historii Przemawiający ostrzegali rząd: _ To może przerodzić się w bunt nie do opanowania _.
Finlandia się ugięła. Pomoże Hiszpanom Północny kraj dostał gwarancje. Sprawdź, ile potrzebują hiszpańskie banki.
Tagi: kryzys w hiszpanii, hiszpania, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, unia, fundusze unijne, gospodarka światowa, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz