Ustalenia money.pl: obrońcom Marka Ch. odmówiono prawa do udziału w przesłuchaniu prezesa NBP

Obrońcy oskarżonego o przekroczenie uprawnień byłego szefa KNF nie zostali dopuszczeniu do udziału w przesłuchaniach świadków składających zeznania w jego sprawie - dowiaduje się nieoficjalnie money.pl.

Adam Glapiński był przesłuchiwany przez prokuraturę 3 stycznia
Źródło zdjęć: © Forum | Arkadiusz Lawrywianiec/FORUM

Według naszego źródła, prokuratura nie zgodziła się między innymi na to, by obrońcy Marka Ch. mogli przysłuchiwać się zeznaniom, jakie w zeszłym tygodniu złożył w Katowicach prezes NBP, który był promotorem Marka Ch. To między innymi dzięki rekomendacji Adama Glapińskiego Marek Ch. objął prezesurę w Komisji Nadzoru Finansowego.

- To słuszne działanie. Udział obrońców Marka Ch. w przesłuchaniu świadków na tym etapie postępowania mógłby doprowadzić do tego, że świadkowie zeznawaliby w sposób mniej swobodny – komentuje ustalenia money.pl mecenas Roman Giertych, reprezentant Leszka Czarneckiego, który w listopadzie złożył zawiadomienie o próbie popełnienia przestępstwa przez Marka Ch.

- Jako adwokat opowiadam się za udziałem obrońców na każdym etapie postępowaniach, ale czasem zachodzą szczególne okoliczności, które wskazują na potrzebę uniknięcia takiej możliwości. Sądzę, że w tym przypadku mamy do czynienia właśnie z takim przypadkiem – dodaje Roman Giertych.

Poprosiliśmy prokurator Ewę Bialik, rzeczniczkę prasową Prokuratury Krajowej, o komentarz w tej sprawie. Poinformowała, że nie ma wiedzy na ten temat, ale zweryfikuje doniesienia.


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

Do aresztu Marek Ch. trafił 27 listopada, po tym jak dwa tygodnie wcześniej "Gazeta Wyborcza" opublikowała nagrania zrobione przez biznesmena Leszka Czarneckiego w marcu podczas rozmowy z Markiem Ch., wówczas szefem Komisji Nadzoru Finansowego. Według właściciela Getin Holdingu, Ch. oferował przychylność wobec jego banków w zamian za 40 mln zł łapówki.

Katowicka prokuratura postawiła byłemu szefowi KNF zarzuty przekroczenie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego w celu osiągnięcia korzyści osobistej przez inną osobę. Grozi za to od roku do 10 lat więzienia. Były prezes KNF za kratami pozostanie co najmniej do 26 stycznia. W połowie grudnia zeszłego roku sąd nie zgodził się na zwolnienie Marka Ch. Z aresztu, uznając, iż w tej sprawie istnieje możliwość matactwa.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie