W Rosji nie mają wyjścia. Radykalny krok przez braki paliw

Dwa regiony Rosji – obwód kałuski oraz zabajkalski – wracają do reglamentacji paliw – podaje niezależny serwis themoscowtimes.com. Władze wprowadziły limity sprzedaży benzyny i diesla oraz zakaz tankowania do kanistrów. Decyzje zapadły po kolejnej serii ukraińskich ataków dronowych, które uszkodziły tamtejsze rafinerie.

Kolejka do rosyjskiej stacji paliw, sierpień 2026 r.Kolejka do rosyjskiej stacji paliw, sierpień 2026 r.
Źródło zdjęć: © East News | IMAGO/Alexey Suhorukov
Bartłomiej Chudy

W obwodzie kałuskim, położonym w europejskiej części Rosji na południowy zachód od Moskwy, jego gubernator Vladislav Shapsha zapowiedział powrót systemu sprzedaży zależnego od numerów rejestracyjnych pojazdów (parzyste/nieparzyste). Władze zakazały także wlewania paliwa do przenośnych kanistrów. Zmiany obowiązują od środy. "Kolejki na stacjach benzynowych wróciły. To wywołuje uzasadnioną frustrację" – napisał Shapsha w serwisie Telegram.

Wykorzystujemy dodatkowe możliwości zwiększenia dostaw benzyny, również z Białorusi. Robimy wszystko, co w naszej mocy, aby szybko unormować sytuację – podkreślił rosyjski gubernator.

Co ciekawe, powrót do obostrzeń paliwowych w Kałudze i okolicach następuje trzy tygodnie po tym, jak władze zniosły te ograniczenia.


DLA CIEBIE
25 lat pracy w McDonald’s. Od pracownika do prezesa - Tomasz Rogacz II Pierwsza Praca #5 

Rosja. Wróciły reglamentacje i limity paliw

Reglamentacja paliw wróciła też w Kraju Zabajkalskim. Jak podał themoscowtimes.com, kierowcy mogą kupić tam maksymalnie 15 litrów benzyny AI-92 lub AI-95 na samochód. Regionalne władze podały, że zapasy wynoszą 17 tys. ton i mogą wystarczyć na 20 dni. Część stacji sprzedawała w środę paliwa bez limitów.

Decyzje regionalnych władz nastąpiły po atakach ukraińskich dronów na trzy rosyjskie rafinerie w Moskwie, Samarze i Ufie w ciągu trzech dni. Ukraińskie wojsko przekazało, że uszkodzenia wyłączyły ponad 45 proc. rosyjskich mocy przerobowych. W ubiegłym tygodniu w obwodzie leningradzkim sprzedaż benzyny ograniczono do 30 litrów na samochód, co najmniej do 1 października.

Już w ubiegłym tygodniu gubernator obwodu leningradzkiego Alexander Drozdenko poinformował o wprowadzeniu na wszystkich stacjach w regionie limitu 30 litrów paliwa na jedno auto, który obowiązuje do początku października. Powodem była trudna sytuacja z zaopatrzeniem. Władze informowały, że około 20 proc. prywatnych i małych stacji w regionie przestało działać, ponieważ nie mogły kupić odpowiednich ilości paliwa na giełdzie.

źródło: themoscowtimes.com, rbc.ru

Wybrane dla Ciebie