Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

610 tys. zł z budżetu. Na referendum, które się nie odbędzie

99
Podziel się:

Co najmniej 610 tysięcy złotych wydali z budżetu urzędnicy Kancelarii Prezydenta. To cena referendum, które nawet się nie odbędzie.

610 tys. zł. Tyle wydano z budżetu na referendum, którego nie będzie
610 tys. zł. Tyle wydano z budżetu na referendum, którego nie będzie (WOJCIECH STROZYK/REPORTER)

Co najmniej 610 tysięcy złotych wydali z budżetu urzędnicy Kancelarii Prezydenta – ustaliło RMF FM. Tyle kosztowała kampania promocyjna oraz objazd po Polsce. To cena referendum, które nawet się nie odbędzie.

Referendum dotyczące zmian w konstytucji zaproponował prezydent Andrzeja Duda. W ramach przygotowania pytań urzędnicy Kancelarii Prezydenta RP ruszyli w podróż po Polsce. Na samo zorganizowanie 37 konferencji poszło ok. 100 tys. zł. Kolejne 180 tys. zł wydano na imprezę na Stadionie Narodowym.

Podsumowano tam pierwszy etap kampanii. Promocja, czyli ulotki, spoty radiowe i ogłoszenia w gazetach, pochłonęła 330 tys. zł. Do wydatków dopisać trzeba jeszcze koszty delegacji pracowników KPRP. Te jednak nie są znane. Pracownicy poinformowali dziennikarzy RMF, że są one „wliczane do ogólnej puli wydatków pracowniczych KPRP".

Zobacz także: Zobacz też: Ryszard Kalisz nie ma wątpliwości. Tak Andrzej Duda powinien zareagować na decyzję ws. referendum

To znaczy, że za ponad 600 tys. zł przygotowano 10 pytań referendalnych, na które nikt nie odpowie, bo referendum się nie odbędzie. Za tę kwotę mogliśmy też obserwować polityków, którzy przekonywali, że referendum jest słuszne i odbędzie się jesienią.

Zgodnie z prezydenckimi zapowiedziami, referendum miało się odbyć w dniach 10-11 listopada. Termin był głośno krytykowany nawet przez polityków Prawa i Sprawiedliwości. Ostatecznie na przeprowadzenie referendum nie zgodził się Senat.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez: dziejesie.wp.pl

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(99)
TomTom
4 lata temu
Dlaczego w PL nie wprowadziliśmy jak dotad tzw. “Obligatoryjnych Wyborów” jak np. w Danii? W tym kraju jeśli nie głosujesz to płacisz mandat (potracane z wynagrodzenia), jest to mechanizm nacisku społecznego, bardzo skuteczny bo frekwencja sięga 90%! Myślę, że powinniśmy do tego dażyć i uświadamać społeczeństwo o konieczności pójścia na wybory. Póki co, jeśli chodzi o wybory to nie ma tej świadomości u starszych (niechęć do władzy po epoce postkomunizmu), nie ma poczucia obowiazku u młodych (maja na to WYWALONE) albo jest podejście skrajne tzw. “stawianie sprawl na ostrzu noża” u emigrantów głosujacymi poza granicami (już nie mieszkaja w PL więc moga w pewnym sensie “dokopać” nam Polakom mieszkajacym z wyboru w kraju). Jakieś inne pomysły? Czy dobrze myślę, prawda?
kruk51
4 lata temu
Jak każdy żyd ! Wydaje nie swoje pieniądze w swoim interesie ! A broni go Talmud ! Który jest żydowską konstytucją w Polsce ! Żydowi wolno gojowi nie !
Hhg
4 lata temu
A złodzieje z PO przez 8 lat kradli mld zł i co ????
Jajacek.
4 lata temu
Lekko się wydaje cudze pieniądze.
Jacek
4 lata temu
co by nie zrobił i tak "prawdziwi Europejczycy" go oplują
...
Następna strona