Notowania

praca w polsce
21.03.2014 06:00

600 milionów dla firm i bezrobotnych - rewolucja w pośredniakach

Minister pracy forsuje zmiany, a eksperci chwalą. Zobacz, kto na jakie pieniądze może liczyć.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Adam Guz/Reporter)

_ Segregacja _ bezrobotnych, refundowanie składek pracowniczych, wielotysięczne bony, pożyczki, premie dla urzędników za efekty, programy dla młodych bezrobotnych i osób powyżej 50. roku życia (50+) - to rozwiązania, które wprowadza uchwalona przez Sejm ustawa reformująca działanie urzędów pracy. Ustawa trafiła do Senatu i resort pracy chce, by jeszcze przed wakacjami weszła w życie. Minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz mówi o początku rewolucji w pośredniakach i chce na nią wydać grubo ponad pół miliarda złotych. Sprawdziliśmy, kto może sięgnąć po te pieniądze i jak zmiany oceniają eksperci rynku pracy.

Tuż po głosowaniu minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział:_ chcemy zmienić obraz urzędów pracy, dostosować je do oczekiwań bezrobotnych i wymagań pracodawców. To jest szansa na szybsze usługi dla rynku pracy, lepsze, wyższej jakości, mniej zbiurokratyzowane i bardziej efektywne _.

Zdaniem ministra, im szybciej zacznie działać nowa ustawa, tym bardziej pomoże ona w osiągnięciu założonego celu na koniec roku - 13-procentowego bezrobocia.

Nowa ustawa ma przede wszystkim pomóc młodym osobom, którzy szukają pierwszej pracy; tym którzy wracają po przerwie związanej z urodzeniem i wychowaniem dzieci a także opiekunom osób niepełnosprawnych lub chorych oraz osobom po 50. roku życia. Nowe prawo ma też dać pracodawcom szansę na obniżenie kosztów pracy, bo przewiduje dofinansowanie za zatrudnianie bezrobotnych. Chodzi tu zarówno o dotację na pensje, jak i składki pracownicze.

Szacuje się, że wprowadzenie zaproponowanych w projekcie zmian w zakresie wprowadzenia profilowania bezrobotnych oraz zwiększenia sposobów, które mają być stosowane przez urzędy pracy, może spowodować utworzenie i utrzymanie nawet około 20 tysięcy miejsc pracy. To oznacza kilkanaście procent spośród posad, które powinny powstać w tym roku, by stopa bezrobocia spadła w grudniu do poziomu 13 procent planowanego przez resort pracy.

Przewiduje się też, że proponowane rozwiązania będą skutkowały wzrostem wpływów podatkowych rzędu 300 mln zł rocznie (z czego około 25 mln stanowiłoby dodatkowe wpływy samorządów). Resort pracy podkreśla, że pomaganie bezrobotnym na nowych zasadach nie zwiększy kosztów funkcjonowania Funduszu Pracy i wydatków z budżetu. Zakładając, że nowe przepisy wejdą w życie jeszcze przed wakacjami, na utrzymanie urzędów pracy oraz aktywizacje bezrobotnych zaplanowano wydać 10,8 mld złotych.

* plan z uwzględnieniem nowelizacji ustawy o aktywizacji bezrobotnych, liczba bezrobotnych na koniec lutego
Źródło: MPiPS

**Segregacja czyli trzy profile i zero tolerancji**

Bezrobotni szukający pracy w urzędach, zostaną posegregowani na trzy grupy. W pierwszej znaleźć mają się ci aktywni, którzy nie potrzebują specjalistycznej pomocy, a jedynie przedstawienia ofert pracy. W drugiej - wymagający wsparcia, którzy korzystać będą ze wszystkich usług i instrumentów, jakie oferują urzędy, np. szkoleń lub staży. W trzeciej grupie mają się znaleźć bezrobotni, którzy nie przejawiają inicjatywy ani zbytniego zaangażowania w szukaniu pracy lub uchylają się od jej podjęcia.

Obsługę tego trzeciego, najtrudniejszego profilu, urzędy przekażą prywatnym agencjom zatrudnienia. Bezrobotni z tej grupy będą też kierowani do Programu Aktywizacja i Integracja (PAI), który powiatowe urzędy pracy będą realizować wspólnie z ośrodkami pomocy społecznej.

Bezrobotny, który bez uzasadnionej przyczyny odmówi uczestnictwa lub z własnej winy przerwie udział w działaniach realizowanych w ramach PAI, zostanie pozbawiony statusu bezrobotnego, a co za tym idzie straci prawo do zasiłku i ubezpieczenia zdrowotnego. Tak samo będzie w przypadku osób, które odmówią przypisania do konkretnego profilu.

Każdy klient urzędu pracy - zarówno bezrobotny, jak i poszukujący pracowników przedsiębiorca - będzie prowadzony przez tego samego doradcę. Doradca nie będzie nowym stanowiskiem, ale nową funkcją pracownika bezpośrednio pracującego z klientami. Doradcy oraz ich przełożeni mają być premiowani za najlepsze wyniki w _ doprowadzaniu _ bezrobotnych do zatrudnienia. Bonusy mają stanowić nawet 5 procent rocznych budżetów Powiatowych Urzędów Pracy.

** **Setki milionów dla przedsiębiorców i bezrobotnych** **

Ustawa przewiduje nowe narzędzia wspierające tworzenie miejsc pracy i powrót na rynek pracy bezrobotnych. Są to na przykład granty na telepracę, bon stażowy, bon na zasiedlenie, świadczenie aktywizacyjne, pożyczka z Funduszu Pracy na utworzenie stanowiska pracy lub podjęcie działalności gospodarczej, szkolenia organizowane w ramach umów szkoleniowych zawieranych między starostą, pracodawcą i instytucją szkoleniową.

Nowela zakłada ponadto wprowadzenie specjalnych programów dla młodych bezrobotnych oraz dla pracodawców zatrudniających pracowników w wieku powyżej 50 lat.

Dla młodych (do 25. roku życia) skróci się z sześciu do czterech miesięcy okres, w którym urzędy muszą przedstawić im ofertę pracy, stażu lub podniesienia kwalifikacji. Z kolei pracodawcy albo przedsiębiorcy, zatrudniający bezrobotnych pracowników w wieku 50+ będą mogli otrzymać dofinansowanie do ich wynagrodzenia. Utworzony ma być Krajowy Fundusz Szkoleniowy, z którego finansowane będą szkolenia dla pracowników. Pieniądze na ten cel też będą pochodziły z Funduszu Pracy.

W sumie na nowe pomysły oraz na Krajowy Fundusz Szkoleniowy (KFS) ma pójść 600 mln złotych. Część tej kwoty - 300 mln zł - zaplanowano przeznaczyć na granty na telepracę oraz dla firm za zatrudniania osób, które chcą wrócić do zawodu po macierzyńskim lub sprawowaniu opieki nad bliskim. Średnio na bezrobotnego - w ramach nowego wsparcia - w tym roku resort pracy zamierza wydać ponad 11 tysięcy złotych.

##Pieniądze na nowe formy aktywizacji bezrobotnych w 2014 roku (w mln zł)
Źródło: MPiPS
Granty na telepracę 150
Na zatrudnienie osób po przerwie związanej z wychowaniem dziecka lub sprawowaniem opieki nad bliskim 150
Krajowy Fundusz Szkoleniowy (kursy, szkolenia, staże) 100
Dofinansowanie wynagrodzenia za zatrudnienie bezrobotnego w wieku 50+ 90
Refundacja składek na ubezpieczenie społeczne za bezrobotnych do 30. roku życia podejmujących pierwszą pracę 50
Finansowanie kosztów kształcenia bezrobotnych do 30. roku życia, w tym: 50
bony szkoleniowe 15
bony stażowe 20
bon zatrudnieniowy 15
pokrycie kosztów wynajmu mieszkania, w związku z podjęciem pracy poza miejscem zamieszkania (bezrobotni do 30. roku życia) - bon na zasiedlenie 10

W kolejnych latach limit środków na wszystkie nowe działania ma być zwiększony do 800 mln zł (razem z KFS), co przy założeniu, że wydatki na poszczególne formy aktywizacji wzrosną proporcjonalnie - środki przeznaczone na granty na telepracę oraz świadczenie łącznie wynosić będą 420 mln zł (po 210 mln zł na każdą z form).

Zakłada się, że limit środków przeznaczony na granty na telepracę i powroty na rynek pracy w 2014 roku wynosić będzie łącznie 300 mln zł (po 150 mln zł na każdą z form). Oznacza to, że przy wsparciu na jednego bezrobotnego w wysokości trzykrotności wynagrodzenia minimalnego obowiązującego w momencie podpisania umowy pomiędzy pracodawcą a starostą (wysokość wynagrodzenia minimalnego wynosi 1680 zł brutto), uda się zatrudnić blisko 30 tys. osób.

Zaprojektowane rozwiązanie pozwoli przedsiębiorcy wybrać formę i długość umowy. W przypadku grantu na telepracę istnieje możliwość zatrudnienia osoby na połowę etatu, jednak przy tym wariancie pracodawca gwarantuje utrzymanie osoby w zatrudnieniu przez minimum 18 miesięcy (minimum 6 miesięcy po ustaniu 12 miesięcznego okresu, w którym pobierał grant).

##Pieniądze na granty na telepracę i aktywizację bezrobotnych
Źródło: MPiPS
Średnia kwota na sfinansowanie utworzonego miejsca pracy, na jaką może liczyć przedsiębiorca 10 080 zł
Maksymalny, miesięczny koszt utrzymania miejsca pracy w przypadku telepracy - 12 miesięcy/18 miesięcy 560 zł/336 zł
Maksymalny, miesięczny koszt utrzymania miejsca pracy w przypadku aktywizacji powracających na rynek pracy lub osób 50+ - 18 miesięcy/30 miesięcy 560 zł/336 zł
Maksymalna liczba stworzonych miejsc pracy w 2014 roku 20 000

Przy założeniu płacy minimalnej w wysokości 1680 zł, miesięczne koszty związane z zatrudnieniem jednej osoby ponoszone przez przedsiębiorstwa, będą niższe średnio o 504 zł brutto. Kwota ta będzie wzrastała w kolejnych latach wraz ze wzrostem wysokości płacy minimalnej.

Resort pracy zakłada w optymistycznym wariancie, że nowym działaniem zostanie też objętych 15,6 tys. osób powyżej 50. roku życia. W wariancie umiarkowanym programem objętych zostanie 10,4 tys. osób.

** **Refundacja składek, bony, a może własna firma? ** **

Kolejną znaczącą zachętą dla pracodawców do tworzenia miejsc pracy ma być refundacja kosztów poniesionych na składki na ubezpieczenia społeczne za skierowanych do pracy bezrobotnych do 30. roku życia, którzy podejmują ją po raz pierwszy w życiu.

Refundacja będzie obejmować okres do sześciu miesięcy, a jej wysokość nie może przekroczyć miesięcznie połowy minimalnego wynagrodzenia za pracę. Przewiduje się nałożenie na pracodawcę obowiązku dalszego zatrudniania skierowanej osoby przez przez pół roku pod groźbą zwrotu refundacji.

Zakłada się, że na refundację pracodawcom kosztów poniesionych na składki na ubezpieczenia społeczne za skierowanych do pracy bezrobotnych do 30. roku życia, którzy zaczną pracować po raz pierwszy w życiu, przeznaczone zostanie w roku 50 mln zł.

Regulacja ta może objąć od około 10,4 tys. osób w przypadku, gdy pracodawca będzie wykorzystywać refundację składek na ubezpieczenia społeczne w wysokości połowy płacy minimalnej (wtedy wynagrodzenie brutto pracownika musiałoby wynosić 4720 zł) do około 19,4 tys. gdyby przyjąć, że przeciętne wynagrodzenie osób rozpoczynających pracę wyniesie 2540 zł.

##Wariant 1: Kwoty refundacji za okres 6 miesięcy dla 1 zatrudnionego, gdy składka na ubezpieczenie społeczne równa się połowie płacy minimalnej (w zł)
Wysokość składki na ubezpieczenie społeczne 800 840 900 950
Wynagrodzenie pracownika brutto (przy funduszu wypadkowym = 0,67) 4720 4956 5310 5605
Kwota refundacji 4800 5040 5400 5700
Liczba osób, za które można byłoby opłacić składki na ubezpieczenie społeczne 10417 9921 9259 8772
##Wariant 2: Kwoty refundacji za okres 6 miesięcy dla 1 zatrudnionego, gdy wynagrodzenie pracownika rozpoczynającego pracę wyniesie przeciętnie 2500 zł
Źródło: MPiPS
Wysokość składki na ubezpieczenie społeczne 430 440 451 463
Wynagrodzenie pracownika brutto uwzględniające inflację 2540 2601 2666 2733
Kwota refundacji 2580 2642 2708 2776
Liczba osób, za które można byłoby opłacić składki na ubezpieczenie społeczne 19379 18924 18463 18010

Do refundacji składek, ministerstwo pracy dokłada bony: stażowy, szkoleniowy, zatrudnieniowy oraz na zasiedlenie:

  • Bon szkoleniowy stanowi gwarancję sfinansowania wskazanego przez bezrobotnego szkolenia niezbędnego do podjęcia pracy oraz dodatkowych kosztów, takich jak koszty dojazdu czy zakwaterowania, do wysokości przeciętnego wynagrodzenia. Rozwiązanie to umożliwi bezrobotnemu samodzielne wybranie sobie szkolenia, które pozwoli mu na zdobycie umiejętności umożliwiających znalezienie posady.
  • Bon stażowy stanowi gwarancję skierowania młodego bezrobotnego na staż do wskazanego przez niego pracodawcy. Warunkiem skierowania na staż jest zobowiązanie się pracodawcy do zatrudnienia bezrobotnego po odbytym stażu. Rozwiązanie to pozwoli na zdobycie rocznego doświadczenia zawodowego - (6 miesięcy stażu + 6 miesięcy zatrudnienia). Bezrobotny trafi na staż na zasadach takich jak to wynika z dotychczasowych przepisów, a zatem np. uzyska stypendium w wysokości 120 proc. zasiłku dla bezrobotnych. Dodatkowo pracodawca, który wywiąże się z podjętego zobowiązania otrzyma jednorazową premię w wysokości 1500 zł.
  • Bon zatrudnieniowy stanowi gwarancję zrefundowania pracodawcy, który zatrudni bezrobotnego do 30. roku życia na okres 18 miesięcy, części kosztów wynagrodzenia wraz ze składkami na ubezpieczenia społeczne. Refundacja ta dokonywana będzie przez okres pierwszych 12 miesięcy w wysokości zasiłku.
  • Bon na zasiedlenie będą mogły otrzymać osoby do 30. roku życia. Chodzi o kwotę nie wyższą niż dwukrotność przeciętnego wynagrodzenia. Bezrobotny otrzymujący bon zobowiązany będzie do utrzymania zatrudnienia, innej pracy zarobkowej lub prowadzenia działalności gospodarczej przez okres co najmniej 6 miesięcy w okresie do 8 miesięcy od dnia otrzymania bonu.

Na podstawie programu pilotażowego realizowanego w 23 powiatach w całej Polsce oszacowano zainteresowanie tymi rozwiązaniami. Zdecydowanie największą popularność przewiduje się w przypadku bonu stażowego (ponad 15,8 tys. osób rocznie) oraz bonu szkoleniowego (ponad 12,3 tys. osób rocznie). Jak przewiduje resort, znacznie mniej osób będzie zainteresowanych bonem na zasiedlenie.

Zrób sobie miejsce pracy. Dostaniesz pożyczkę i... radę

To wsparcie dedykowane jest wszystkim bezrobotnym niezależnie od wieku i doświadczenia zawodowego. Pożyczka na podjęcie działalności gospodarczej będzie udzielana do wysokości 20-krotnego przeciętnego wynagrodzenia. Okres spłaty pożyczki nie będzie dłuższy niż 7 lat, z możliwością skorzystania z 12-miesięcznego okresu karencji w spłacie kapitału.

Pożyczka na utworzenie stanowiska pracy dla bezrobotnego, w tym bezrobotnego skierowanego przez powiatowy urząd pracy, udzielana będzie do wysokości 6-krotnego przeciętnego wynagrodzenia. Maksymalny okres spłaty pożyczki będzie wynosił 3 lata. Pożyczkobiorcom nie będzie przysługiwało prawo do karencji w spłacie pożyczki.

Przyjmuje się, że powyższe pożyczki będą podlegały oprocentowaniu na zasadach preferencyjnych. Podstawą oprocentowania będzie stopa redyskonta weksli w wysokości 0,25 stopy.

Zakładając że łączna kwota przeznaczona na powyższy cel będzie wynosiła 90 mln zł (100 mln zł - 10 proc.) środków dla BGK na koszty obsługi), a na pożyczki na podjęcie działalności gospodarczej zostanie przeznaczona kwota 30 mln zł (tj. 1/3 x 90 mln zł) to z pożyczek tych w 2014 r. mogłoby skorzystać około 400 osób (30 mln zł/75 tys. zł).

Z kolei na pożyczki na utworzenie stanowisk pracy zostanie przeznaczone 60 mln zł (tj. 2/3 x 90 mln zł). Zakładając, że utworzenie jednego miejsca pracy może w 2014 r. kosztować około 22,5 tys. zł, z pożyczek będzie mogło skorzystać około 2670 osób. Łącznie, dzięki wprowadzonej zmianie w 2014 r. z pożyczek będzie mogło skorzystać około 3070 osób przy założeniu, że pożyczki będą udzielane w maksymalnej wysokości.

##Pieniądze na pożyczki dla rozpoczynających działalność gospodarczą lub tworzących miejsca pracy
Wyszczególnienie 2014 2015 2016 2017
Źródło: MPiPS, MF
Przeciętne wynagrodzenie brutto 3 746 zł 3 921 zł 4 126 4 342 zł
Pożyczka na podjęcie działalności gospodarczej 74 920 zł 78 420 zł 82 520 zł 86 840 zł
Pożyczka na stworzenie miejsca pracy dla bezrobotnego 22 476 zł 23 526 zł 24 756 zł 26 052 zł
Całkowite, możliwe wsparcie na osobę 97 396 zł 101 946 107 276 zł 112 892 zł
Łączna kwota pożyczek w danym roku 90 mln zł 90 mln zł 90 mln zł 90 mln zł

W przypadku nowych firm, które będą korzystały z pożyczki na podjęcie działalności gospodarczej, pożyczka na utworzenie nowego stanowiska pracy dla bezrobotnego, będzie mogła być udzielona najwcześniej po upływie trzech miesięcy od rozpoczęcia spłaty pożyczki na podjęcie działalności gospodarczej. Pożyczka ta będzie powiększała (pierwotny) kapitał zadłużenia z tytułu pożyczki udzielonej na podjęcie działalności gospodarczej, a jej spłata następować będzie zgodnie z pierwotnym harmonogramem (nie będzie następowało wydłużenie spłaty).

Pożyczkobiorcy korzystający jednocześnie z pieniądzy na podjęcie działalności gospodarczej, którzy skorzystają z pożyczki na utworzenie stanowiska pracy dla bezrobotnego skierowanego przez powiatowy urząd pracy, będą mieli możliwość skorzystania jednorazowo z umorzenia pożyczki udzielonej na utworzenie pierwszego stanowiska pracy, nie więcej jednak niż do wysokości kwoty pozostałej do spłaty, jeżeli utrzymają to stanowisko pracy przez minimum rok. Możliwość skorzystania z powyższego umorzenia stanowić będzie zachętę do tworzenia miejsc pracy.

To Bank Gospodarstwa Krajowego, pełniący funkcję koordynatora realizacji pożyczek oraz świadczenia usług doradczych i szkoleniowych, wyłoni pośredników finansowych, którymi będą mogły być banki lub instytucje finansowe.

Źródłem finansowania pożyczek na własną działalność gospodarczą będą oczywiście pieniądze z Funduszu Pracy, ale też środki pochodzące z przychodów ze sprzedaży należących do Skarbu Państwa akcji i udziałów, jak również środków Unii Europejskiej. Zakłada się ryzyko kredytowe związane z umorzeniem pożyczonych pieniędzy na poziomie 0,5 proc. wartości udzielonych pożyczek, które zakwalifikowane zostaną do straconych, tj. takich, w przypadku których będzie prawomocne orzeczenie komornika o bezskuteczności egzekucji (szacunkowo około 450 tys. zł rocznie).

Oprócz pożyczek wprowadza się możliwości skorzystania z usług doradczych i szkoleniowych przez osoby, które ubiegają się o wsparcie na podjęcie działalności gospodarczej oraz pożyczkobiorców, którym ich udzielono. Projekt ustawy przewiduje w przypadku udzielenia pożyczki na podjęcie działalności gospodarczej możliwość sfinansowania powyższych usług do wysokości 30 proc. przeciętnego wynagrodzenia na jedną uprawnioną osobę.

**Warto pomagać bezrobotnym? Eksperci oceniają **

_ - Te zmiany są konieczne. Ja jestem daleki od tez, że urzędy pracy są niepotrzebne. Nie wyobrażam sobie rynku pracy bez służb zatrudnienia - ale dobrze funkcjonujących. Jeśli robimy zmiany w tym kierunku, to należy przyklasnąć i wesprzeć - _ mówi Money.pl Marcin Nowicki, ekspert Instytutu Badań nad Gospodarka Rynkową.

_ - Największym problemem jest biurokracja - _ ocenia Marzena Haponiuk z Instytutu Obywatelskiego, który monitoruje rynek pracy i bada formy aktywizacji bezrobotnych. _ Proponowane zmiany oznaczają większy nacisk na indywidualne wsparcie potrzebującym pomocy. To jest bardzo ważne, chodzi o profilowanie osób bezrobotnych i od razu kierowanie ich na właściwy tor np. ktoś ma kompetencje, a potrzebuje oferty pracy, to nie ma sensu pracować z nim wysyłając go na dodatkowe szkolenia _.

Specjaliści wskazują też, że bardziej istotne dla walki z bezrobociem jest ożywianie gospodarki i wzrost PKB. Temu najbardziej służy ograniczanie barier biurokratycznych, stosunkowo niskie podatki i koszty pracy, a także dostępność kredytów.


Źródło: MPiPS, MF

Stopa bezrobocia - co widać powyżej - o wiele bardziej zależy od kondycji gospodarki, czyli dynamiki PKB, niż od tego, ile wydano na aktywizację bezrobotnych. Gdy gospodarka zwalniała, a firmy plajtowały, bezrobotnych szybko przybywało. Nie oznacza to jednak, że nie powinno istnieć sensowne pomaganie bezrobotnym.

Polska w ogonie Europy

Sumy wydawane w ramach Funduszu Pracy mogą wydawać się spore, ale okazuje się, że w Unii Europejskiej jesteśmy na szarym końcu, jeżeli chodzi o kwoty przeznaczane na tworzenie lub znajdowanie pracy bezrobotnym.

Z danych Eurostatu wynika, że Polska wydaje około 0,6 proc. swojego PKB na pomoc bezrobotnym (wypłata świadczeń, koszty przekwalifikowania i kursów zawodowych, itp.). Mniej od nas przeznacza na ten cel jedynie Rumunia i Malta. Średnia dla całej Unii to 1,7 proc. PKB. Dla porównania, najwięcej na tę sferę (w stosunku do PKB) wydają Duńczycy i Belgowie (po 3,7 proc.) oraz Irlandczycy i Hiszpanie (po 3,6 proc.).

Sumy przeznaczane na walkę z bezrobociem nie zawsze idą jednak w parze z efektywnością - co prawda w Danii i Belgii stopa bezrobocia jest stosunkowo niska. W pierwszym przypadku nie przekracza 7 proc., a w drugim 8,5 proc. Jednak w Irlandii i Hiszpanii sięgnęła ona odpowiednio aż 13,1 proc. i 26,4 proc.

Źródło: Eurostat, GUS

Do tego, że stosunkowo mało łożymy na aktywizowanie bezrobotnych, to często robimy to z mizernym skutkiem._ - Efektywność urzędów pracy jest ograniczona, przede wszystkim dlatego - jest to banał, ale zapomina się o tym - nie tworzą miejsc pracy. Urzędy próbują tylko przekierowywać i ukierunkować ludzi, którzy sobie na rynku pracy nie radzą. Drugą kwestią jest fakt, że do urzędów pracy trafia jedynie jedna trzecia osób poszukujących pracy - _mówi Marcin Nowicki z IBnGR.

Jako główny dowód na to, że polski system aktywizacji bezrobotnych to po części marnotrawienie pieniędzy, wskazuje na jego tzw. przeżywalność, czyli skuteczność utrzymania pracy przez przeszkolone osoby lub prowadzenia własnej firmy, której utworzenie sfinansowano. Na Zachodzie ta skuteczność sięga średnio 80 proc., natomiast w Polsce waha się od 30 do 50 proc. Czy system profilowania i pomoc prywatnych agencji to zmieni?

Marzena Haponiuk z Instytutu Obywatelskiego uważa, że profilowanie rzeczywiście może wpłynąć na skuteczność urzędów pracy. _ - Pośredniaki nie mają dobrej opinii, ale wina leży często po stornie przepisów, które w bardzo konkretny sposób pokazują jak pracować z bezrobotnymi. Ten środek ciężkości zostanie przeniesiony na indywidualne plany działania i indywidualną pracę z doradcą zawodowym, więc wydaje się, że to może znacząco wpłynąć na poprawę funkcjonowania urzędów. Po dwóch latach będziemy _ w stanie powiedzieć _ więcej, na ile rynek pracy się zmieni. Dajmy czas tym przepisom - _dodaje.

Marcin Nowicki z IBnGR jest bardziej sceptyczny._ - Były prowadzone projekty pilotażowe, w których próbowano ludzi z urzędów pracy przesunąć do prywatnych agencji zatrudnienia i się okazało, że efektywność tych agencji była niższa niż urzędów pracy. To nie jest takie proste, żeby zatrudnić osobę, która po prostu nie chce być zatrudniona _.

_ - Trzeba by pójść szerzej z tą reformą - _proponuje Zbigniew Żurek z BCC. _ - Urząd pracy powinien zajmować się wyłącznie poszukiwaniem pracy, powinno się z niego wyłączyć jakąkolwiek działalność socjalną _. Dobrze ocenia profilowanie i ostrzejsze wymogi wobec bezrobotnych. _ - Brutalnie mówiąc, ludzi trzeba podzielić na tych, co poszukują pracy i na tych, co powinni otrzymać opiekę społeczną. Od tego powinno się zacząć. Są ludzie, dla których nie ma i nie będzie pracy _.

Jak podkreślają eksperci, naszym decydentom brakuje politycznej odwagi by stwierdzić, że nie każdemu pomoc się należy i ogłosić koniec z płaceniem wszystkim, którzy tylko zarejestrują się jako bezrobotni. Rejestrują się tylko dla ubezpieczenia. Jak się szacuje, takich osób wśród ponad dwóch milionów Polaków bez pracy może być nawet 700 tysięcy. _ - Rozsądnym rozwiązaniem byłoby rozdzielenie statusu bezrobotnego od przywileju ubezpieczenia zdrowotnego - _ podkreśla Marcin Nowicki.

Jak wynika z _ Diagnozy Społecznej 2013 _ duży odsetek, bo aż 25 proc. ogółu bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy stanowią osoby, które ze statusu bezrobotnego uczyniły zawód i jak same przyznają nie są tak naprawdę zainteresowane poszukiwaniem zatrudnienia, a jedynie utrzymaniem prawa do ubezpieczenia zdrowotnego.

Wydaje się, że rząd zamierza poradzić sobie z tym problemem. Kolejnym krokiem - według zapowiedzi resortu - ma być oddzielenie statusu bezrobotnego od ubezpieczenia zdrowotnego.

_ - To jest rzecz, która w wymiarze pracy urzędników powiatowych urzędów pracy miałaby bardzo namacalne skutki z kierowaniem tego wsparcia do tych, którzy najbardziej go potrzebują _ - ocenił Kosiniak-Kamysz. Wiceminister pracy Jacek Męcina zadeklarował wcześniej, że rozwiązanie jest już przygotowane w porozumieniu z ministrem zdrowia i będzie wymagało zmiany w ustawie o świadczeniach zdrowotnych.

Tagi: praca w polsce, praca, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, najważniejsze, gospodarka polska
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz