Notowania

10-06-2018 (17:51)

Absurdy RODO. Dziecko trafia do szpitala, rodzic nie może się dowiedzieć do którego

Wycieczka szkolna. Wypadek drogowy. Dziecko trafia do szpitala. Roztrzęsieni rodzice telefonicznie próbują dowiedzieć się, w której placówce jest ich dziecko. Niestety. Natrafią na mur. Szpital odmawia udzielenia odpowiedzi, powołując się na... RODO.

Podziel się
Dodaj komentarz
(WOJCIECH MATUSIK / POLSKAPRESSE)
Po piątkowym wypadku w Tenczynie 34 osoby trafiły do szpitali.

Kilkugodzinne próby dowiedzenia się, gdzie jest dziecko, jeden z opiekunów opisał na Facebooku. - "Na szczęście" do Krakowa jedzie się samochodem parę godzin. Tyle też zajęło nam ustalanie, gdzie jest dziecko. Dowiedzieliśmy tego tylko dlatego, że jedna z osób miała w dupie RODO (celowo nie pisze kto) Gdyby nie to, czekałaby nas jazda od szpitala do szpitala w 4 różnych miejscowościach. Komórka dziecka wyłączona - relacjonował.

"Na pewno nie ma tu tego dziecka"

Pierwszy szpital po prostu odmówił udzielenia informacji. W sztabie kryzysowym powiedziano rodzicom: nie powinniśmy udzielić takiej informacji, ale zważywszy na okoliczności powiem, że dziecko jest w szpitalu na Rydygiera. Gdy dla potwierdzenia zadzwonili do szpitala przy Rydygiera, ten odpowiedział: na pewno nie ma tu tego dziecka, bo to nie jest szpital dziecięcy.

Zobacz: Ponad 200 rejestracji online nowo narodzonych dzieci w 3 dni. "To bardzo dobry wynik"

- Dziesiątki telefonów, dodatkowego stresu. Może warto coś zmienić w prawie w sytuacjach kryzysowych? - podsumował internauta.

Sprawa trafia do ministra

Na wpis niemal od razu zareagował Maciej Kawecki, dyrektor departamentu zarządzania danymi w Ministerstwie Cyfryzacji. - Sprawa jeszcze dzisiaj trafi do Ministra - napisał w komentarzu.

- Bardzo mi przykro. Mam nadzieję, że z Pana dzieckiem wszystko w porządku i przesyłam pozdrowienia i życzenia szybkiego powrotu do zdrowia. W imieniu Ministerstwa Cyfryzacji zapewniam, że dołożę najwyższej staranności, by szpitale uczulić na bardziej racjonalne podejście do tematu. Oczywiście, nie może być tak, że telefonicznie uzyskujemy wszelkie informacje o pacjentach, ale możliwe jest zastosowanie metod uwierzytelniających osobę dzwoniącą jako rodzica. Zwłaszcza, że w wielu przypadkach przetwarzanie takich danych uzasadnione jest tzw. ochroną żywotnych interesów osób - podkreślił urzędnik resortu.

Z kolei według jednej z internautek personal szpitala bywa "wręcz zastraszony w kwestii RODO", a "cała papierologia zaczęła przysłaniać dobro pacjenta".

"To nie RODO jest winne, tylko - przepraszam za określenie - debile, którzy źle je interpretują (albo szkolą w tym zakresie)" - podsumował ktoś inny.

RODO, czyli unijne rozporządzenie o ochronie danych osobowych, obowiązuje od 25 maja. O absurdalnych interpretacjach nowego prawa pisaliśmy już w money.pl.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: ochrona danych osobowych, wypadki drogowe, wiadomości, gospodarka, gospodarka polska, najważniejsze
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
10-06-2018

komarWyjsc z tegi durnowatego sRODO i SrUnii Europejskiej !!! bedzie nam wszystki duzo latwiej sie zylo !!!!!

10-06-2018

OloLudzie po co nam ta unia, wystarczy policzyć ile te złodzieje ukradły przez 8 lat rządzenia, na samym VAT i paliwie jest to ok 250 mld złotych, z Unii … Czytaj całość

11-06-2018

koloŚlimak to ryba, a marchewka to owoc. Za to nieuki biorą nasze pieniądze.

Rozwiń komentarze (287)

Wybrane dla Ciebie