Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Absurdy RODO. Dziecko trafia do szpitala, rodzic nie może się dowiedzieć do którego

Absurdy RODO. Dziecko trafia do szpitala, rodzic nie może się dowiedzieć do którego

Po piątkowym wypadku w Tenczynie 34 osoby trafiły do szpitali. Fot. WOJCIECH MATUSIK / POLSKAPRESSE
Po piątkowym wypadku w Tenczynie 34 osoby trafiły do szpitali.

Wycieczka szkolna. Wypadek drogowy. Dziecko trafia do szpitala. Roztrzęsieni rodzice telefonicznie próbują dowiedzieć się, w której placówce jest ich dziecko. Niestety. Natrafią na mur. Szpital odmawia udzielenia odpowiedzi, powołując się na... RODO.

To właśnie spotkało rodziców jednego z dzieci, które ucierpiało w piątkowym wypadku drogowym na Zakopiance. Autokar, którym podróżowało 42 uczniów szkoły podstawowej, zderzył się czołowo z ciężarówką i samochodem osobowym, po czym zjechał ze skarpy.

Kilkugodzinne próby dowiedzenia się, gdzie jest dziecko, jeden z opiekunów opisał na Facebooku. - "Na szczęście" do Krakowa jedzie się samochodem parę godzin. Tyle też zajęło nam ustalanie, gdzie jest dziecko. Dowiedzieliśmy tego tylko dlatego, że jedna z osób miała w dupie RODO (celowo nie pisze kto) Gdyby nie to, czekałaby nas jazda od szpitala do szpitala w 4 różnych miejscowościach. Komórka dziecka wyłączona - relacjonował.

"Na pewno nie ma tu tego dziecka"


Pierwszy szpital po prostu odmówił udzielenia informacji. W sztabie kryzysowym powiedziano rodzicom: nie powinniśmy udzielić takiej informacji, ale zważywszy na okoliczności powiem, że dziecko jest w szpitalu na Rydygiera. Gdy dla potwierdzenia zadzwonili do szpitala przy Rydygiera, ten odpowiedział: na pewno nie ma tu tego dziecka, bo to nie jest szpital dziecięcy.

Zobacz: Ponad 200 rejestracji online nowo narodzonych dzieci w 3 dni. "To bardzo dobry wynik"

 



- Dziesiątki telefonów, dodatkowego stresu. Może warto coś zmienić w prawie w sytuacjach kryzysowych? - podsumował internauta.

 

Sprawa trafia do ministra

Na wpis niemal od razu zareagował Maciej Kawecki, dyrektor departamentu zarządzania danymi w Ministerstwie Cyfryzacji. - Sprawa jeszcze dzisiaj trafi do Ministra - napisał w komentarzu.

- Bardzo mi przykro. Mam nadzieję, że z Pana dzieckiem wszystko w porządku i przesyłam pozdrowienia i życzenia szybkiego powrotu do zdrowia. W imieniu Ministerstwa Cyfryzacji zapewniam, że dołożę najwyższej staranności, by szpitale uczulić na bardziej racjonalne podejście do tematu. Oczywiście, nie może być tak, że telefonicznie uzyskujemy wszelkie informacje o pacjentach, ale możliwe jest zastosowanie metod uwierzytelniających osobę dzwoniącą jako rodzica. Zwłaszcza, że w wielu przypadkach przetwarzanie takich danych uzasadnione jest tzw. ochroną żywotnych interesów osób - podkreślił urzędnik resortu.

Z kolei według jednej z internautek personal szpitala bywa "wręcz zastraszony w kwestii RODO", a "cała papierologia zaczęła przysłaniać dobro pacjenta".

"To nie RODO jest winne, tylko - przepraszam za określenie - debile, którzy źle je interpretują (albo szkolą w tym zakresie)" - podsumował ktoś inny.

RODO, czyli unijne rozporządzenie o ochronie danych osobowych, obowiązuje od 25 maja. O absurdalnych interpretacjach nowego prawa pisaliśmy już w money.pl.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Czytaj także
Polecane galerie
ANTYYYYYPOLO
2018-06-16 13:53
KOLEJNY PRZYKŁAD Z JAKĄ POGARDĄ,EKIPA KACZYŃSKIEGO TRAKTUJE OBYWATELI TEGO KRAJU!!!POLACY KIEDY SIĘ WRESZCIE OBUDZICIE Z TEGO LETARGU I ODSUNIECIE,TYCH SZKODNIKÓW OD WŁADZY!????
K
2018-06-12 19:23
Ten wymysł z Rodo utrudnia życie
tz
2018-06-12 07:00
jak to jest że politycy wymyślają głupoty, urzędnicy restrykcyjnie je egzekwują, dziennikarze straszą karami i innymi konsekwencjami... a jak cos się stanie do wszyscy urządzają nagonkę na ludzi którzy nie zachowali się zgodnie z zdrowym rozsądkiem
Pokaż wszystkie komentarze (287)