Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Atak zimy jest drogi. Stać nas na 55 dni odśnieżania

0
Podziel się:

Jeśli pieniędzy zabraknie, GDDKiA może sięgnąć do rezerw.

Atak zimy jest drogi. Stać nas na 55 dni odśnieżania
(PAP/Grzegorz Momot)

Na walkę z zimą na najważniejszych drogach w Polsce Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad ma w tym sezonie 361 milionów złotych. Jeśli pieniędzy zabraknie, trzeba będzie sięgnąć do rezerw. W województwach i mniejszych gminach takiego luksusu nie ma. Samorządy będą musiały zabrać pieniądze przeznaczone na kulturę czy służbę zdrowia.

Na jak długo wystarczy pieniędzy na utrzymanie najważniejszych dróg w kraju? Dziś GDDKiA podzieli się oficjalnymi statystykami. Money.pl uwzględnił dane po ataku zimy na przełomie listopada i grudnia. Ustaliliśmy, że jeden dzień utrzymania dróg podczas solidnych śnieżyc kosztuje około 7 milionów złotych.

A zatem cały obecny _ zimowy _ budżet GDDKiA wystarczyłby na około 55 dni intensywnych śnieżyc - obliczył Money.pl. W tym czasie zarządca dróg może wysłać na nie w całym kraju ponad 3400 pojazdów. Największą grupą w tym arsenale są pługi.

źródło: Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad

Odśnieżyć drogę to jednak nie wszystko. Na tę zimę GDDKiA zaopatrzyła się w 385 tysięcy ton soli drogowej, 120 tysięcy ton piasku i prawie 6 tysięcy ton chlorku wapnia. Drogowcy wspomagają się też ustawianymi wzdłuż dróg zasłonami przeciwśnieżnymi, dzięki którym mniej śniegu zawiewane jest z pól i poboczy. Na tę zimę GDDKiA przygotowała sobie aż 1,2 tysiąca kilometrów takich zasłon.

[ ( http://static1.money.pl/i/h/93/t87645.jpg ) ] (http://news.money.pl/artykul/stany;walcza;z;zima;zawalil;sie;dach;nad;stadionem,170,0,733866.html) Stany walczą z zimą. Zawalił się dach nad stadionem
Prognozy meteorologów mogą jednak niepokoić. Ta zima może być wyjątkowo sroga i długa. Czy wystarczy pieniędzy na utrzymanie dróg? _ - W razie potrzeby, jeśli te 361 milionów okaże się kwotą zbyt małą, sięgniemy do rezerw - _ uspokaja w rozmowie z Money.pl Artur Mrugasiewicz z GDDKiA.

W krytycznej sytuacji, wykorzystać można również rezerwy celowe z Ministerstwa Infrastruktury. Drogowcy zapewniają, że krajowe drogi przed zimą się obronią. Sęk jednak w tym, że 18,5 tysiąca kilometrów dróg krajowych to zaledwie 5 procent wszystkich dróg w Polsce. Na pozostałych 365 tysiącach kilometrów tak różowo już być nie musi.

źródło: Główny Urząd Statystyczny

Spośród dużych miast najwięcej na odśnieżanie wydaje Warszawa. W tym roku zapłaciła już ponad 27 milionów złotych. To niemal tyle samo co cały budżet na odśnieżanie dróg Wrocławia i Szczecina razem wziętych.

Duże miasta nie oszczędzają, mogą sięgnąć do rezerw

Do końca zimy stolica zarezerwowała na utrzymanie dróg 100 milionów złotych. Koszty są tak wysokie, że prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz rozważała rezygnację z odśnieżania i zamiast solą, posypywania jezdni żwirem. Jak na razie jednak Warszawa stosuje _ zasadę czarnej jezdni _ i sypie odpowiednią ilość soli. Stolica ma do tego armię 308 pługosolarek. Dysponujące nimi cztery firmy odśnieżają ponad 1300 km dróg. Jedna akcja usuwania śniegu z jezdni kosztuje średnio około 2,2 miliona złotych.

_ - Nie ma możliwości, że przestaniemy odśnieżać, gdyby zabrakło pieniędzy. W zeszłym roku wydaliśmy na odśnieżanie 110 mln złotych. Zima była ostra, pługosolarki wyjechały 71 razy. Z rezerwy budżetowej wzięliśmy tylko kilka dodatkowych milionów złotych - _tłumaczy Money.pl Iwona Fryczyńska, rzeczniczka Zarządu Oczyszczania Miasta.

Wrocław na walkę ze śliskimi jezdniami zarezerwował 17 mln złotych. Tyle ma wystarczyć na odśnieżenie ponad 600 km dróg, przystanków i parkingów. Z tej puli dwie wrocławskie firmy, które dysponują 35 piaskarkami i pługopiaskarkami, otrzymują miesięcznie 2,4 mln złotych za tzw. _ gotowość _ plus 120 tysięcy złotych za każdorazową akcję odśnieżania.

_ - W ciągu pięciu miesięcy zimy przewidujemy około 50 akcji odśnieżania. W zeszłym roku zapłaciliśmy za 48 akcji odśnieżania, a zima była ostra - _ mówi Money.pl Ewa Mazur, rzeczniczka Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta.

[

ZOBACZ MAPĘ UTRUDNIEŃ NA DROGACH ]( http://moto.money.pl/zaplanuj-podroz/ )Do tej pory Wrocław wydał zaledwie 2,5 mln złotych, ale to dopiero rachunek za listopad. Płatność za grudzień będzie większa, bo pługopiaskarki wyjeżdżały na około 20 akcji. Jeśli pieniędzy zabraknie, uruchomiona zostanie tzw. rezerwa budżetowa. _ - W zeszłym roku potrzeba było dodatkowych pieniędzy na wywożenie śniegu, który zalegał na przystankach i parkingach. Wtedy dodatkowo otrzymaliśmy 600 – 700 tysięcy złotych _ - mówi Ewa Mazur.

Jak sprawdził Money.pl, Szczecin na odśnieżanie tej zimy zarezerwował 11 mln złotych. W zeszłym sezonie zimowym wydał niecałe 8 mln złotych. Maksymalnie po mieście jeździ 36 aut usuwających śnieg i posypujących jezdnie. Miasto obsługują dwie firmy, które oczyszczają około 700 km dróg._ _

_ - Dodatkowo 90 osób na zlecenie miasta odśnieża ręcznie parkingi w strefie strzeżonej, poza tym 120 osób usuwa śnieg z chodników w ramach robót publicznych _ - mów Marta Kwieceń-Zwierzyńska, rzeczniczka Zarządu Dróg i transportu Miejskiego.

Kraków z kolei zamierza wydać na _ akcję zima _ 29 milionów złotych. Do tej pory jednak walka ze śnieżycami na drogach pochłonęła połowę tej kwoty. W zeszłym roku na odśnieżanie 1300 km dróg w Krakowie wydano 26,5 mln złotych. Śnieg z dróg, chodników i przystanków usuwa kilkanaście firm, które dysponują 200 pojazdami. _ - To nie tylko piaskarki, pługi czy solarki, ale także mniejsze pojazdy, które służą do odśnieżania chodników - _ tłumaczy Jacek Bartlewicz, rzecznik Infrastruktury Komunalnej i Transportu w Krakowie.

Kurorty oszczędzać nie mogą. Choćby kosztem remontów

Karpacz w ciągu roku na odśnieżanie niecałych 60 kilometrów dróg wydaje około 700 tysięcy złotych._ - W listopadzie wydaliśmy 63 tysiące, ale w grudniu ta kwota będzie co najmniej dwa razy wyższa - _ usłyszeliśmy w Urzędzie Miasta. Gdy zimy okazują się wyjątkowo srogie, zaplanowana w budżecie kwota nie zawsze wystarcza. Wtedy trzeba przesuwać środki z innych zadań i kosztem np. rezygnacji z niektórych remontów dróg odśnieżać ulice.

Z kolei Zakopane na _ akcję zima _, która trwa od 1 listopada do 30 kwietnia planuje wydać niemal dwa miliony złotych. _ - Jeżeli zabraknie, to w budżecie zawsze jest rezerwa na nieprzewidziane sytuacje i z niej przeznaczana są środki na przykład na usuwanie skutków klęsk takich jak wyjątkowo śnieżna zima. Ale nie przewidujemy takiej sytuacji - _mówi Ewa Matuszewska, rzeczniczka urzędu gminy w Zakopanem.


unforth/CC/Flickr

W stolicy polskich Tatr gdy atakuje zima na ulice miasta wyjeżdża od 10 do 15 pługów i pługosyparek. -_ To specyficzny teren. Więc i sprzęt musi być odpowiedni. Tylko dwunapędowy i mocniejszy - _ mówi Piotr Włosiński z gminnej spółki Tesko, która dba o stan ponad stu kilometrów dróg w mieście.

Województwa już przyznają: Pieniędzy może zabraknąć

Na Podkarpaciu już wiadomo, że zaplanowane w budżecie 13 mln zł nie wystarczy na odśnieżanie dróg wojewódzkich. Pięć milionów złotych pójdzie na zakup: soli, piasku i kruszywa. 8 mln zł to koszt akcji odśnieżania.

_ - Kupiliśmy 11,5 tys. ton soli. Ale już widać, że trzeba będzie dokupić co najmniej tysiąc ton. To dodatkowe 300 tys. zł. Razem z kosztami użytkowania sprzętu może okazać się, że trzeba będzie dołożyć co najmniej milion złotych - _ przewiduje Kazimierz Surmacz, zastępca dyrektora Podkarpackiego Zarządu Dróg Wojewódzkich w Rzeszowie. To podobna sytuacja do tej z ostatniej zimy. Wtedy trzeba było dorzucić 1,5 mln zł na odśnieżanie, kosztem innych inwestycji drogowych.

Podkarpaccy drogowcy, którzy przy pomocy 131 pługosyparek i pługów czuwają nad 1632 km dróg wojewódzkich przyznają, że tegoroczna zima jest kosztowna, bo jest kapryśna. _ - Nawet gdy jest ostry mróz, ale trzyma długo, to nawierzchnia może w miarę dobrym stanie utrzymać się nawet przez dwa, trzy tygodnie. Tym razem sytuacja jest zmienna - _ mówi Money.pl dyrektor Surmacz.

W województwie zachodniopomorskim Zarząd Dróg Wojewódzkich odpowiada za utrzymanie 2093 km dróg. Nad tym, by kierowcy nie utknęli - tak jak ostatnio - w wielokilometrowych korkach - pracują 54 solarki. Tamtejsi drogowcy mają na tegoroczną zimę 12 mln zł. _ - Do tej pory wydaliśmy już około 4-5 mln zł - _ informuje Kazimierz Grygorcewicz, naczelnik wydział Dróg w koszalińskim ZZDW. _ - Dzień odśnieżania w jednym z siedmiu rejonów to koszt około 35-40 tys. zł. _

Wiele wskazuje na to, że 12 mln zł może nie wystarczyć. W czasie ubiegłorocznej, długiej zimy na odśnieżanie poszło ponad 14 mln zł. _ - Gdy kończą się środki informujemy o tym Urząd Marszałkowski. To on zapewnia nam finansowanie. Wiadomo, że z pustego w próżne się nie naleje, więc zawsze jest to kosztem czegoś innego: służby zdrowia, kultury, możliwości jest wiele - _mówi naczelnik Grygorcewicz.

Czytaj w Money.pl
[ ( http://static1.money.pl/i/h/95/t90207.jpg ) ] (http://news.money.pl/artykul/zima;paralizuje;polskie;drogi;zasypane,204,0,735180.html) Zima paraliżuje. Polskie drogi zasypane Śnieżny horror rozgrywa się na wielu drogach w całym kraju. Taka pogoda potrwa do niedzieli.
[ ( http://static1.money.pl/i/h/125/t123773.jpg ) ] (http://news.money.pl/artykul/problemy;na;drogach;w;lubuskiem,25,0,734489.html) Problemy na drogach w lubuskiem Występuje błoto pośniegowe, lokalna śliskość lub cienka, zajeżdżona warstwa śniegu.
[ ( http://static1.money.pl/i/h/95/t90207.jpg ) ] (http://news.money.pl/artykul/utrudnienia;na;drogach;zima;znow;atakuje,168,0,733864.html) Utrudnienia na drogach. Zima znów atakuje TIR-y blokują _ Zakopiankę _. Na krajową _ trójkę _ do Jakuszyc wpuszczają tylko z łańcuchami.
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(0)