Notowania

ceny paliw
03.02.2011 06:00

Benzyna po 5,25 zł. Diesel po 5 zł. Egipt to pretekst

Ceny idą w górę, bo na rynku panuje niepewność, którą wykorzystują spekulanci.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/Jerzy Paszkowski)

Złe wiadomości dla zmotoryzowanych. Musimy przyzwyczaić się do drogiego tankowania.Ropa drożeje, bo niepokoje na Bliskim Wschodzie wykorzystują spekulanci. A to oznacza podwyżki na stacjach paliw. *W kwietniu cena najpopularniejszej benzyny Pb 95 może dojść do 5,25 zł za litr. Diesel będzie szturmował granicę 5 zł za litr.*

Kierowcy muszą przyszykować się na to, że każda kolejna wizyta na stacji benzynowej wiązać się będzie z coraz większymi wydatkami. Bo choć w obecnej, niepewnej sytuacji prognozowanie obarczone jest dużym ryzykiem błędu - to zdaniem analityków z monitorujących rynek paliw firm e-petrol.pl i BM Reflex - wiele wskazuje na to, że najbliższe kilkanaście tygodni będzie czasem droższego tankowania.

Zdaniem ekspertów e-petrol.pl w przyszłym tygodniu za litr benzyny Pb 95 płacić będziemy od 4,71 do 4,81 zł/l. Diesel będzie kosztował od 4,59 do 4,68 zł/l. A autogaz LPG od 2,46 do 2,85 zł/l. I choć to nawet nieznacznie mniej niż na początku roku, to jeszcze w lutym czekają nas podwyżki.

**[

Cena najpopularniejszej _ bezołowiówki _ Pb 95 pójdzie w górę od kilku do kilkunastu groszy i dojdzie do poziomu 4,9 - 4,99 zł/l. Bardziej stabilne będą ceny oleju napędowego, który w tym miesiącu nie powinien podrożeć o więcej niż 10 gr na litrze.- _ W rezultacie ceny mogą kształtować się na poziomie 4,66 - 4,75 zł za litr _- prognozuje Jakub Bogucki z e-petrol.pl

To nie koniec złych wiadomości. Kolejne tygodnie będą czasem paliwowej drożyzny. Jak wynika z przygotowanego przez e-petrol.pl raportu _ Polski Rynek Paliw 2010 _zawierającego również prognozy na 2011 r., w kwietniu litr benzyny Pb 95 może kosztować od 5,16 do 5,25 zł za litr. Z kolei diesel zmierzy się z zarezerwowaną do tej pory dla benzyny psychologiczną granicą 5 zł za litr. Ceny ON sięgną poziomu 5 - 5,09 zł/l.

Podwyżek spodziewają się też analitycy BM Reflex. - _ W całym 2011 roku możemy spodziewać się wzrostu cen o około 20-30 groszy na litrze w ujęciu rocznym. Oznacza to, że średni poziom cen benzyn na stacjach utrzyma się powyżej poziomu 4,8 zł za litr. Zmniejszyć może się też różnica między cenami diesla i benzyny _- prognozuje Rafał Zywert z BM Reflex.

źródło: BM Reflex

Według BM Reflex średnio w roku 2010 za litr Pb95 i ON *płaciliśmy odpowiednio *4,59 zł/l i *4,30 zł/l. *

Nie wszyscy znawcy rynku paliw wierzą jednak w to, że ziści się czarny scenariusz. -_ Ceny benzyny nie powinny w najbliższym czasie przekroczyć granicy 5 złotych. Możemy mieć do czynienia z ich dużymi wahaniami, ale nie będą one trwałe _ - przewiduje Andrzej Szczęśniak, ekspert rynku paliw.

Dlaczego ma być drożej? Analitycy wskazują, że pochód cen w górę wcale nie jest bezpośrednią pochodną wydarzeń, które mają miejsce na Bliskim Wschodzie. _ - Wzrost cen wynika przede wszystkim z obawy o to, że niepokoje społeczne mogą rozprzestrzenić się na kraje będące istotnymi eksporterami ropy, jak choćby Arabię Saudyjską czy Libię. __ Przed niepokojami w Tunezji i Egipcie cena ropy wynosiła 70-90 dolarów, obecnie po raz pierwszy od 2008 roku przekracza granicę 100 dolarów _ - mówi Dariusz Kraszewski, ekspert Deloitte.

Niepokoje, które targają Egiptem nie powinny przekładać się na wzrost cen ropy. Kraj nie należy do naftowych potentatów. Z wydobyciem na poziomie nieco ponad 600 tysięcy baryłek ropy dziennie jest w trzeciej dziesiątce największych, światowych producentów _ czarnego złota _.

-_ Kraj ten jest importerem ropy a nie jego producentem. To z czym teraz mamy do czynienia to spekulacyjna krótkoterminowa gra. Trwałej podwyżki cen ropy z powodu samego Egiptu raczej nie będzie _- mówi Szczęśniak.

źródło: IEA, OPEC - dane za 2009 rok

Bardziej istotne jest jednak strategiczne położenie kraju faraonów. -_ Kanałem Sueskim transportowane jest dziennie około 600 tys. baryłek ropy z regionu Zatoki Perskiej, w tym w dużej części z Arabii Saudyjskiej. Rocznie płynie tamtędy 2,7 tys. tankowców. Dodatkowo rurociągiem SUMED transportowane jest około 1,2 mln baryłek dziennie _- wskazuje Zywert.

Zblokowanie Kanału Sueskiego i ropociągu SUMED oznaczałoby ograniczenie dostaw ropy w skali odpowiadającej 2 proc. obecnej światowej podaży tego surowca. Drogą alternatywną dla tankowców przepływających kanałem do Morza śródziemnego jest opłynięcie Afryki. To wydłuża drogę o około 11 tys. kilometrów.

Nawet to nie musi oznaczać paliwowego kryzysu. - _ Problemy mogą wystąpić dopiero w przypadku, gdy niepokoje rozleją się na kraje Bliskiego Wschodu. Wtedy obawiałbym się powtórki z 2008 roku, kiedy cena ropy rosła w bardzo szybkim tempie _ - ostrzega Szczęśniak.

[ ( http://static1.money.pl/i/h/132/t84612.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/koniec;podwyzek;cen;paliw;tylko;na;chwile,67,0,744515.html) Koniec podwyżek cen paliw? Tylko na chwilę
Na szczęście blokada dostaw jest mało prawdopodobna i pojawia się coraz więcej uspokajających sygnałów.

- _ Sekretarz OPEC zapowiedział gotowość kartelu do zwiększenia produkcji. Z tym, że większość wolnych mocy przerobowych ma obecnie Arabia Saudyjska, a problemem wydaje się nie tyle poziom produkcji, co transport surowca z Bliskiego Wschodu do Europy i USA _ - zauważa Zywert.

Dla tankujących nad Wisłą kluczowe będzie kształtowanie się kursu dolara. -_ Jeżeli spekulacyjnie nastawiony rynek wykorzysta wszelkie niepokojące wydarzenia z Bliskiego Wschodu i ceny ropy Brent wzrosną do poziomu 110 dolarów, to przy obecnym kursie dolara w granicach 2,82 zł, detaliczne ceny paliw na stacjach mogłyby wzrosnąć 15 groszy na litrze. Jednak, gdyby dolar potaniał do 2,65 zł, to przy ropie kosztującej 110 dolarów za baryłkę, ceny na stacjach nie zmienią się - _ mówi analityk Refleksu.

Polskie koncerny idą w sukurs kierowcom

Dobrą wiadomością dla kierowców jest to, że - zdaniem ekspertów e-petrol.pl - o ile nie wydarzy się nic nieprzewidzianego - trend wzrostowy już w maju może się zdecydowanie odwrócić i ceny ON mogą wrócić do poziomów z lutego lub niewiele wyższych. Ten ostatni scenariusz ma dotyczyć benzyny 95.

Także rodzime koncerny paliwowe podkreślają, żezrobią wszystko, by cena benzyny nie przekroczyła poziomu 5 zł za litr. -_ PKN Orlen obniżył ceny paliw na stacjach. Dotyczy to także paliw premium, zwykle droższych od paliw podstawowych. Jest co najmniej kilka powodów dla takiego działania. Wysokie ceny na stacjach niekoniecznie przekładają się na rekordowe zyski koncernów, ponieważ mogą hamować popyt. W styczniu obserwowaliśmy spadek sprzedaży detalicznej i w związku z tym, chcąc wyjść na przeciw oczekiwaniom klientów, postanowiliśmy obniżyć ceny - _ informuje biuro prasowe płockiego koncernu.

[ ( http://static1.money.pl/i/h/238/t20206.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/paliwa;za;drogie;to;jeszcze;nie;koniec,133,0,753541.html) Paliwa za drogie? To jeszcze nie koniec
_ W związku z niepokojami w krajach zbliżonych do obszarów naftowych, cena baryłki ropy w ostatnich dniach oscyluje wokół 100 dolarów. Coraz silniejsze działania spekulacyjne dodatkowo windują ten wskaźnik. Mimo niekorzystnych tendencji wzrostowych notowań surowca do produkcji paliw, Grupa LOTOS utrzymuje poziom swoich cen hurtowych na takiej wysokości, że klienci płacą na stacjach benzynowych za podstawowe paliwa kwoty poniżej 5 zł za litr _- czytamy w komunikacie Lotosu.

Tagi: ceny paliw, paliwo, nowe samochody, wiadomości, gospodarka, najważniejsze, gospodarka polska, aktualności, motoryzacja, moto
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz