Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
nowoczesna
19.12.2016 11:51

Kryzys w Sejmie nadal trwa. Opozycja zgłosi działania marszałka do prokuratury

Posłowie Platformy: Cezary Tomczyk, Sławomir Nitras i Agnieszka Pomaska zażądali na poniedziałkowej konferencji prasowej dymisji marszałka Kuchcińskiego oraz zrzeczenia się przez niego immunitetu poselskiego.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Reporter)

PO zarzuca marszałkowi Sejmu Markowi Kuchcińskiemu przekroczenie uprawnień w związku z przeniesieniem piątkowych głosowań budżetowych do Sali Kolumnowej - poinformował poseł Cezary Tomczyk. Platforma jeszcze w poniedziałek złoży w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury. - Jeśli podczas wtorkowego posiedzenia Senat będzie debatował nad "niby uchwaloną" ustawą budżetową na 2017 r., wejdziemy jeszcze głębiej w konflikt prawny - ocenił lider Nowoczesnej Ryszard Petru podczas poniedziałkowej debaty eksperckiej w Sejmie.

Posłowie Platformy: Cezary Tomczyk, Sławomir Nitras i Agnieszka Pomaska zażądali na poniedziałkowej konferencji prasowej dymisji marszałka Kuchcińskiego oraz zrzeczenia się przez niego immunitetu poselskiego.

- Marszałek przekroczył swoje uprawnienia używając Straży Marszałkowskiej przeciwko posłom. Straż Marszałkowska, na rozkaz marszałka Sejmu stanęła na drodze na salę posiedzeń, dlatego to posiedzenie choćby z tego powodu jest nieważne. Marszałek też nie dopełnił obowiązków, dlatego że nie zapewnił funkcjonowania Sejmu w godny sposób, zgodny z regulaminem Sejmu i konstytucją - argumentował Tomczyk.

Jak dodał, Kuchciński naruszył art. 231 kodeksu karnego. Stanowi on, że "funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3".

Z kolei Nowoczesna zorganizowała w Sejmie debatę ekspertów i organizacji pozarządowych dotyczącą społeczeństwa obywatelskiego; nie wpuszczono na nią dziennikarzy, ale na stronie internetowej Sejmu odbywa się transmisja z tego wydarzenia.

- Dziś jest ważny dzień dlatego, że jest ostatnim dniem przed posiedzeniem Senatu. Jeśli Senat będzie na nim debatował na temat ustawy budżetowej, która została "niby uchwalona", to wchodzimy jeszcze głębiej w konflikt prawny - zauważył Petru.

Przypomniał, że podczas głosowania nad ustawą budżetową, które odbyło się w piątek w Sali Kolumnowej Sejmu "nie można było stwierdzić czy było kworum". - Co więcej, czy wszyscy posłowie mogli wejść na salę - dodał. Zwracał jednocześnie uwagę, że zna przypadki dwóch posłów, którzy nie zostali wpuszczeni do Sali Kolumnowej.

Szef Nowoczesnej odniósł się też do niedzielnego spotkania z prezydentem Andrzejem Dudą w sprawie sytuacja jaka wydarzyła się w piątek w Sejmie. W tym dniu prezydent odbył spotkania z liderami parlamentarnych ugrupowań opozycyjnych: szefem Nowoczesnej Ryszardem Petru, szefem PO Grzegorzem Schetyną, liderem Kukiz'15 Pawłem Kukizem oraz prezesem PSL Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem.

- Miałem wrażenie, że prezydent ma świadomość ryzyka związanego z tym, że zostało zablokowane wejście mediów do Parlamentu, jak również ryzyk związanych z tym, że kwestia przyjęcia budżetu może być kwestionowana w przyszłości - mówił Petru.

- Mam poważne obawy, że to było spotkanie, które miało dać tylko sygnał, że jest otwartość na rozmowy - zaznaczył. Wskazał w tym kontekście na niedzielne wystąpienie wicemarszałka Sejmu Joachima Brudzińskiego (PiS), który - jak zaznaczył - "w bardzo agresywny" sposób mówił o warcholstwie.

- Dzisiejszy dzień jest ważny, bo albo się cofną, albo będą szli dalej w zaparte. Wszystkie warianty musimy brać pod uwagę, łącznie z koczowaniem tutaj w Parlamencie przez najbliższe dni, święta i okupowanie mównicy przy kolejnym posiedzeniu Parlamentu"

- To jest jedyna forma oporu jaką mamy. Jeśli tamta strona łamie prawo, to nie możemy biernie siedzieć na sali i udawać, że nic się nie stało - dodał.

W piątek w Sejmie posłowie opozycji zablokowali sejmową mównicę po wykluczeniu z obrad przez marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego posła PO Michała Szczerby; wówczas została ogłoszona przerwa.

Obrady Sejmu zostały wznowione przez marszałka Sejmu w Sali Kolumnowej, tam odbyły się głosowania, m.in. nad budżetem na 2017 r. Niektórzy z posłów opozycji weszli do Sali Kolumnowej, ale nie brali udziału w głosowaniach, twierdzili że nie było w nich kworum i że były one nielegalne.

Marszałek Sejmu po głosowaniu nad budżetem na 2017 r. podał, że w głosowaniu tym udział wzięło 236 posłów, za jego uchwaleniem było 234, przeciw 2, nikt się nie wstrzymał od głosu. Przed Sejmem w piątek wieczorem zebrała się manifestacja zorganizowana przez KOD. Posłowie opozycji pozostają od piątku w sali obrad Sejmu.

Opracowanie Bartosz Wawryszuk

Tagi: nowoczesna, wiadomości, gospodarka, prawo, gospodarka polska, wiadmości, najważniejsze, czołówki
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
19-12-2016

asTerroryści okupujący gmach Sejmu R.P winni być surowo ukarani, jak też natychmiast pozbawieni immunitetu posła. Idioci peowcy, nowoczesne i inne … Czytaj całość

19-12-2016

AndrewNewBlokowanie sali obrad Sejmu jest w pełni legalne jeśli robią to posłowie opozycji, oczywiście w słusznym celu.

19-12-2016

Kłamstwa sejmowe?Boją się pokazać listy imienne bo można łatwo stwierdzić ilu posłów brakowało i prawda wyjdzie na jaw ze niektórzy byli poza Sejmem w tym czasie a w … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (28)