Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Cena bitcoina przekroczyła granicę 4 tys. dol. Trwa szalony wzrost wartości czołowej kryptowaluty

Cena bitcoina przekroczyła granicę 4 tys. dol. Trwa szalony wzrost wartości czołowej kryptowaluty

Fot. BTC Keychain/Flickr (CC BY 2.0)

Nieco ponad 4 tys. dol., czyli aż cztery razy więcej niż na początku roku, wart jest bitcoin. Nowy rekord czołowej kryptowaluty został pobity w ten weekend, a w niedzielę notowania bitcoina osiągnęły 4225 dol. Na szybką aprecjację bitcoina nadal największy wpływ ma rosnącą popularność tej kryptowaluty w Japonii.

W 2010 r., kiedy zaczęto handlować bitcoinem, kosztował kilka centów. Rok temu - 585 dol. Dziś, dzięki osiągnięciu ceny na poziomie 4 tys. dol., wartość całego rynku wynosi już ok. 64 mld dol. To aż 10 mld dol. więcej niż jeszcze tydzień temu.

Według serwisu CryptoCompare, obrót bitcoinem w Japonii odpowiada obecnie za aż 46 proc. całego światowego handlu tą kryptowalutą. Jeszcze rok temu udział Japonii wynosił 33 proc. Transakcje rozliczane w dolarach to jedna czwarta rynku bitcoina, z kolei na chińskiego juana i koreańskiego wona przypada po ok. 12 proc.

Jak pisze CNBC, analitycy notują zwiększone zainteresowanie bitcoinem ze strony inwestorów po tym, jak sukcesem okazał się podział na bitcoin i bitcoin cash.

Na wzrost wartości bitcoina nadal ma także wpływ wzrost napięć geopolitycznych, a w szczególności ostatnie zaognienie sytuacji wokół Korei Północnej. Kurs bitcoina wyskoczył razem z rosnącymi notowaniami złota, którym towarzyszyła globalna wyprzedaż akcji i obligacji.

Wzrost obaw inwestorów przekłada się na zwiększony popyt na bezpieczne i alternatywne aktywa, stąd wzrost notowań złota i bitcoina.

Wideo: Czym jest bitcoin? Specjalista odpowiada

 

 

Bitcoin praktycznie od początku swojego istnienia jest traktowany jako bezpieczna przystań przez inwestorów, którzy obawiają się zawirowań politycznych na świecie i spadku wartości tradycyjnych aktywów.

Na wzrost wartości bitcoina może mieć wpływ także tocząca się dyskusja na temat technologii obrotu tej kryptowaluty. Obecnie przetwarzanie transakcji za pomocą bitcoinów trwa niezwykle długo i jest obciążone wysokimi opłatami. Od dłuższego czasu trwają starania o znalezienie rozwiązania tego problemu, a jednym z nich jest tzw. "Hard fork" czyli stworzenie dwóch oddzielnych kryptowalut.

kryptowaluty, wzrost ceny bitcoina
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
mirek
2017-08-15 01:48
Mam pytanie do co poniektórych - czy sądzicie, ze pieniądze które wpływają na wasze konta w banku to banknoty przewożone pod strażą? Czy to raczej coś takiego: 01111010101010001010110010101010 po druciku, czyli coś, czego "tak naprawdę nie ma"? Czy zdajecie sobie sprawę z tego, ze ogromna większość np. dolarów nie istnieje fizycznie inaczej niż informacja - a i te fizyczne są w istocie nośnikami informacji?
Anka
2017-08-15 01:31
Tak mi się spodobały teksty niejakiego Kamila H., że je tu zacytuję:
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Tego należało się spodziewać. Matematyka, a szczególności kryptografia asymetryczna i technologia blockchain wkroczyły mocno do naszego życia. I choć 99,8% ludzi nie rozumie, co się właściwie stało, to tak właśnie wyglądają rewolucje. Pamiętam pierwsze teksty przesyłane w sieci - kilka zdań przesłanych z trudem, za czwarta próbą... Gdyby ktoś powiedział, że poczty nie będą już przyjmować telegramów, a list ręcznie pisany i zapakowany w kopertę będzie zabawną starocią, ludzi nie uwierzyliby wtedy. I przekonywali, że kupno koperty i znaczka jest przecież znacznie tańsze i sensowniejsze niż idiotyczny pomysł kupienia komputera do mieszkania... To wszystko dzieje się znowu na naszych oczach i jak zwykle tylko garstka załapała o co chodzi. Znam osoby, które interesowały się blockchainem od niemal samego początku. Które zbudowały sobie dość pokaźne i nieźle wyposażone wille (choc są i tacy, co ciągle mieszkają z rodzicami, którzy nie rozumieją, co synuś robi). Lecz powiedzmy szczerze - jaki procent ludzi jest w stanie odróżnić kupno akcji Apple na samym początku tej firmy od inwestycji np. w Amber Gold? Ba - spytajmy - jaki procent jest w stanie rozróżnić sensowny tekst o dodatkach do żywności od straszenia "chemią"? Może 0,5%, nie więcej. Reszcie przychodzi powielać stereotypowe protezy myślowe.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Może jeszcze dwa słówka. W tej chwili banki i instytucje finansowe gorączkowo usiłują zaadoptować technologię blockchain do swoich potrzeb. Tyle że to działanie nonsensowne - technologia ta może się obywać po prostu bez banków, bez tzw. "zaufanej trzeciej strony".. Te działania przypominają gorączkowe wysiłki pocztowca, który usiłuje zachować swój wóz pocztowy i swoje konie zaprzęgowe w epoce e-maili.
Natomiast jeśli chodzi o tzw. "szeroką publikę" ta boi się czegoś innego. To strach "o, znowu mi coś umknęło, znowu się nie załapałem, znowu dzieje się coś czego nie rozumiem". Krzywe eliptyczne? Ciało skończone? Peer-to-peer? Jakieś algorytmy? Asymetria? Czyta o tym biedny człowieczek, koszmar szkoły wraca, a tu czyta, ze niedługo 70% dotychczasowych miejsc pracy zniknie bo je roboty i AI zabiorą. Co mu więc pozostaje, jak nie wyparcie ze świadomości tego, co na widnokręgu? Wystarczy przecież hasełko. "Amber Gold". "Tego nie ma!". I co, czuje się już bezpieczny? Przecież wiemy, że nie... Może to okrutne zauważać takie rzeczy, ale cóż nam przyjdzie z pielęgnacji złudzeń w udawanym i coraz bardziej fałszywym, oddalonym od rzeczywistości świecie?
----------------------------------------------------------------------------------------------
(Bardzo wnikliwa analiza tego co się dzieje. I oddanie wszystkich naszych strachów.) (Anka)
Roman
2017-08-15 00:05
Po niektórych komentrarzach można stwierdzić brak wiedzy na temat BTC.
Podejrzewam że negujący nigdy w życiu nie zainwestowali nawet 1pln.
Tyle w temacie...
Pokaż wszystkie komentarze (43)