Notowania

blackout
07-06-2018 (12:38)

Ceny prądu w Polsce. Spekulanci na giełdzie energii obstawiają blackout w sierpniu

Dlaczego hurtowe ceny prądu wzrosły o prawie 100 proc.? Są dwie teorie - "fundamentalna" i "spiskowa".

Podziel się
Dodaj komentarz
(Michael Kappel / Flickr (CC BY-NC 2.0))
Za wzrostem notowań kontraktów nie stoi droższy węgiel i emisja CO2

Ceny energii w kontraktach terminowych na przyszły rok biją kolejne rekordy. Ledwo "pękło" 300 zł za MWh, a już pojawiły się kontrakty po 350 zł. Tymczasem w zeszłym roku megawatogodzinę można było kupić po 160 zł. Uczestnicy rynku zachodzą w głowę, skąd bierze się tak olbrzymi wzrost?

Teorię fundamentalną prezentują główni producenci, czyli państwowe spółki energetyczne. Prąd produkuje się przede wszystkim z węgla kamiennego - a ten zdrożał. O ile w zeszłym roku energetyka kupowała surowiec po 8-9 zł za GJ, to teraz ceny dochodzą do 11 zł.

Powodem jest m.in. eliminacja konkurencji między PGG a KHW po fuzji między dwoma największymi producentami węgla energetycznego na Śląsku. - Na spotkaniu z PGG usłyszeliśmy: Teraz wreszcie was mamy - relacjonuje nam jeden z energetyków.

"Formalnie polska elektrownia jądrowa powstaje"

W górę poszły również ceny uprawnień do emisji CO2. O ile w zeszłym roku trzeba było płacić 4-5 euro za tonę, to teraz ceny przekraczają już 15 euro. Czyli "czarna" energia produkowana z węgla musi być odpowiednio droższa. To zresztą scenariusz wieszczony Polsce od lat. Brak zdecydowanej dekarbonizacji w połączeni z zaostrzającą się polityką klimatyczną UE miał w końcu doprowadzić do takiej sytuacji.

Takie tłumaczenie nie wszystkich jednak przekonuje. W prezentacji, przedstawionej parlamentarnym zespołom ds. pakietu zimowego i OZE prezes Forum Odbiorców Energii Elektrycznej i Gazu Henryk Kaliś dowodził, że przyczyną wcale nie jest wzrost cen emisji i paliwa, ale muszą stać za tym inne siły.

Po pierwsze - wskazywał - zanotowany wzrost, szczególnie widoczny, jeśli chodzi o uprawnienia do emisji, nie przełożyłby się na aż taki skok cen. A po drugie, trudno wyjaśnić skoki cen z dnia na dzień. Z 31 grudnia 2018 na 1 stycznia 2019 cena spada o kilkadziesiąt złotych, bez żadnych fundamentalnych przyczyn. Po prostu ten sam prąd w pierwszy dzień nowego roku okazuje się sporo tańszy niż w Sylwestra.

Diagnozę Kalisia poparł obecny na posiedzeniach zespołów prezes URE Maciej Bando, który również jest przekonany, że za wzrostem notowań kontraktów nie stoi droższy węgiel i emisja CO2.

Co powoduje wysokie ceny prądu i czy czeka nas blackout w lecie? Odpowiedź w dalszej części artykułu na portalu WysokieNapiecie.plLI

Tagi: blackout, ceny prądu, ceny energii, kontrakty terminowe, dostawy prądu, wiadomości, gospodarka, gospodarka polska, najważniejsze
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
07-06-2018

jaPierwsze efekty planu Morawieckiego. Smutne

07-06-2018

marekbo trzeba zarobić na uprzywilejowanych górników,im sie wszystko należy

07-06-2018

precz z weglemDLATEGO OD WEGLA CZAS ODEJSC JAK NAJSZYBCIEJ

Rozwiń komentarze (20)

Wybrane dla Ciebie