Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Jan Osiecki
|

Cymański: Podwyżki obejmą tylko najuboższych emerytów

0
Podziel się:
Cymański: Podwyżki obejmą tylko najuboższych emerytów

Money.pl: Dlaczego na wniosek PiS Sejm nagle przerwał głosowania nad projektem ustawy o rewaloryzacji rent i emerytur? * Tadeusz Cymański, wiceprzewodniczący klubu parlamentarnego PiS: *Problem jest w pytaniu jak dokonać waloryzacji, jak skonsumować kwotę, która jest w budżecie. Operujemy w realiach budżetowych. Jest konkretna kwota 1,7 mld złotych, która w różny sposób może być skierowana do odbiorców.

Dylemat jest poważny, ponieważ z jednej strony jest kwestia rewaloryzacji procentowej, która objęłaby wszystkich emerytów i rencistów, i tych którzy dostają 600 złotych i 3800 złotych, bo także i takie są emerytury.

Money.pl: Czego chce więc rząd? T.C.: Rząd, poprzez ministra Gosiewskiego, na konwencie seniorów przedstawił swoją koncepcję. Ze względów społecznych bardziej sprawiedliwe jest spożytkowanie tych pieniędzy dla znakomitej większości najbiedniejszych.

Money.pl: Na czym miałoby to polegać? T.C.: Założenia są takie, że grupie najniżej uposażonych, to znaczy tych co otrzymują 600 – 800 złotych emerytury, wypłacono by jednorazowe świadczenie wynoszące 360 złotych. Tak więc przez rok otrzymywaliby 30 zł miesięcznie, a nie 5.40 zł jak byłoby to przy rewaloryzacji.

Money.pl: Tyle, że to co proponuje rząd to zasiłek, a nie rewaloryzacja. Ta kwota nie wchodziłaby w postawę kolejnej rewaloryzacji. T.C.: Dla ludzi jest najważniejsze ile i kiedy dostaną, a nie w jakiej formie.

Money.pl: Ale to będzie jednorazowy zasiłek, a nie stałe podniesienie emerytury. T.C.: Ale czy lepiej dostawać po 6 złotych co miesiąc przez rok i w sumie mieć podwyżkę emerytury o 60 lub 80 złotych, czy lepiej dać 360 złotych? Emeryci umieją myśleć i liczyć.

Natomiast waloryzacja w przyszłości musiałby uznać inflację z tego roku. To są problemy finansowe, ale bez wątpienia jest to rozwiązanie korzystniejsze dla znakomitej większości emerytów i rencistów.

Money.pl Dlaczego rząd zaproponował to tak późno? T.C: Rzeczywiście późno. Najlepiej byłoby podnieść i zwaloryzować znacznie wcześniej. W budżecie brakuje jednak pieniędzy na wszystko.

Money.pl: Czy rządowy projekt jest już na papierze, czy też są to jedynie luźne propozycje? T.C.: Projektu rządowej ustawy w formie dokumentu, z tego co wiem nie ma jeszcze u Marszałka Sejmu

Money.pl: Panie pośle nie rozumiem jednego, mówi pan że w budżecie jest mało pieniędzy, a jednocześnie Senat właśnie podarował lekką ręką sporą kwotę na budowę Świątyni Opatrzności, zwiększono budżet IPN. To jak to jest są pieniądze czy ich nie ma? T.C.: Nie ma dużo pieniędzy w budżecie. W ten sposób można każdą rzecz przeciwstawić, a to administracja, a to wydatki na to, a to na tamto.

Natomiast chcę powiedzieć jedną bardzo ważną rzecz. Może ktoś krytykować, że to co robimy jest niewystarczające, że powinniśmy szybciej dojść do naszych planów i to rozumiem. Ale mówienie, że nic się nie zmienia, że nie zrywamy z pewnym systemem i wchodzimy na waloryzację coroczną jest faktem, tak samo jak to, że jest więcej środków. Można nas bardziej lub mniej popierać lub krytykować za to co robimy, ale nie oceniajcie nas niezgodnie z faktami. A fakty są pozytywne, jednak odwracamy hausnerowszczyznę.

Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(0)