Notowania

Czujko: Za naszą lojalność oczekujemy podwyżek

W kryzysie firmy wymagały od pracowników poświęcenia. Czy się odwdzięczą?

Podziel się
Dodaj komentarz

*Pracownikom coraz trudniej. Kryzys załatwił sporą część z nich na całego, bo albo pozbawił stałej pracy, albo pogorszył warunki, w której ją wykonują. Pracodawcy apelowali, by w imię lojalności wobec firmy zgodzić się na zaciskanie pasa. *

Czy teraz w imię tej lojalności wyciągną ich z dołka, w który sami zresztą wepchnęli? Bo jak na razie wygląda na to, że dziura ekonomiczna, w której wielu utknęło, jedynie się pogłębia. Rozkopują go Chińczycy, Arabowie i rząd. Pierwszy popytem, drudzy pragnieniem wolności, a trzeci - podatkami.

Okrojone pensje Polaków maleją przez rosnące ceny żywności i paliwa. Jedzenie idzie w górę przez coraz to większe potrzeby konsumpcyjne rozwijającej się Azji - zwłaszcza Chin - a benzyna czy olej drożeją przez aspiracje Arabów. Doszli oni do wniosku, że chcą żyć w krajach wolnych od dyktatorów.

Na polskim podwórku swoje robi rząd. Podwyżka VAT-u uszczupla budżet rodziny z dwójką dzieci miesięcznie o 40 złotych. Kwota może i nie duża, ale szemrane zapowiedzi likwidacji ulg rodzinnej i internetowej niepokoją, że budżet takiej familii zmaleje o kolejne 200 złotych każdego miesiąca.

[ ( http://static1.money.pl/i/h/142/t39822.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/raporty/artykul/nawet;jak;wywalczysz;podwyzke;i;tak;sie;nie;wzbogacisz,42,0,813098.html)Wywalczysz podwyżkę, ale się nie wzbogacisz

Czy tak się stanie? To bardzo prawdopodobne.Wieloletni Plan Finansowy- czyli ekonomiczna strategia polski na najbliższe lata zakłada bardzo poważne wzrosty wpływu do budżetu. Niestety, nie pokazuje, jak rząd chce je osiągnąć.

Możliwe, że mówią o tym jakieś tajemne załączniki pochowane w piwnicach i materacach ministrów. W nich zapewne zapisane jest kalendarium odbierania ulg, a - kto wie - może i kolejnego podnoszenia podatków.

Nadzieja skrzywdzonych na odmianę losu jest hazard. Ale i tu się trzeba spieszyć i skreślać totolotka, dopóki jeszcze ministrowie nie uznali go za szkodliwy społecznie. Można też podjąć inne ryzyko i pójść do szefa, by zażądać tej samej lojalności, którą się go obdarowało. Jest jednak obawa, granicząca z pewnością, że on - zamiast na przywiązanie - powoła się na wolny rynek i tam nas skieruje.

Czytaj w Money.pl
[ ( http://static1.money.pl/i/h/124/t127612.jpg ) ] (http://www.money.pl/archiwum/mikrofon/artykul/filar;zywnosc;drozeje;bo;azjaci;jedza;wiecej;i;lepiej,140,0,789900.html) Filar: Żywność drożeje, bo Azjaci jedzą więcej i lepiej Rosnące ceny mogą wymusić na Unii liberalizację rynku rolnego.
[ ( http://static1.money.pl/i/h/165/t100773.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/dostaniemy;po;kieszeni;przez;zywnosc,179,0,812467.html) Dostaniemy po kieszeni. Przez żywność Zdaniem ekspertów ceny będą rosły, szczególnie mięsa. Wyhamują dopiero latem.
[ ( http://static1.money.pl/i/h/104/t37480.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/inflacja;zaskoczyla;wszystkich;ceny;galopuja;w;gore,22,0,811798.html) Inflacja zaskoczyła wszystkich. Ceny galopują w górę Ekonomista Ryszard Petru uważa, że najbardziej niepokoją ceny ubrań i obuwia.
[ ( http://static1.money.pl/i/h/161/t135841.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/kaczynski;w;sklepie;to;niebywale,86,0,798550.html) Kaczyński w sklepie. "To niebywałe" Prezes PiS kupił podstawowe artykuły: ziemniaki, mąkę, cukier, kurczaka i jabłka.

stałej pracy, albo pogorszył warunki, w której ją wykonują. Pracodawcy apelowali, by w imię

lojalności wobec firmy zgodzić się na zaciskanie pasa w postaci zamrażania wynagrodzeń czy

przechodzenia na mniej wiążące umowy.

Czy teraz w imię tej lojalności wyciągną ich z dołka, w który sami zresztą ich wepchnęli.

Bo jak na razie wygląda na to, że dziura ekonomiczna, w której wielu utknęło jedynie się

pogłębia. Rozkopują go rząd, Chińczycy i Arabowie. Pierwszy podatkami, a drudzy popytem, a

trzeci pragnieniem wolności.

Podwyżka VAT-u uszczupla bowiem budżet rodziny z dwójką dzieci miesięcznie o 40 złotych.

Kwota może i nie duża, ale szemrane zapowiedzi likwidacji ulg rodzinnej i internetowej

niepokoją, że budżet takiej familii zmaleje o kolejne 200 złotych każdego miesiąca.

Okrojone pensje maleją także przez rosnące ceny żywności i paliwa. Jedzenie idzie w górę

przez coraz to większe potrzeby konsumopcyjne rozwijającej się Azji - zwłaszcza Chin, a

beznyna czy olej drożeją przez aspiracje Arabów. Doszli oni do wniosku, że chcą żyć w

wkrajach wolnych od dyktatorów.

O ile na ostatnie dwie przyczyny lojalni pracownicy swoich firm nie wiele moga poradzić, to

na pierwszą i owszem. Mogą pójść na wybory i przy urnie przypomnieć sobie wszystkie krzywdy, których doznali, a potem skreślić kogoś na złość rządowi. Tylko kogo tu skreślić, żeby nie zrobić sobie jeszcze większej krzywdy. Nie wiadomo.

Prawda taka, że najcześniej jedyna nadzieja skrzywdzonych na odmianę losu jest hazard. Ale i tu sie trzeba spieszyć i skreslać totolotka, dopóki jeszcze ministrowie nie uznali go za szkodliwy społecznie.

Tagi: inflacja w polsce, podwyżki, ceny, inflacja, paliwo, żywność, firmy, kryzys, wiadomości, felieton
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz