Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
palikot
27.12.2008 07:00

Czym popisali się politycy w 2008?

Podziel się
Dodaj komentarz

*Do walki o miano największego "żartownisia" politycy stają zazwyczaj wbrew swej woli, ale nie zawsze. *

Nie każdy przecież świadomie prowokuje, tak jak poseł Palikot, który gotów jest umówić się na wywiad, ale po dwóch butelkach wina i nago, wymachuje wibratorem na konferencji czy określa prezydenta mianem chama. Słynie też z wręczania nietypowych prezentów.

Niespodziewanie prezydent Lech Kaczyński okazał się znawcą sportu. W lutym odznaczył trenera polskiej reprezentacji Leo Benhauera, znanego wszystkim pod nazwiskiem Beenhakker.

Po meczu Polski z Austrią dowiedzieliśmy się, że w polskiej reprezentacji zagrali piłkarz Roger Perejro i bramkarz Artur Borubar.

Czasem chcieć nie oznacza móc. Nawet jeśli, jak donosiły gazety, premier pobierał korepetycje z angielskiego. Oto jak Donald Tusk, podczas wizyty Condolezy Rice chciał zabłysnąć.

"Kompetencji" nie można też odmówić poseł Elżbiecie Kruk, która stwierdziła, że "dobrze pracuje i potrafi coś tam coś tam....." Pewnego dnia zabrakło jej jednak stuprocentowej formy w Sejmie.

Miano "sejmowych rajdowców" otrzymali Jacek Kurski (PiS) i Bronisław Komorowski (PO). Poseł PiS, przyłączył się do policyjnego konwoju, wiozącego przestępców z Gdańska do Warszawy. Tłumaczył, że spieszył się na posiedzenie Sejmu. Prędkość przekroczył, bo jechał tak jak "władza", a do kontroli nie zatrzymał się, bo jechał tak blisko innych samochodów konwoju, że nie zauważył policji.

Z kolei limuzyna marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego pędziła po Warszawie z prędkością 140 km/h.

Jego partyjny kolega, Grzegorz Schetyna, usprawiedliwił go tak: "Spieszył się na spotkanie Platformy Obywatelskiej". Ot, i tyle na ten temat.

Tagi: palikot, wiadomości, wywiad
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz