Notowania

ue
27.03.2007 18:24

Dyrektywa o fuzjach bankowych przyjęta

Międzynarodowe przejęcia w sektorze bankowym będą łatwiejsze. Mimo sprzeciwu Polski, Bruksela postawiła na swoim.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP / EPA)

Zebrani w Brukseli unijni ministrowie finansów przyjęli dyrektywę, która ma - wbrew oznakom protekcjonizmu w Unii Europejskiej - ułatwić międzynarodowe fuzje w sektorze bankowym. Polska była przeciwna, ale nie znalazła sojuszników dla swojego stanowiska.

"Ze względu na fakt, że nasze stanowisko nie spotkało się z zainteresowaniem większej liczby państw członkowskich, złożyliśmy je w formie deklaracji do protokołu" - powiedziała uczestnicząca w spotkaniu ministrów wicepremier Zyta Gilowska.

_ Na zdjęciu minister finansów Zyta Gilowska oraz unijny komisarz ds. polityki pieniężnej Joaquin Alumnia _

Obyło się jednak bez głosowania, ponieważ jasne było, że wśród krajów członkowskich jest większość kwalifikowana popierająca propozycję dyrektywy. "Nie było żadnego sporu - powiedziała Gilowska. - Po prostu nasze zachęty nie odniosły skutku".

Chodzi o doprecyzowanie przepisów, które umożliwiają krajowym nadzorom bankowym blokowanie fuzji na rynku finansowym. KE uważa, że obecne rozwiązania zostawiają zbyt dużo pola dla protekcjonizmu, tymczasem należy ułatwiać ponadgraniczne koncentracje w sektorze finansowym.

Jedną z przeszkód na drodze do koncentracji są różnorodne kryteria blokowania fuzji stosowane przez władze nadzorcze w krajach członkowskich. Chodzi o tzw. kryteria ostrożnościowe. Wątpliwości dotyczą przede wszystkim stosowania art. 16 dyrektywy bankowej 2000/12/CE. Zezwala on władzom krajowym na blokowanie fuzji albo przejęcia, "jeśli mając na uwadze potrzebę zapewnienia należytego i ostrożnego zarządzania instytucją kredytową, nie są one przekonane co do odpowiedniego charakteru" inwestora.

Polska nie kwestionowała konieczności doprecyzowania "kryteriów ostrożnościowych", ale domagała się, by procedurą nadzoru objąć także transakcje zwiększające udziały powyżej 50 proc. akcji spółek. Polskie prawo przewiduje bowiem notyfikowanie wzrostu udziałów inwestora w instytucji finansowej także wtedy, gdy osiąga on poziom 66 i 75 proc.

"To dla nas bardzo ważne narzędzie nadzorcze. W naszej opinii proponowana modyfikacja reguł ostrożnościowych może osłabić ich podstawową funkcję, czyli wzmocnienie stabilności finansowej" - głosi polska deklaracja.

Zatwierdzona we wtorek dyrektywa zakłada kontrolę przeprowadzoną przez nadzór finansowy przy transakcjach do 10, 20, 30, 33 i 50 proc. Polska będzie musiała dostosować się do tych przepisów.

"Zagraniczni inwestorzy dotychczas bez żadnych większych ograniczeń przejmowali polskie banki, więc ze strony systemu prawnego przeszkód chyba większych nie było. Nie wydaje mi się, aby wchodziło w grę jakieś utrudnienie w stosunku do obecnego stanu rzeczy, ani ułatwienia, bo takich nie potrzeba. Rzecz w procedurach, rzecz w bezpieczeństwie" - tłumaczyła Zyta Gilowska, ubolewając, że Polska będzie musiała zmienić "polskie ustawodawstwo w tych dziedzinach, które uważa za dobre".

Według danych Komisji Europejskiej fuzje i przejęcia stanowią tylko 20 proc. wartości transakcji w sektorze finansowym UE; w innych sektorach odsetek ten sięga 45 proc.

Tagi: ue, wiadomości, gospodarka, gospodarka polska, pap, banki
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz