Notowania

podatki dla firm
30.08.2018 11:34

"Nie chcemy być traktowani jak korporacje". Start-upy ostrzegają przed exit tax

Resort finansów pracuje nad nowym podatkiem. Danina ma dotyczyć firm, które sporo zarobiły w Polsce i planują ucieczkę. Przedsiębiorcy apelują, by nie wylać dziecka z kąpielą. Twierdzą, że exit tax uderzy w młode biznesy, które celują w zagraniczne rynki.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Arkadiusz Ziolek/ East News)
Fundusze boją się, że exit tax uderzy w młode biznesy, które celują w zagraniczne rynki.

Młode firmy potrzebują nowych rynków, aby rosnąć. Fundusze i krajowe instytucje pełnią ważną rolę w przenoszeniu biznesów za granicę. Dotyczy to w szczególności spółek technologicznych, które mogą znaleźć na innych rynkach więcej klientów. Doskonałym przykładem jest Izrael. Od lat 80. ubiegłego stulecia tamtejsze fundusze przeniosły na NASDAQ ok. 250 firm.

OGLĄDAJ: * *Jednolity formularz deklaracji podatkowej od przyszłego roku. Zyskają przedsiębiorcy

Polski rynek jest młody. Zarządzający funduszami zdają sobie sprawę, że bez ataków na inne rynki młodym spółkom ciężko będzie urosnąć. Ostatnio jednak pojawiła się pewna przeszkoda. Resort finansów, dzięki unijnej dyspensie, ukręcił bat na firmy, które kombinują przy optymalizacji podatkowej. Chodzi o przepisy dotyczące exit tax. Problem w tym, że ten cios może rykoszetem trafić w młode, innowacyjne biznesy.

- Jesteśmy zaangażowani w wiele projektów z udziałem start-upów. Chodzi zarówno o ich przenosiny, ale przede wszystkim organizowanie struktury międzynarodowej – mówił money.pl Michał Żółtowski, partner w kancelarii Destrier zajmującej się procesami inwestycyjnymi. Wyjaśnia: zmiana siedziby to jedno, a inna kwestia to zmiana miejsca wykonywana faktycznej działalności zarządu, które nie zawsze łatwo ustalić; w momencie, gdy mamy nową rezydencję podatkową to wchodzimy pod działanie tzw. exit tax'u.

*Koniec z nieuczciwymi praktykami *

Skąd wziął się pomysł nowej daniny? Chodzi o to, by ukrócić nagminną praktykę optymalizacji podatkowej, poprzez przenoszenie centrali, części lub całości biznesu do innego kraju. Nie można wprowadzić zakazu przeprowadzki, bo uderzałby w wolność prowadzenia działalności gospodarczej. Można za to wprowadzić obowiązek zapłaty podatku na rzecz opuszczanego kraju.

Inicjatywa wyszła od unijnych instytucji. Nowe obowiązki na krajach członkowskich wymusza dyrektywa ATAD z 2016 roku. Nakazuje ograniczenie migracji podatkowej, głównie do krajów o bardzo łagodnej polityce fiskalnej.

Maciej Sadowski, prezes fundacji StartUp Hub Poland, powiedział money.pl, że intencja jest dobra, należy tylko zadbać, by w żadnym scenariuszu nie osłabić pozycji polskich start-upów technologicznych.

- Nowe prawo ma przeciwdziałać sytuacjom, gdy duża korporacja z siedzibą w Polsce przenosi swoje zyski do Irlandii, bo tam ma niższe stawki podatku. Chcemy uczulić, by kary za migracje podatkowe nie uderzyły w te najdelikatniejsze organizmy biznesowe – tłumaczył Sadowski.

Polski ustawodawca chce, by firmy zapłaciły podatek, gdy zechcą przenieść biznes za granicę w części bądź całości lub gdy zechcą zmienić rezydenturę podatkową. Stawka zostanie ustalona w oparciu o dochody. Podatek trzeba będzie opłacić, jeśli wartość przenoszonego biznesu lub jego części przekroczy 2 mln zł. Od sumy powyżej tego progu fiskus potrąci 19 proc.

*Exit tax ukarze startupy *

Michał Żółtowski przypomniał, że globalna ekspansja wymaga od start-upow działań prawnych. Są to kwestie otwierania spółek w Stanach Zjednoczonych, ochrony własności intelektualnej czy prowadzenia sprzedaży. Jego zdaniem w takich przypadkach polski ustawodawca mógłby nieświadomie „ukarać” rozwijająca się spółkę.

Ekspert wymienia jeszcze jedno zagrożenie: - Trzeba zadać sobie jedno pytanie, czy napływ projektów do Polski nie zostanie ograniczony tym, że ktoś po stronie czeskiej kilka razy zastanowi się, czy mu się opłaca przeniesienie. Jeśli jego majątek przekroczy próg oznaczony regulacjami, poniesie tego konsekwencje.

Poprosiliśmy o komentarz przedstawicieli PFR Ventures (to część Polskiego Funduszu Rozwoju). Ich zdaniem zarządzający prywatnymi funduszami nie mają powodów do obaw.

- Znaczna część funduszy, które współpracują z PFR Ventures, znajduje się w Polsce, więc podatek od wyjścia ich nie obejmie. Z kolei umowy, które podpisujemy z międzynarodowymi funduszami, mają charakter wielostronny, więc również nie podlegają pod tzw. exit tax – komentuje Aleksander Mokrzycki, członek zarządu PFR Ventures

*Przedsiębiorcy listy piszą *

Przedstawiciele środowiska startupowego wolą dmuchać na zimne. Planują razem z Krajowa Izbą Gospodarczą wysłać list do przedstawicieli rządu. Chcą mieć pewność, że młode innowacyjne firmy nie będą traktowane tak samo, jak duże korporacje i ominie je danina.

Maciej Sadowski ze StartUp Hub Poland mówi, że czeka na szczegóły nowych regulacji. - Startupy, gdy wypracują zyski ze sprzedaży to przeznaczają je na inwestycje w technologie lub rozwój sprzedaży. Nie wyobrażam sobie, że ktoś nagle ma problem z mytem od przenosin - dodał.

Minister finansów Teresa Czerwińska zapowiedziała, że chce, aby exit tax funkcjonował w Polsce od przyszłego roku.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: podatki dla firm, exit tax, wiadomości, gospodarka, najważniejsze, gospodarka polska
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
30-08-2018

rwerrt34a krzywousty dalej będzie opowiadał bajki, że wspiera innowacje i chce rozwoju technologicznego w Polsce

30-08-2018

aniaA miała być dobra zmiana a tu ciągle nowe podatki.

31-08-2018

LILACOŚ MI SIĘ ZDAJE ŻE IDZIE POTĘŻNY KRACH GOSPODARCZY!!!!!!!!!!! KTO PODCINA GAŁĄZ NA KTÓREJ SIEDZI? NIEROBÓW WYSYŁA SIĘ DO PRACY A NIE ROZDAJE … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (6)