Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

"Gap year" w Polsce coraz popularniejszy. Nie tylko przed studiami, ale też w trakcie kariery

63
Podziel się:

"Gap year" to popularne na Zachodzie określenie przerwy od pracy i nauki - najczęściej połączone z jakimś dalekim wyjazdem. I coraz więcej Polaków się na to decyduje, choć nie zawsze jest to dla nich ucieczka od obowiązków, a nieraz poszukiwanie nowych.

"Gap year" po polsku to nie tylko odpoczynek, ale też praca
"Gap year" po polsku to nie tylko odpoczynek, ale też praca (LMproduction/ Fotolia.com)

Na swoją "podróż życia" zdecydowała się na przykład opisywana przez "Rzeczpospolitą" Monika Banyś. 28-latka zdecydowała się na "gap year" w Australii po sześciu latach pracy w Polsce w branży PR. Na Zachodzie często taka przerwa oznacza ucieczkę od obowiązków. Zamiast tego ludzie zwiedzają obce kraje lub pracują w organizacjach humanitarnych. Jednak Banyś pojechała do Sydney uczyć się i pracować. Robi roczny kurs marketingowy, ale na utrzymanie zarabia pracując w butiku z odzieżą.

Zobacz także: Forum Ekonomiczne: Paweł Śliwa, wiceprezes PGE Polska Grupa Energetyczna S.A. Zobacz wideo:

Na swój "gap year" zdecydowała się również Anna Tymińska. Na ten krok zdecydowała się po kilkunastu latach w korporacji - czytamy w "Rz". Do końca jednak też odpoczywać nie będzie, bo zapisała się w Sydney na studia.

Najczęściej na "gap year" decydują się osoby po maturze czy studiach - aby poczuć jeszcze trochę wolności i zastanowić się na tym, co chcą robić z życiem. Ale według "Rz", dziś coraz częściej na "podróż życia" jadą osoby w środku kariery. Ekspertów to nie dziwi - w końcu pracujemy coraz dłużej. Niewykluczone, że niebawem pracować będziemy nawet do 75. roku życia, zatem według cytowanych przez dziennik ekspertów, "gap year" to niezły pomysł na nabranie sił i realizację marzeń.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

praca
wiadomości
gospodarka
KOMENTARZE
(63)
WYRÓŻNIONE
KACPEREK
7 lat temu
Po 42 latach pracy nie stać mnie na żaden GAP YEAR.
Agoula
7 lat temu
Taaa... a pieniążki z nieba lecą, albo z drzewa można szarpać garściami... U nas przeciętny człowiek zarabia akurat tyle, żeby przeżyć kolejny miesiąc. O odkładaniu nie ma mowy. Więc jakim sposobem można pozwolić sobie na taką przerwę bez oszczędności?!
denaturat
7 lat temu
Patologia pińcet plus i inni biorcy socjalu, mają taką "przerwę" przez całe życie.
...
Następna strona