Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Gazprom nie boi się UE. "Nikomu nie robimy prezentów"

0
Podziel się:

Jego zdaniem postępowanie, jakie KE wszczęła wobec Gazpromu nie ma oparcia w rzeczywistości.

Gazprom nie boi się UE. "Nikomu nie robimy prezentów"
(ruben van eijk/CC/Flickr)
bFfArggR

Rosyjski deputowany do Dumy i zastępca przewodniczącego delegacji do komisji parlamentarnej UE-Rosja Siergiej Żelezniak powiedział, że zarzuty KE wobec rosyjskiego Gazpromu nie znajdą potwierdzenia.

Żelezniak, który jest deputowanym do Dumy z ramienia partii Jedna Rosja, powiedział po obradach komisji parlamentarnej w Radzie UE, poświęconych miedzy innymi sytuacji w Syrii, że jego zdaniem postępowanie, jakie Komisja Europejska wszczęła wobec Gazpromu, _ jest motywowane pewnymi kwestiami, które nie mają oparcia w rzeczywistości _, ponieważ - jak dodał - _ my jesteśmy nastawieni na pełną współpracę i większość krajów europejskich wciąż zakłada, że Gazprom jest najbardziej stabilnym dostawcą surowców energetycznych _.

_ Jeśli chodzi o dostawy energii, stabilność energetyczną to nie ma przeszkód, by poprawić współpracę między Europą a Rosją i uważam, że wszystkie kwestie poruszane obecnie przez KE wobec (Gazpromu) nie mają uzasadnienia _ - oświadczył Żelezniak.

bFfArggT

9 września KE wszczęła dochodzenie antymonopolowe wobec Gazpromu, który w ponad 50 procentach jest własnością państwa rosyjskiego. KE podejrzewa, że Gazprom utrudnia swobodny przepływ gazu w całej Unii Europejskiej i każe swoim klientom płacić nieuczciwe ceny, uzależniając w kontraktach cenę dostarczanego przez siebie błękitnego paliwa od ceny ropy naftowej na światowych rynkach.

Odnosząc się do spraw związanych z dystrybucją gazu i tworzenia niezależnych rurociągów, Żelezniak powiedział, że kwestia ta _ jest skomplikowana, bo gospodarka (rosyjska - red.) potrzebuje przecież pieniędzy i inwestycji, by można było rurociągi zbudować _.

_ Jeśli ktoś chce zbudować rurociągi, to przyjmiemy to z aprobatą, ale jak dotąd nikt nie chce konstruować swoich rurociągów. Gazprom może podzielić się kosztami, ale to skomplikowana kwestia, bardziej jednak natury gospodarczej niż politycznej; Gazprom może to zrobić, ale nie będzie to po prostu prezent, musi być to efekt poważnych negocjacji i należy zadbać w pełni o interesy obu stron _ - dodał Żelezniak.

KE oświadczyła we wrześniu, że sprawa dochodzenia dotyczącego Gazpromu ma dla niej charakter priorytetowy.

bFfArggZ

Gazprom wydał oświadczenie, że jego formuła cenowa zapewnia inwestowanie w sieć przesyłową gazu. Stosowana przez niego indeksacja polega na uzależnieniu ceny gazu od ceny ropy.

Po wszczęciu postępowania KE wobec Gazpromu, na początku września rzecznik KE ds. konkurencji Antoine Colombani powiedział, że jedną z przyczyn uruchomienia tego postępowania jest utrzymywanie się wysokich cen gazu w Europie Środkowo-Wschodniej, także w Polsce - pomimo kryzysu i ich spadku w Europie Zachodniej.

Według komentarzy polskich źródeł rządowych z września, dochodzenie KE ws. Gazpromu świadczy o narastającym konflikcie energetycznym z Rosją, a KE jest zdeterminowana, by liberalizować rynek UE, Rosja zaś, by utrzymać na nim swoją pozycję.

Rosja od dłuższego czasu jest w sporze z KE o trzeci pakiet energetyczny, który wszedł w życie w lipcu ub.r. i wymusza m.in. dostęp konkurencyjnych wobec Gazpromu dostawców do gazociągów przesyłowych w UE, w których inwestorem był rosyjski monopolista.

bFfArgha

Moskwie nie podoba się też tzw. klauzula Gazpromu w trzecim pakiecie energetycznym, która przewiduje, że zanim kraj UE dopuści do jakiejś inwestycji Rosji w przesył (gazu), zgody musi udzielić krajowy regulator, a zgoda ta musi być poparta opinią KE, że taka inwestycja nie zaszkodzi bezpieczeństwu energetycznemu kraju i UE. _ Gazprom ma nadzieję, że kupi różne rury i firmy w Europie, ale trzeci pakiet mu to utrudnia _ - brzmi opinia polskich źródeł rządowych.

Tłem sporu jest napięcie spowodowane budową rosyjskiego gazociągu South Stream, konkurującego z projektowanym gazociągiem Nabucco, który miałby uniezależnić UE od dostaw z Rosji.

Czytaj więcej w Money.pl
Gazprom oskarża o szykowanie rewolucji Należąca do kontrolowanego przez państwo koncernu gazowego Gazprom telewizja NTV w piątek oskarżyła Gruzję o finansowanie przeciwników prezydenta Władimira Putina i przygotowywanie krwawej rewolucji w Rosji.
Jeszcze większe ograniczenia dla banków UE? Chodzi o to, by depozyty bankowe nie były wykorzystywane jako gwarancje w ryzykownej, handlowej działalności banków.
Rosja wstrzymała dostawy gazu. Co teraz? Udział Gazpromu w tej spółce wynosi 80 proc., pozostałe 20 proc. udziałów znajdują się w posiadaniu władz kraju.
bFfArghu
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(0)