Notowania

gospodarka
14.10.2017 12:19

Handel w niedzielę? Tak, ale tylko w drugą i czwartą w miesiącu. Jest już projekt ustawy

W Wigilię i Wielką Sobotę handel tylko do 14:00. Nawet stacje benzynowe będą zamknięte. Tylko co druga niedziela handlowa. Nie dotyczy to m.in. internetu. Kary nawet do stu tysięcy złotych. Takie przepisy zawiera propozycja ustawy o ograniczeniu handlu w niedzielę i święta, która wyszła z podkomisji do spraw rynku pracy.

Podziel się
Dodaj komentarz
Takie widoki w centrach handlowych można będzie niedługo obejrzeć tylko w dwie niedziele miesiąca

Katolicy i inni chrześcijanie, którzy niedzielę traktują jako święto, niedługo okazję do grzechu (czyli pracy w dzień święty) będą mieli tylko w dwie niedziele w miesiącu. W pozostałe państwo im to uniemożliwi.

Podkomisja do spraw rynku pracy opublikowała stosowny projekt ustawy.Handel ma być dozwolony w drugą i czwartą niedzielę miesiąca. Już od przyszłego roku.

Wyłączone z zakazu mają być kolejne dwie niedziele, poprzedzające pierwszy dzień Bożego Narodzenia. "Będzie można również handlować w niedzielę bezpośrednio poprzedzającą pierwszy dzień Wielkiej Nocy" - napisano w projekcie.

Zakaz handlu w niedzielę. Oto stanowisko biskupów

W Wigilię i Wielką Sobotę nawet stacje benzynowe zamknięte

Dość interesujące są proponowane przepisy dotyczące Wigilii i Wielkiej Soboty. Zgodnie z nimi handlować w te dni będzie można wyłącznie do godz. 14:00. Bez żadnych wyjątków. Zamknięte będą musiały być więc wtedy również stacje benzynowe czy apteki!

Włączony w ten akurat zakaz będzie internet. Ciekawe, czy sklepy będą musiały wtedy na jakiś czas unieruchamiać swoje strony internetowe? Szczegółów nie podano - być może pojawią się w dalszym procesie legislacyjnym.

Jeśli chodzi o zakaz niedzielny (nie wigilijno-wielkosobotni), to wyłączono dość szeroką listę punktów handlowych. Znajdują się na niej wspomniane stacje paliw płynnych, z zastrzeżeniem, że "przeważająca działalność polega na sprzedaży paliw". Można będzie też kupować kwiaty w kwiaciarniach.

Podobnie jak obecnie zakaz nie obejmuje placówek prowadzonych przez właściciela, aptek i punktów aptecznych, a także sklepików z pamiątkami i dewocjonaliami. Te ostatnie faktycznie obrót mają głównie w niedziele.

Posłowie podkomisji stwierdzili, zgodnie z propozycjami obywatelskiego projektu, że zakaz ma nie obowiązywać w "placówkach handlowych w zakładach leczniczych" oraz w hotelach i "zakładach prowadzących działalność w zakresie kultury, sportu, oświaty, turystyki i wypoczynku".

Internet zwolniony z niedzielnego zakazu

Będzie można też handlować na festynach, jarmarkach i imprezach okolicznościowych (w tym odpustach) "także gdy są one zlokalizowane w halach targowych". Zwolnione będą też sklepy internetowe, strefy wolnocłowe i na dworcach autobusowych, lotniczych i portach morskich oraz kioski z prasą, biletami komunikacji miejskiej, punkty sprzedające gry losowe i zakłady wzajemne i sklepiki z wyrobami tytoniowymi.

Handel ma być dozwolony również w placówkach pocztowych, hurtowniach farmaceutycznych i w zakładach leczniczych dla zwierząt. Zdaniem posłów zakaz nie powinien objąć punktów handlowych "na terenie jednostek penitencjarnych, garnizonów".

Z zakazu wykluczona byłaby także "sprzedaż towarów z automatów". Możliwa byłaby sprzedaż kwiatów, wiązanek, wieńców i zniczy przy cmentarzach. Podobnie byłoby w przypadku placówek piekarniczo-ciastkarskich, zlokalizowanych "przy zakładach produkcyjnych, prowadzących sprzedaż produktów i wyrobów własnej produkcji do godz. 13.00". Placówki te uwzględniono w obywatelskim projekcie.

Pomyślano też o rolnikach. "W okresie od dnia 1 czerwca do dnia 30 września każdego roku kalendarzowego - w placówkach handlowych prowadzących sprzedaż części zamiennych i maszyn rolniczych" - widnieje w projekcie.

Nawet 100 tys. zł kary dla niepokornych

Sprawozdanie podkomisji wymienia także kary, jakie mają zostać wyznaczone temu, kto "wbrew zakazowi handlu oraz wykonywania czynności związanych z handlem w niedziele lub święta, powierza wykonywanie takiej pracy pracownikowi lub zatrudnionemu" - napisano. Zaproponowano w takim przypadku karę grzywny w wysokości od 1 tys. do 100 tys. zł.

"Tej samej karze podlega, kto wbrew zakazowi handlu oraz wykonywania czynności związanych z handlem po godzinie 14.00 w dniu 24 grudnia lub w sobotę bezpośrednio poprzedzającą pierwszy dzień Wielkiej Nocy, powierza wykonywanie takiej pracy pracownikowi lub zatrudnionemu" - napisano.

Projekt obywatelski przygotował Komitet Inicjatywy Ustawodawczej, w którego skład wchodzi m.in. NSZZ "Solidarność". Przewodniczącym podkomisji jest Janusz Śniadek, przewodniczący Solidarności do października 2010 r.

Tagi: gospodarka, prawo, wiadomości, najważniejsze, gospodarka polska
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
14-10-2017

zwykły2Głupota sięga chmur!

14-10-2017

kler to rak naroduczyli chleba w weekend nie kupię...ale dewocjonalia pod kościołem w niedzielę jak najbardziej

14-10-2017

zxzxco z aptekami? gdzie w razie nagłych przypadków wykupić leki ?? calkiem ich porabało !

Rozwiń komentarze (1738)