Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Minister środowiska o odwołaniu dyrektora Lasów Państwowych. "Przenosimy środek ciężkości"

Minister środowiska o odwołaniu dyrektora Lasów Państwowych. "Przenosimy środek ciężkości"

- Chcemy pokazać Komisji Europejskiej i Trybunałowi, że respektujemy jego wyroki - mówi Henryk Kowalczyk. Fot. Aleksandra Szmigiel/REPORTER/EAST NEWS
- Chcemy pokazać Komisji Europejskiej i Trybunałowi, że respektujemy jego wyroki - mówi Henryk Kowalczyk.

Dlaczego Konrad Tomaszewski, do czwartkowego popołudnia szef Lasów Państwowych, musiał odejść? - Przenosimy środek ciężkości w pracy w lasach. Dlatego próbujemy znaleźć inną formułę - odpowiada nowy minister środowiska Henryk Kowalczyk. I dodaje, że wycinka w Puszczy Białowieskiej, która złą sławą owiała i Tomaszewskiego, i byłego ministra środowiska Jana Szyszkę, nie będzie kontynuowana.

Kowalczyk, który w czwartkowy wieczór był gościem TVN24, był też pytany, czy jego resort utrzyma kontrolę nad Lasami Państwowymi, czy też może przejdą one pod nadzór innego ministerstwa. - Gdyby miały przejść pod inne ministerstwo, to nie zmieniano by ministra środowiska - odpowiedział.

Jak jednak przekonywał, odwołany w czwartek Tomaszewski pełnił swoją rolę "bardzo dobrze" i wiele jego działań będzie kontynuowanych. Wśród nich na pewno nie znajdzie się jednak wycinka puszczy. A przynajmniej nie do czasu, jak ostateczny wyrok w tej sprawie wyda Trybunał Sprawiedliwości UE. Ma on zdecydować, czy wycinka jest konieczna - jak utrzymywał Jan Szyszko - czy też nie.

- Chcemy pokazać Komisji Europejskiej i Trybunałowi, że respektujemy jego wyroki - powiedział Kowalczyk.

Zobacz też: Lasy Państwowe wielkim deweloperem?

Nowy szef resortu środowiska przyznał też, że w piątek spotyka się z organizacjami ekologicznymi w sprawie proponowanych zmian w Prawie łowieckim. Jak zaznaczył, gotów jest szukać kompromisu pomiędzy działaczami proekologicznymi, myśliwymi i rolnikami.

Czytaj także
Polecane galerie
zdradzieckie lobby lowieckie
2018-03-19 07:56
KOWALCZYK TEZ JEST MYSLIWYM hahahah
kasi23
2018-02-03 22:09
Ekoterroryści górą.
ada
2018-01-20 05:04
jak odwołany a kwota kara pienieżna to co.za jedno drzewo jest 1 tys złotych
Pokaż wszystkie komentarze (84)