Inflacja w Polsce spada, ale wkrótce pójdzie do góry. Wszystko przez ceny energii
Dynamika wzrostu cen w październiku była na poziomie 1,7 proc. To najniższy poziom od maja. Niestety ekonomiści nie mają wątpliwości, że w przyszłym roku inflacja przyspieszy, głównie ze względu na nieunikniony wzrost cen energii.
Jak pisze "Rzeczpospolita", większość ekonomistów spodziewa się, że inflacja jeszcze spadnie do końca roku, nawet do poziomu 1,5 proc. Tłumaczą to jednak efektem wysokiej bazy, czyli wzrostu cen, jaki wystąpił w końcówce zeszłego roku.
- Z początkiem przyszłego roku trend się zmieni - mówi gazecie Rafał Benecki, główny ekonomista ING Banku Śląskiego. Ocenia, że na wzrost indeksu cen konsumpcyjnych główny wpływ będzie miał wzrost cen energii. Podrożeje energia elektryczna, a cenę paliw samochodowych podbije opłata emisyjna.
Wideo: 500+ a inflacja. Ile będzie warte 500 zł za 18 lat?
Członkowie Rady Polityki Pieniężnej podczas ostatniego posiedzenia zaznaczali, że do wzrostu inflacji przyczynią się głównie wyższe ceny energii związane z wyższymi cenami surowców energetycznych, a także z droższymi uprawnieniami do emisji dwutlenku węgla.
Z badań publikowanych przez NBP w połowie października wynika, że dynamika będzie rosnąć. Średnioroczne tempo wzrostu cen w przyszłym roku ma podskoczyć do 2,3 proc. oraz 2,4 proc. w 2020 roku.
Inflację podaje się głównie w skali roku, ale GUS prezentuje też zmiany poziomu cen miesiąc do miesiąca. W porównaniu do września tego roku średnie podwyżki ce żywności wynoszą 0,4 proc. O 0,3 proc. więcej trzeba było zapłacić za energię i o 1,1 proc. droższe było paliwo.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl