Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Sukces interwencji Money.pl. Po dwóch latach walki pan Michał wreszcie dostanie 500+

14
Podziel się:

To zgłoszenie dostaliśmy na dziejesie.wp.pl jeszcze w marcu. Pan Michał miał od dwóch lat nie dostał 500+, bo polskie urzędy nie były w stanie dosłać odpowiednich dokumentów do Belgii. - 500+ dla pana Michała będzie, sprawa jest już załatwiona - usłyszeliśmy wreszcie w urzędzie wojewódzkim.

Pan Michał czekał na 500+ dwa lata. Pomogła dopiero nasza interwencja
Pan Michał czekał na 500+ dwa lata. Pomogła dopiero nasza interwencja (Bartlomiej Magierowski/EastNews.)

Pan Michał od dwóch lat nie dostał 500+, bo polskie urzędy nie były w stanie dosłać odpowiednich dokumentów do Belgii. Po pomoc zgłosił się do nas przez dziejesie.wp.pl i udało się. - Zasiłek dla pana Michała będzie, sprawa jest już załatwiona - usłyszeliśmy wreszcie w urzędzie wojewódzkim.

- Decyzja Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego już jest, 500+ będzie - poinformowała nas Ewa Filipowicz, rzecznika urzędu. Teraz decyzja trafi do urzędu w Gostyninie, gdzie mieszka żona pana Michała. Pismo powinno tam trafić w ciągu kilku dni.

- Super, dziękuję! - tak zareagował na informację pan Michał. Na świadczenie musiał jednak czekać niezwykle długo, aż dwa lata. Winna - jak twierdzi - jest polska biurokracja.

Długa droga do 500+. "Wszystko przez biurokrację"

Pan Michał (imię zmieniliśmy na prośbę czytelnika, który woli pozostać anonimowy) pracuje w Belgii, ale jego żona mieszka w mazowieckim Gostyninie. W 2016 r. małżeństwo doczekało się drugiego dziecka. Świadczenie zatem przysługiwało. Teoretycznie.

O sprawie pisaliśmy już w marcu. Pan Michał odbijał się od urzędu do urzędu - ale żaden nie był w stanie nie tylko mu pomóc, ale nawet powiedzieć, czy 500+ mu się należy. A powinno - bo w Belgii żadnych świadczeń nie pobierał.

Pan Michał dostał wreszcie informację, że mazowiecki urząd ma wysłać zapytanie do Belgii, czy nasz czytelnik aby na pewno nie pobiera tam żadnych świadczeń. Gdy dzwonił do urzędu, usłyszał, że Belgia nie odpowiedziała. Zaniepokojony poszedł do swojej belgijskiej księgowej. Ta, według relacji czytelnika, odpowiedziała, że... Warszawa nic do Belgii nie wysłała.

Zobacz także: PO da 500+ na każde dziecko. Skąd weźmie pieniądze? Zobacz wideo:

Odpowiedź zbiła z tropu naszego czytelnika. "Po paru dniach udało mi się ponownie dodzwonić do Warszawy i zapytałem się, gdzie do Belgii wysłali zapytanie. W końcu powiedzieli, że jeszcze nie wysłali, bo mają za mało pracowników, a dużo wniosków" - pisał do nas pan Michał.

Poczuł się bezradny wobec biurokratycznej machiny. Jak nam opowiada, później nikt z warszawskiego urzędu już od niego telefonów nie odbierał.

Gdy w połowie maja dostaliśmy więc kolejną wiadomość na dziejesie.wp.pl od pana Michała, postanowiliśmy zainterweniować w Ministerstwie Pracy i Rodziny Społecznej. Resort poprosił nas o skierowanie pytania do mazowieckiego urzędu.

- W razie jakichkolwiek jednak problemów, prosimy o informację. Pomożemy - usłyszeliśmy w biurze prasowym ministerstwa.

Rzeczniczka obiecała się przyjrzeć sprawie - i po dwóch tygodniach urząd podjął korzystną dla pana Michała decyzję.

- Skąd więc te wszystkie problemy, które trwały aż dwa lata? - pytamy. Urząd jednak mówi, że o tej konkretnej sprawie więcej powiedzieć nie może - wszystko przez ochronę danych osobowych.

Chcesz podzielić się swoją historią? Napisz do naszej redakcji przez dziejesie.wp.pl

wiadomości
gospodarka
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(14)
Kasia
3 lata temu
Ja juz nie otrzymuję 500 plus od ponad dwóch lat bo mąż pracuje za granicą. I do dziś nie mam odpowiedzi,a jak dzwonię do poznania do wydziału koordynacji to słyszę tylko że moja sprawa jest u pracownika ale kiedy ją pracownik rozpatrzy to nie wiadomo...
Lasf
4 lata temu
To patologia żeby wypłacać z naszych podatków ludzi ciężko pracujących w Polsce świadczenia dla osób które pracują za granicą i tam płacą podatki przecież to chore
Ddd
4 lata temu
500 plus tylko dla pracujących w Polsce a nie dla tych którzy wyjechali to nieuczciwe wobec osób które pracują w Polsce i tutaj płacą podatki skoro ktoś wyjechał za granicę tam mieszka pracuje płaci podatki to niech tam pobiera świadczenia dość tej patologii
Fik
4 lata temu
Za PO nie było takich problemów - wtedy nikt nie musiał walczyć o 500+.
Pati
4 lata temu
Biurokracja, ja mam dwójkę dzieci i od roku nie otrzymuje 500+, mam zasądzone alimenty i nie wychowuję dzieci wspólnie z ich ojcem. Od momentu gdy były partner wyjechał do Niemiec moje zasiłki zostały wstrzymane, zmusiło mnie to do rezygnacji z urlopu wychowawczego i powrotu do pracy. Gdyby nie pomoc rodziny byłabym w ciężkiej sytuacji. Wątpię bym otrzymała świadczenia.