WAŻNE
TERAZ

Gala "Herosi" na żywo. Śledź naszą relację

Jedni ich kochają, inni nie znają. Primark może sprawić, że ubrania potanieją

W Polsce wybuchła dziwna euforia. Na wieść, że do Polski ma wejść sieć Primark, internetowe fora dotyczące zakupów wręcz zawrzały. Jedynie część rodaków nie wie, o co chodzi. Chyba wszystkim należy się kilka słów wyjaśnienia.

Tłumy podczas otwarcia sklepu Primark w Madrycie
Źródło zdjęć: © PAP/EPA/PACO CAMPOS

W Polsce wybuchła dziwna euforia. Na wieść, że do naszego kraju ma wejść sieć Primark, internetowe fora dotyczące zakupów wręcz zawrzały. Jedynie część rodaków nie wie, o co chodzi. Chyba wszystkim należy się kilka słów wyjaśnienia.

Primark to irlandzka sieciówka z ubraniami dla całej rodziny. O jej wejściu do Polski poinformował „Puls Biznesu”. Primark negocjuje ponoć ceny wynajmu powierzchni w kilku centrach handlowych. Jednym z nich ma być budowana właśnie w Warszawie Galeria Młociny, w grę wchodzą też trzy inne lokalizacje.

Reakcje internautów płci obojga są entuzjastyczne. „W końcu, nareszcie, oby jak najszybciej” – takie słowa przewijają się w komentarzach. Nieliczne głosy mówiące o tym, że nie ma się z czego cieszyć, a Primark jest kiepski, giną.

Zobacz także: *Zakaz handlu w niedzielę. Kto może stanąć za ladą *

**

**

– Pamiętajmy o tym, że ciągle mówimy o potencjalnym wejściu na polski rynek, bo jeszcze nie mamy oficjalnego potwierdzenia, są to tylko medialne doniesienia. Ale Primark z pewnością jest zainteresowany polskim rynkiem. Już dwa lata temu rozmawiałem z przedstawicielami tej firmy, gdy „przyglądali się Polsce”. Dla Primarka lepsze byłoby w tej chwili jak najszybsze wejście na nasz rynek, bo znamy sporo zagranicznych marek, które z tym zbyt długo zwlekały, a w efekcie była to jedna z przyczyn ich porażki – mówi nam Radosław Knap, dyrektor generalny Polskiej Rady Centrów Handlowych.

Czemu Polacy tak się ucieszyli?

Bo Primark znany jest z niezłej jakości ubrań, dużego wyboru i niskich cen.

– Absurdalnie niskich. Koszulki czy spodenki sprzedają za równowartość dwóch funtów, czyli 10 – 15 złotych. To są ceny jak w sklepie z używaną odzieżą. Tymczasem Polacy są przyzwyczajeni do płacenia naprawdę dużych sum za ubrania. U nas są one w porównywalnych cenach co na zachodzie Europy, na dodatek nie mamy prawdziwych wyprzedaży, gdzie cały asortyment można kupić za naprawdę małe pieniądze – mówi nam Bartosz Słupski, ekspert branży e-commerce.

To jeden powód. Drugi jest taki, że Polacy Primarka po prostu lubią. I to pomimo faktu, że marka w Polsce nie jest dostępna.

– Pamiętam, że w 2014 roku robiliśmy ogólnopolskie badanie do jednego z naszych raportów. Pytaliśmy o marki, które Polacy chcieliby widzieć w naszym kraju. I wśród tych wymienianych spontanicznie – to nie było w żaden sposób wspomagane – Primark był na pierwszym miejscu. To niesamowicie ciekawa sprawa – przypomina Radosław Knap.

Skąd ta popularność? Okazuje się, że mnóstwo rodaków zna Primarka z autopsji.

– Polacy znają Primarka nie tylko z Wysp Brytyjskich, sklepy tej sieci są przecież niemal w całej Europie. Ale faktem jest, że bardzo je polubili. Trudno powiedzieć, od kogo się zaczęło: mamy dużą grupę emigrantów zarobkowych, do tego dochodzą osoby, które ich odwiedzają za granicą. Jedni i drudzy przywożą do Polski różne towary, są też przecież turyści – więc grupa Polaków, która zna i ceni tę markę, jest naprawdę duża – mówi.

A to przede wszystkim zasługa niskich cen.

– Trzeba pamiętać, że Primarka w wielu miastach trudno przeoczyć. Oferuje on możliwość wybrania ciekawych towarów po niskiej cenie – a to jest przecież cecha wpisująca się w częste wybory zakupowe Polaków – tłumaczy Radosław Knap.

Na rynku zawrze

Wiele osób zastanawia się, czy (o ile oczywiście Primark do Polski rzeczywiście wejdzie) utrzyma poziom cen znany z europejskich sklepów. Mógłby przecież sprzedawać koszulki nie po (na przykład) 10, ale po 20 złotych, a i tak byłby oblegany. Eksperci raczej nie mają wątpliwości, że tak duża i silna marka nie pozwoliłaby sobie na takie tanie triki. Możemy się więc spodziewać na metkach cen, jakich jeszcze nie widzieliśmy.

– Bezpośrednią konkurencją dla Primarka będą w Polsce modowe marki ekonomiczne, zarówno damskie, męskie, jak i dziecięce. Ale nie rozpatrywałbym tego w kategorii „szkodzenia” komuś. Wejście na rynek nowej marki, która jest tak dobrze rozpoznawana przez Polaków, oznacza korzyści dla wszystkich – przyciąga klientów i buduje zdrową konkurencję – mówi Radosław Knap.

Wiele osób przypuszcza, że Primark mógłby być konkurencją dla naszego rodzimego Reserved, oferując podobną jakość za nieporównywalnie mniejsze pieniądze. Dyrektor PRCH nie zgadza się z taką opinią.

– To jeszcze nie jest jakość Reserved, ta marka zrobiła jakiś czas temu ucieczkę do przodu, jeśli chodzi o to kryterium. Jeśli miałbym porównać Primarka do jakiejś marki z Grupy LPP, to najbliżej byłaby marka Sinsay. Ona mogłaby dość bezpośrednio konkurować z Primarkiem – mówi.

Zmieni się też kawałek handlu internetowego. Primark nie mówi nic o e-sklepie, ale w Polsce kwitnie handel towarami tej marki. Aż trudno w to uwierzyć, ale na Allegro jest aż 16 tysięcy produktów opisanych jako pochodzące z Primarka. I to chyba jedyna branża, która może utyskiwać na ewentualne wejście sieci do Polski.

– To też plus dla galerii i ulic handlowych, szczególnie tych, które mają niewynajęte powierzchnie lub chcą zaoferować klientom większe urozmaicenie. Warto postarać się i ściągnąć Primarka do siebie. Zwiększy to ruch i zainteresowanie klientów. To także argument dla innych marek, że warto rozwijać się w Polsce. Z punktu widzenia handlu każda nowa marka na rynku to świetna wiadomość – twierdzi Radosław Knap.

Pierwszy Primark został otwarty w Dublinie w 1969 roku. Od tego czasu pojawił się w Europie m.in. w Anglii, Belgii, Francji, Niemczech, Portugalii czy Włoszech. W końcu czas na Polskę – o ile plotki się potwierdzą.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie
Nowa kolej gondolowa w Polsce. Ma ruszyć w przyszłym roku
Nowa kolej gondolowa w Polsce. Ma ruszyć w przyszłym roku
Donald Trump podejmuje decyzje, niektórzy zarabiają krocie. Analizy wskazują na Biały Dom
Donald Trump podejmuje decyzje, niektórzy zarabiają krocie. Analizy wskazują na Biały Dom
Buddyjscy mnisi zatrzymani na lotnisku. Przemycali 100 kg narkotyków
Buddyjscy mnisi zatrzymani na lotnisku. Przemycali 100 kg narkotyków
Chcą likwidacji systemu kaucyjnego. Wysłali list do Donalda Tuska
Chcą likwidacji systemu kaucyjnego. Wysłali list do Donalda Tuska
USA blokują, a statki i tak płyną. 4 mln baryłek irańskiej ropy w jeden dzień
USA blokują, a statki i tak płyną. 4 mln baryłek irańskiej ropy w jeden dzień
Gospodarki Zatoki Perskiej zmierzają ku najgłębszemu kryzysowi od pandemii
Gospodarki Zatoki Perskiej zmierzają ku najgłębszemu kryzysowi od pandemii
Prokuratura sprawdzi firmę ZEN. W radzie nadzorczej zasiada Andrzej Duda
Prokuratura sprawdzi firmę ZEN. W radzie nadzorczej zasiada Andrzej Duda
Premier Słowacji chce do Moskwy. Sikorski zabiera głos ws. zgody na przelot
Premier Słowacji chce do Moskwy. Sikorski zabiera głos ws. zgody na przelot
Iran zmienia strategię. Nowa propozycja dla USA
Iran zmienia strategię. Nowa propozycja dla USA
Polska Grupa Górnicza pożegna w tym roku tysiące pracowników. Ruszyły odprawy
Polska Grupa Górnicza pożegna w tym roku tysiące pracowników. Ruszyły odprawy
Podwyżka akcyzy na alkohol wraca. Polska 2050 składa projekt
Podwyżka akcyzy na alkohol wraca. Polska 2050 składa projekt
Chiny zgłaszają weto ws. planów Zuckerberga
Chiny zgłaszają weto ws. planów Zuckerberga