Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
grecja
10.05.2010 06:31

Jest zgoda na fundusz antykryzysowy w UE

Ma on zapobiec szerzeniu się kryzysu. Będzie kosztował 750 mld euro. Wczoraj taką decyzję podjęli ministrowie finansów.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/EPA)


Ministrowie finansów UE porozumieli się w nocy z niedzieli na poniedziałek w sprawie utworzenia stałego mechanizmu pomocy dla krajów strefy euro, które znajdą się w potrzebie. Ma on zapobiec rozprzestrzenianiu się kryzysu. Jego wartość sięgnie nawet 750 mld euro, uwzględniając udział MFW.

na zdjęciu Olli Rehn unijny komisarz ds. gospodarczych i walutowych

Na Europejski Mechanizm Stabilizacyjny o wartości 500 mld euro składają się dwa elementy. 60 mld euro zapewnić ma Komisja Europejska dzięki pożyczkom na rynkach kapitałowych, gwarantowanym z niewykorzystanych funduszy w wieloletnich ramach budżetowych UE. Kolejne 440 mld euro to pożyczki i gwarancje kredytowe, udzielane krajowi w potrzebie przez inne kraje strefy euro - powiedziała hiszpańska minister finansów Elena Salgado po zakończeniu zwołanego w pilnym trybie spotkania ministrów finansów _ 27 _. Hiszpania przewodniczy w tym półroczu pracom UE.

_ - Europejski Fundusz Walutowy (MFW) udostępni 220-250 mld euro, co oznacza, że cały bezprecedensowy pakiet, który ma dać dowód determinacji UE w przeciwdziałaniu kryzysowi fiskalnemu, może sięgnąć 750 mld euro w ciągu trzech la _t - dodała Salgado.

Europejski Bank Centralny (EBC) ogłosił jednocześnie, że w razie konieczności będzie skupował na rynku wtórnym obligacje krajów, które mają trudności z finansowaniem swojego zadłużenia. Pozwoli to na utrzymanie w ryzach rentowności obligacji państw strefy euro, które zmagają się z wysokimi deficytami budżetowymi.

_ - Program będzie użyty tylko w razie konieczności _ - oświadczył unijny komisarz ds. gospodarczych i walutowych Olli Rehn (na zdjęciu). 11-godzinny maraton rozpoczętych w niedzielę po południu rozmów ministrów podsumował słowami: _ doświadczenie mnie nauczyło, że UE najlepsze decyzje podejmuje w nocy _.

_ - Widzimy wspólne działanie trzech instytucji: Rady UE, MFW i EBC.Myślę, że to są działania na taką skalę, że są bez wątpienia adekwatne do skali zagrożeń _ - powiedział minister finansów Jacek Rostowski. Przestrzegł jednak, że choć sytuacja na rynkach finansowych powinna się uspokoić i decyzje będą skuteczne, _ nie powrócimy do stanu sprzed sześciu tygodni z dnia na dzień _.

_ - Od czasu do czasu dalsze problemy i dalsze zagrożenia powstaną. Musimy być świadomi tego, że w tych trudnych czasach także gospodarka polska, która jest zdrowa i silna, płynie na wzburzonych morzach _ - dodał.

[

Winiecki: Pomoc dla Grecji to moralny hazard ]( http://www.money.pl/archiwum/felieton/artykul/winiecki;pomoc;dla;grecji;to;moralny;hazard,158,0,618398.html )
Jego zdaniem, najważniejsze było przekonanie Niemiec oraz Finlandii, niechętnych mechanizmowi gwarancji kredytowych w strefie euro ze względu na ograniczenia konstytucyjne. Wskazał również na przełomową decyzję EBC o wykupie obligacji.

_ - Każdy kraj strefy euro, który będzie miał problemy na swoich rynkach obligacji skarbowych, będzie mógł liczyć na to, że EBC będzie na rynku wtórnym te obligacje skupował _ - powiedział. Dlatego, jego zdaniem, żaden kraj nie będzie musiał korzystać z 60 mld euro udostępnianych przez KE.

Rostowski powiedział, że także kraje spoza strefy euro będą mogły udzielać gwarancji dla wsparcia krajów tego obszaru walutowego. Nie wykluczył, że zrobi to także Polska.

_ - Uważam, że każdy akt solidarności procentuje wielokrotnie, a każdy akt egoizmu narodowego i małostkowości także procentuje, ale w ujemnym sensie, i kosztuje. Dzisiaj zobaczyliśmy, jaka ważna jest współpraca międzynarodowa w walce z kryzysem _ - powiedział.

Jego zdaniem, gdyby nie decyzje podjęte w nocy z niedzieli na poniedziałek, kryzys mógł się rozwinąć _ w sposób absolutnie katastrofalny _.

- _ Mogliśmy mieć taki łańcuszek katastrof: Grecja, Portugalia, Hiszpania, Wielka Brytania i USA. Potencjalnie mógł nam grozić ogólnoświatowy kryzys finansów publicznych. Na pewno w takiej sytuacji Polska, mimo że gospodarkę ma zdrową, nie dałaby sobie rady z takim tsunami _ - powiedział.

Europejski Mechanizm Stabilizacyjny ma zapobiec rozprzestrzenieniu się greckiego kryzysu na kolejne kraje. Jego powołanie zapowiedzieli w nocy z piątku na sobotę szefowie państw i rządów strefy euro na nadzwyczajnym szczycie w Brukseli.

Celem ministrów było podjęcie decyzji przed otwarciem głównych rynków finansowych, by uspokoić inwestorów oraz zapobiec kolejnym atakom spekulacyjnym na kraje strefy euro, spadkowi na giełdach i dalszemu osłabieniu euro. Jest ono rezultatem obaw o wypłacalność kolejnych krajów strefy euro jak Portugalia i Hiszpania. Kraje te pod naciskiem partnerów zobowiązały się w Brukseli do dodatkowej redukcji swoich deficytów, choć nie określono, o ile. Decyzja ma zapaść na kolejnym spotkaniu ministrów finansów UE w przyszłym tygodniu w Brukseli.

Pierwsza reakcja rynków finansowych na decyzję UE była pozytywna. Azjatyckie giełdy rozpoczęły poniedziałkową sesję od zwyżek. Japoński indeks Nikkei 225 zyskiwał przed południem 1,3 proc., a chiński CSI 300 1,1 proc. Euro umacniało się w azjatyckim handlu wobec większości walut.

ZOBACZ TAKŻE:

Tagi: grecja, giełda, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, gospodarka światowa, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz