Notowania

katastrofa kolejowa
05.03.2012 06:15

Katastrofa kolejowa. Sprzęt techniczny nie zawinił?

Wśród 16 ofiar śmiertelnych jest dwóch obcokrajowców. Cały czas trwa akcja poszukiwawcza na miejscu katastrofy oraz ustalanie jej przyczyn.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/Grzegorz Michałowski)

Zatrzymano już dwóch dyżurnych ruchu, którzy odpowiadali za bezpieczeństwo na trasie pod Szczekocinami. Tymczasem spośród 16 ofiar śmiertelnych przedwczorajszej katastrofy 14 zostało zidentyfikowanych. Dwie z nich to obcokrajowcy: Rosjanka i obywatelka USA. W szpitalach przebywa jeszcze 49 rannych. * *Dziś i jutro w całym kraju trwać będzie żałoba narodowa.

Aktualizacja: 11.42

O zatrzymaniu dyżurnych ruchu poinformowała Prokuratura Okręgowa w Częstochowie, która prowadzi śledztwo w sprawie tragicznej katastrofy - podaje TVN24.

Ratownicy kontynuują dziś przeszukiwanie miejsca sobotniej katastrofy kolejowej pod Szczekocinami. Spośród osób, które trafiły do szpitali w najpoważniejszym stanie jest trzech pacjentów leżących w Zawierciu - stan dwóch z nich określa się jako stabilny, w przypadku jednego zagrożone jest życie. W bardzo poważnym stanie jest też osoba przewieziona do szpitala w Czerwonej Górze.

- _ Mamy nadzieję, że szybko wrócą do zdrowia, a ten tragiczny bilans pozostanie na poziomie 16 osób _ - powiedział na wczorajszej wieczornej konferencji prasowej szef MSW Jacek Cichocki.

W grupie osób poszkodowanych w wypadku są obcokrajowcy. Zginęły Rosjanka i Amerykanka a ranni zostali obywatele Ukrainy, Mołdawii i Czech.

Wypłatę zapomogi w wysokości 10 tys. zł dla dzieci, które straciły rodziców w katastrofie kolejowej w Szczekocinach, zapowiedział marszałek województwa śląskiego. Pieniądze otrzyma każde osierocone dziecko, także spoza województwa śląskiego.

- _ O przyznaniu zapomogi będą decydować radni sejmiku województwa śląskiego, którzy zbiorą się 12 marca. "Formalnie to do nich należy decyzja" _ - poinformował Witold Trólka z biura prasowego Urzędu Marszałkowskiego. Po zatwierdzeniu uchwały samorząd województwa śląskiego będzie podpisywał umowy z gminami, w których mieszkają osierocone dzieci.

Nie wiadomo jeszcze kiedy trasa, na której doszło do wypadku zostanie ponownie otwarta. Rzecznik PKP Polskich Linii Kolejowych Mirosław Siemieniec poinformował, że cały czas trwają tam prace, między innymi polegające na usunięciu zniszczonych lokomotyw. - _ Cały czas trwają próby ściągnięcia tej wielkiej, ciężkiej, 120-tonowej lokomotywy, zabudowuje się specjalny kolejowy dźwig, który musi swoje podpory zabudować wokół torów i przystąpi do ściągania tej lokomotywy. Jeżeli ten wielki sprzęt uda się przesunąć z torów, to zostanie dokonana dokładna ocena uszkodzenia torów i wówczas do akcji wkroczą brygady remontowe, tak żeby jak najszybciej przywrócić ruch _ - powiedział Smienieniec. Na razie jest on prowadzony drogą okrężną.

POSŁUCHAJ WYPOWIEDZI RZECZNIKA PKP PLK:

(Źródło: IAR)

Mirosław Siemieniec wyjaśnił też w Programie Pierwszym Polskiego Radia, że osoby poszkodowane w wypadku będą mogły ubiegać się o wypłatę odszkodowania. W tym celu trzeba zgłosić się bezpośrednio do przewoźnika.

Minister transportu Sławomir Nowak poinformował, że potwierdzona jest identyfikacja jednego z maszynistów z dwuosobowej załogi maszynistów z PKP Intercity oraz potwierdzona tożsamość jednego maszynisty z pociągu Interregio. Natomiast wciąż oczekiwane jest potwierdzenie identyfikacji drugiego maszynisty z PKP Intercity.

Zderzenie pociągów w Szczekocinach. Przygotowania do usunięcia wraków

  • PAP/Grzegorz Michałowski
  • PAP/Grzegorz Michałowski
  • PAP/Grzegorz Michałowski
  • PAP/Grzegorz Michałowski [ ( http://static1.money.pl/i/glass.gif ) ] zobacz całą galerię(http://galerie.money.pl/zderzenie-pociagow-w-szczekocinach-przygotowania-do-usuniecia-wrakow-g411417.html) Szef resortu transportu przedstawiając pierwsze przypuszczenia dotyczące przyczyn katastrofy stwierdził, że _ wszystko wskazuje na to, że sprzęt techniczny w tym wypadku nie miał wpływu na katastrofę _.

_ - Pojawiło się dużo spekulacji na temat stanu technicznego lokomotywy, wszystko wskazuje na to, że sprzęt techniczny w tym wypadku nie miał wpływu na katastrofę. Lokomotywa EP-09, która kierowała składem PKP Intercity, jest z końca lat 90, natomiast przeszła gruntowaną modernizację w 2009 roku _ - powiedział Nowak. Dodał, że doszło do zderzenia lokomotyw ważących 120 i 90 ton, które poruszały się z średnią prędkością 100 km/h. - _ Wszyscy państwo możecie sobie wyobrazić, jakie straszliwe skutki to przyniosło _ - powiedział.

Minister podkreślił, że przyczyny katastrofy bada Państwowa Komisja Badania Wypadków Kolejowych i _ wszyscy czekają na ten raport _ oraz wyjaśnienie dlaczego pociąg relacji Warszawa - Kraków wjechał na tor, którym z naprzeciwka nadjeżdżał pociąg relacji Przemyśl - Warszawa. Zapowiedział, że w dziś o godz. 11 zaplanowane ma kolejne spotkanie z przewodniczącym Komisji Tadeuszem Rysiem. - _ Omówimy postępy i ustalimy możliwy termin zakończenia prac _ - podkreślił.

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/106/124010.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/komentarze/artykul/zaledwie;dzien;po;katastrofie;robia;sobie;jaja;z;tragedii,21,0,1039125.html) *Zaledwie dzień po katastrofie robią sobie jaja z tragedii * Gdzie jest granica ludzkiej przyzwoitości? Ona nie istnieje - uważa Bartosz Chochołowski.

Nowak poinformował, że zwrócił się do szefa Urzędu Transportu Kolejowego o wszczęcie nadzwyczajnej kontroli przestrzegania procedur bezpieczeństwa ruchu kolejowego na posterunkach, jak i przebadanie jakości wyszkolenia maszynistów. Szef resortu transportu podkreślił też bohaterstwo dwóch konduktorów pociągu PKP Intercity, którzy nieśli pomoc pasażerom obu pociągów.

Minister transportu zapewnił, że rząd od pierwszych chwil stara się otaczać opieką poszkodowanych i ich rodziny. Poinformował, że w wczoraj rozmawiał z prezesem PZU, które jest ubezpieczycielem obu przewoźników - PKP Intercity i InterREGIO. Dodał, że PZU uruchomił infolinię i specjalny zespół, który ma sprawnie obsługiwać poszkodowanych. Nowak zaznaczył, że szczególna pomocą objęci zostaną poszkodowani kolejarze i ich rodziny.

Z kolei oceniając akcję ratunkową, minister Cichocki mówił o szybkiej reakcji służb ratowniczych i ich niemal momentalnym przybyciu na miejsce katastrofy. Dodał, że informacja o zdarzeniu dotarła do straży pożarnej w Zawierciu już o godz. 20.58, a pierwsza jednostka straży pożarnej dotarła na miejsce zdarzenia o godz. 21.05. Szef MSW podkreślił, że do godz. 21.30 było tam już sześć jednostek ochotniczej straży pożarnej. - _ To ci strażacy zdecydowali o sprawności akcji ratowniczej _ - zaznaczył.

Cichocki zapewnił, że wszystkie osoby zakleszczone w wagonach zostały oswobodzone w ciągu pierwszych kilkudziesięciu minut. Dodał, że nie ma informacji, żeby ktokolwiek zmarł w wyniku upływu krwi lub wychłodzenia. Zaznaczył jednak, że informacje te potwierdzi prokuratura.

Pytany o przebieg śledztwa w sprawie katastrofy Cichocki poinformował, że prokurator okręgowy z Częstochowy, w której jest prowadzone postępowanie, pojawiła się na miejscu katastrofy już po trzech godzinach, a _ o 1.00 w nocy była już po wstępnych oględzinach _. Minister zapewnił też, że wszystkie rzeczy odzyskane z pociągów są przewożone do komendy policji w Szczekocinach i tam wkrótce rozpocznie się ich wydawanie.

Z kolei minister zdrowia Bartosz Arłukowicz podkreślił, że na miejscu zdarzenia pojawiło się łącznie 49 zespołów ratowniczych i 2 śmigłowce z Wrocławia i Warszawy. Jeden z pacjentów został przetransportowany do Krakowa.

Poinformował, że w pierwszej fazie akcji ratunkowej do szpitali trafiło 60 pacjentów, jednak ich liczba zmniejszyła się w ciągu dnia. Dzisiaj rano szpitalach przebywa jeszcze 49 osób poszkodowanych w katastrofie.

Arłukowicz zaznaczył, że obecnie w szpitalach przebywają pacjenci głównie z urazami, złamaniami i obrażeniami wewnętrznymi. Zapewnił, że objęci są pomocą psychologiczną. Dodał, że - jak wynika z doświadczeń lekarzy - w miarę poprawiania się stanu fizycznego będą potrzebowali wzmożonej pomocy psychologicznej

Szef resortu zdrowia zapewnił, że w ani jednym przypadku nie doszło do sytuacji, w której nie wykonano jakiegokolwiek potrzebnego badania. - _ Każdy rodzaj pomocy dotarł do poszkodowanych _ - oświadczył. Dodał, że nie zabrakło też preparatów krwi.

Arłukowicz podsumowując akcję ratunkową pogratulował i podziękował członkom zespołów, które udzielały pomocy poszkodowanym na miejscu katastrofy i w szpitalach. Ocenił ich działanie jako wyjątkowo skuteczne i sprawne. Zwrócił uwagę na umiejętne kierowanie poszkodowanych do różnych szpitali, co usprawniło udzielanie pomocy i szybki dojazd zespołów ratowniczych. Podkreślił też bardzo dobrą i umiejętną współpracę między szpitalami.

Katastrofa kolejowa pod Zawierciem

  • fot: PAP/Jacek Bednarczyk
  • fot: PAP/Piotr Polak
  • fot: PAP/Jacek Bednarczyk
  • fot: PAP/Jacek Bednarczyk [ ( http://static1.money.pl/i/glass.gif ) ] zobacz całą galerię(http://galerie.money.pl/katastrofa-kolejowa-pod-zawierciem-g411354.html) Minister Nowak - zaznaczając, że doszło do _ największej katastrofy kolejowej w wolnej Polsce po 1989 roku _ - zaapelował do wszelkich środowisk komentujących wypadek o _ powstrzymanie się od dywagacji, szukania winnych i rozdzielania win _. _ Poczekamy na raport niezależnej komisji, która zbada przyczyny katastrofy i zakończenie prac prokuratury. Nie warto na ludzkiej tragedii szukać kapitału politycznego _ - podkreślił szef resortu transportu.

Do katastrofy doszłoprzedwczoraj wieczorem w okolicach miejscowości Szczekociny koło Zawiercia (woj. śląskie). Czołowo zderzyły się tam dwa pociągi: TLK _ Brzechwa _jadący z Przemyśla do Warszawy Wschodniej i Interregio _ Jan Matejko, _który zmierzał z Warszawy Wschodniej do Krakowa.

Przyczyny katastrofy bada Państwowa Komisja Badania Wypadków Kolejowych, która ma m.in. wyjaśnić dlaczego pociąg relacji Warszawa - Kraków wjechał na tor, którym z naprzeciwka nadjeżdżał pociąg relacji Przemyśl - Warszawa.

Prezydent Bronisław Komorowski ogłosił dwudniową żałobę narodową na terenie całego kraju, która potrwa dzisiaj i jutro - poinformowała wczoraj wieczorem Kancelaria Prezydenta. Szefowa prezydenckiego biura prasowego Joanna Trzaska-Wieczorek powiedziała, że prezydent podpisał stosowne rozporządzenie w tej sprawie.

W czasie żałoby flagi państwowe na gmachach publicznych zostaną opuszczone do połowy masztu. Odwołane mają być także imprezy masowe, rozrywkowe, koncerty i imprezy sportowe.

Komorowski zapowiedział też, że szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego gen. Stanisław Koziej, będzie analizował przebieg akcji ratowniczej po to, żeby _ uczyć się i wyciągać wnioski na przyszłość _. Pytany przez dziennikarzy o prawdopodobne przyczyny katastrofy, poprosił, aby poczekać na wnioski odpowiedniej komisji i prokuratury, które badają zdarzenie.

O katastrofie kolejowej pod Szczekocinami czytaj w Money.pl
Można było zapobiec zderzeniu pociągów - uważają eksperci Powodem katastrofy może być modernizacja kolei, która powoduje chaos w pracy osób odpowiedzialnych za ruch na torach.
Chwalą ratowników za akcję po katastrofie Zidentyfikowanych jest już dziewięć osób, które zginęły w katastrofie - poinformował minister spraw wewnętrznych.
Znaleźli _ czarne skrzynki _ z rozbitych pociągów Zapisy z rejestratorów lokomotyw pomogą w wyjaśnianiu przyczyn katastrofy pod Szczekocinami.
Tagi: katastrofa kolejowa, szczekociny, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, najważniejsze, gospodarka polska
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz