Notowania

Kiedyś górnicy, dzisiaj informatycy. Śląsk bastionem IT

Górny Śląsk wkrótce powinien stać się polską „Doliną Krzemową” - mówił w ubiegłym roku w Katowicach Mateusz Morawiecki. Jednak działające tu od lat polskie firmy z branży IT odpowiadają premierowi: Śląsk nie ma szans, by zostać polską Doliną Krzemową, bowiem... od prawie dekady już nią jest! Tekst powstał w ramach akcji #ŚląskiTydzień w WP.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Kotrak mat. prasowe)
Firma Kotrak od 25 lat w Katowicach dostarcza oprogramowanie IT dla firm.

Na Śląsku działa ponad 2 tys. firm związanych z informatyką, a aglomeracja katowicka jest już jednym z najważniejszych ośrodków w sektorze nowoczesnych usług biznesowych. Pod względem zatrudnienia zajmuje piąte miejsce w Polsce i dziesiąte w Europie Środkowo-Wschodniej. Najważniejszą kategorią usług świadczonych w tych centrach są właśnie usługi IT. Generują one blisko połowę zatrudnienia w branży.

W lipcu nowe centrum biznesowe otworzył tu Fujitsu Global Delivery Center. Katowickie biuro jest jednym z zaledwie ośmiu tzw. Global Delivery Centers, czyli jednostek dostarczających cyfrowe usługi łącznie 1,2 mln użytkowników na całym świecie.

- Górny Śląsk znalazł się w centrum naszego zainteresowania z kilku powodów. Po pierwsze mamy tutaj potencjał dwumilionowej metropolii, w której znajdziemy talenty w zakresie IT, talenty językowe i potencjał liderski/kierowniczy w zarządzaniu projektami, usługami i rozwiązaniami IT oraz specjalizację w usługach informatycznych istniejących tu firm. Po drugie, szukaliśmy miejsca, które da nam pierwszoligowy budynek - mówi Piotr Jankowski, dyrektor zarządzający Fujitsu Global Delivery Center w Polsce.

TDJ mat. prasowe

- Szukaliśmy miejsca globalnie. Patrząc na wszystkie osiem centrów GDC na świecie, analizowaliśmy, gdzie będą największe możliwości rozwoju. Skupialiśmy się na Europie Środkowo-Wschodniej, sprawdzaliśmy też inne kraje w tym regionie i kilka miast w Polsce. Z pierwotnej listy 25 miast powstała krótka lista. Ostatecznie wygrały Katowice - dodaje.

Polska Dolina Krzemowa

Fujitsu dołączyło w ten sposób do takich gigantów, jak IBM, Accenture, TÜV Rheinland, Fujitsu, Groupon, ING, Capgemini, PwC, Rockwell Automation czy też Sopra Steria, którzy już wcześniej wybrali Śląsk na swoją działalność.

Śląska policja odebrała nowe radiowozy. Wśród nich mocna Kia Stinger

- Od dłuższego czasu obserwujemy stale rosnące zapotrzebowanie na specjalistów IT, a prognozy jasno wskazują, że w najbliższych latach będzie ono jeszcze większe. Wysoki poziom zarobków, jak i możliwości rozwoju w tym sektorze świadczą o jego dużej atrakcyjności. Tym samym cieszy fakt, iż wśród firm z sektora nowoczesnych usług biznesowych, które zainwestowały w Katowicach, dużą część stanowią centra IT. Świadczy to o naszym potencjale inwestycyjnym i wyróżnia nas spośród największych ośrodków biznesowych w Polsce – mówi Marcin Krupa, prezydent Katowic.

Kolejne inwestycje globalnych gigantów są najbardziej widoczne, jednak to, o czym mówił w Katowicach Mateusz Morawiecki, czyli o tworzeniu polskiej Doliny Krzemowej, tak naprawdę dzieje się tu od lat.

- Śląsk nie ma szans, by zostać polską Doliną Krzemową, bowiem... od prawie dekady już nią jest! Już w pierwszych latach XXI wieku bardzo wielu publicystów oraz managerów zaczęło mówić o miastach położonych wzdłuż autostrady A4 – między Wrocławiem a Krakowem – jako o polskiej Krzemowej Dolinie - mówi Tomasz Ćwienk z Digital Core Design.

Założona w 1999 r. w Bytomiu firma należy do światowej czołówki producentów układów scalonych. To właśnie w bytomskich laboratoriach powstał najszybszy na świecie procesor przemysłowy, który jest ponad 75. razy bardziej wydajny od standardu stworzonego przez firmę Intel, czy też pierwszy w historii Polski komercyjny procesor 32-bitowy – D32PRO.

DCD powstawała w czasie, gdy na Śląsku trwał proces wygaszania kolejnych kopalń i innych zakładów przemysłowych, które od dziesięcioleci decydowały o obliczu miasta. Od tego czasu firma zaprojektowała układy, które trafiły już do co najmniej 500 mln urządzeń elektronicznych na całym świecie.

Wystarczy spojrzeć na mapę i wszystko jasne

Jeszcze wcześniej na zupełnie nową w tym przemysłowym regionie branżę postawiła firma Kotrak, która od 25 lat w Katowicach dostarcza oprogramowanie IT dla firm. To rodzinny biznes, którego główna siedziba niezmiennie znajduje się w Katowicach. Katowicka firma biura prowadzi też w Krakowie, Bielsku-Białej, Łodzi, Opolu, Warszawie, a także poza Polską.

- 50 proc. obrotu mamy już za zagranicą. 5 lat temu otworzyliśmy oddziały w Wielkiej Brytanii, rok temu w Palo Alto, dzięki współpracy z miastem Katowice - mówi Jakub Imosa. Szef Kotraku pytany, dlaczego centrala firmy, która operuje na całym świecie, od 25 lat wciąż pozostaje w tym samym miejscu, wyjaśnia, że Śląsk jest dobrym miejscem dla biznesu IT.

Wystarczy spojrzeć na mapę. Dostęp do trzech lotnisk międzynarodowych (Katowice Airport, Kraków Airport, Ostrava Airport), miejsce skrzyżowania autostrad A1 i A4, którymi szybko można dojechać do wielu miast na północy, południu, wschodzie i zachodzie kraju. Do tego drogi ekspresowe, Drogowa Trasa Średnicowa, łącząca najważniejsze śląskie miasta i rozbudowana infrastruktura kolejowa.

- Mówiąc o infrastrukturze drogowej, nie można też zapomnieć o przestrzeni biurowej, która dostępna jest w zróżnicowanej formie – nic nie stoi na przeszkodzie, by firma IT otwarła swe podwoje w postindustrialnych pomieszczeniach na Nikiszowcu czy w pokopalnianych budynkach z XIX wieku, a co więcej, tuż obok nich znajduje się wiele nowoczesnych biurowców wybudowanych w ostatnich kilku latach - mówi Tomasz Ćwienk z Digital Core Design.

Według najnowszych danych Colliers International Poland, Katowice z łączną podażą powierzchni biurowej na poziomie 490 542 m2 zajmują w chwili obecnej 5 miejsce w Polsce po Warszawie, Krakowie, Wrocławiu i Trójmieście.

Wszystkie te udogodnienia nie miałyby jednak większego znaczenia gdyby nie potencjał ludzki, który oferuje Śląsk.
Katowice wraz z Górnośląsko-Zagłębiowską Metropolią tworzą unikatowy w skali Europy Środkowej obszar zamieszkiwany przez ponad 2,2 mln ludności. Dodatkowo aglomeracja jest również silnym ośrodkiem akademickim z 94 000 studentów uczęszczającymi do 20 szkół wyższych, które słyną właśnie ze ścisłych kierunków.

- Digital Core Design, dzięki lokalizacji w Bytomiu ma dostęp do świetnie wykształconych absolwentów Politechniki Śląskiej w Gliwicach, ale też np. Akademii Górniczo-Hutnicznej w Krakowie - wylicza Tomasz Ćwienk.

To, z czego od lat korzystają lokalne firmy IT, coraz liczniej przyciąga także globalnych graczy z branży.

- Dla zagranicznych inwestorów, rozważających inwestycje w Polsce, niezmiennie od lat trzema topowymi lokalizacjami są Warszawa, Kraków i Wrocław. Jednak już od paru lat obserwujemy rosnące zainteresowanie Śląskiem, przede wszystkim Katowicami. Coraz częściej ten region pojawia się w orbicie zainteresowania zagranicznego biznesu szukającego dla siebie miejsca w Polsce - wyjaśnia Michał Kramar z Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu.

Jako główny atut Śląska również wymienia dostępność wykwalifikowanych kadr.

- Uczelnie, które latami kształciły specjalistów na potrzeby przemysłu ciężkiego, umiejętnie dostosowały się do potrzeb rynku i obecnie kształcą kadrę z szeroko rozumianego sektora ICT. W ten sposób wypełniają zapotrzebowanie na specjalistów takich gigantów, jak IBM - mówi, zwracając uwagę na ciekawe zjawisko klastrowości, które można zaobserwować na Śląsku.

- Funkcjonujące w regionie firmy są najlepszym świadectwem dla kolejnych nowych inwestorów, że ten rynek jest opłacalny i odpowiedni dla tego rodzaju biznesu. Takie referencje są najlepsze - wyjaśnia Michał Kramar.
Co więcej rosnącej konkurencji na rynku i to ze strony takich gigantów, jak IBM czy Fujitsu, nie obawiają się polskie firmy z regionu.

- Pojawienie się IBM w Katowicach w 2013 r. było przełomem. Obawialiśmy się, że taki gigant wyssie z rynku wszystkich pracowników, wywinduje stawki. Tak się jednak nie stało - mówi Jakub Imosa z katowickiej firmy Kotrak. - Teraz patrzę na każdą nową inwestycję firm IT w regionie jako na szansę. Większa konkurencja na rynku pracy powoduje, że rośnie jakość pracowników, zyskujemy dostęp do ludzi z doświadczeniem korporacyjnym.

A konkurencja może rosnąć. Co prawda na temat kolejnych nowych inwestycji ani Polska Agencja Handlu i Inwestycji ani lokalne władze nie mogą mówić, ze względu na tajemnicę negocjacji, jednak lista firm IT działających na Śląsku będzie się wydłużać.

- Polscy informatycy są bardzo cenieni na świecie, a kadry są dobrze wykształcone, utalentowane językowo i otwarte na świat, o wysokiej etyce pracy - mówi Piotr Jankowski, dyrektor zarządzający Fujitsu Global Delivery Center w Polsce. - To wszystko pozwala zakładać, że mamy duże szanse, aby odgrywać jeszcze większą rolę w globalnej transformacji cyfrowej, tutaj w Katowicach i innych naszych lokalizacjach - dodaje.

#ŚląskiTydzieńto nowa akcja Wirtualnej Polski, w której przybliżamy naszym czytelnikom Śląsk. Jeśli masz ciekawy temat, którym chciałbyś się z nami podzielić, napisz do nas na #dziejesie.

Tagi: #ŚląskiTydzień, katowice, it, wiadomości, gospodarka, gospodarka polska
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
03-12-2018

przekonacie siędopiero napływ inwestycji teraz ruszy, jak łapówkarze i złodzieje z PO kopa w zadek dostali i już na Śląsku, nie rządzą

03-12-2018

fajaTen głupek otwiera drogi i firmy które inni zbudowali no to mu tak zostało a motłoch łyka te głupoty i zadowolony wali po 500+ . Ale coś mi się widzi … Czytaj całość

03-12-2018

GorylBo mają tanich informatyków , porównując z zachodem .

Rozwiń komentarze (132)