Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Ministerstwo Sprawiedliwości kontroluje przetargi w krakowskim sądzie. "Mogło dojść do złamania prawa"

28
Podziel się:

Ministerstwo Sprawiedliwości rusza z kontrolą w krakowskim sądzie. Sprawdzi, czy Beata Morawiec złamała prawo, zlecając szkolenia stowarzyszeniu, którego dziś jest prezesem. - To bardzo istotna sprawa - mówi ministerstwo. - To oczywista nagonka. Prezes w sądzie nawet nie decyduje o przetargach - odpowiada Morawiec.

Czy była prezes złamała prawo, zlecając szkolenia stowarzyszeniu, któremu dziś szefuje? - To nagonka - mówi Beata Morawiec
Czy była prezes złamała prawo, zlecając szkolenia stowarzyszeniu, któremu dziś szefuje? - To nagonka - mówi Beata Morawiec (Bartosz Krupa/East News)

- Morawiec, obecna prezes stowarzyszenia sędziowskiego "Themis", gdy była prezesem Sądu Okręgowego w Krakowie, finansowała częściowo z budżetu tego sądu szkolenie organizowane przez "Themis" - podał w połowie czerwca serwis *wPolityce. *Teraz Ministerstwo Sprawiedliwości rusza z kontrolą w tej sprawie - wynika z informacji money.pl.

- O sprawie zlecania szkoleń stowarzyszeniu Themis przez byłą prezes Sądu Okręgowego w Krakowie panią Beatę Morawiec dowiedzieliśmy się z mediów. Wszczęliśmy kontrolę, uważamy sprawę za bardzo istotną, bo wątpliwości dotyczą jednego z najważniejszych sądów w Polsce - mówi money.pl Jan Kanthak z Ministerstwa Sprawiedliwości.

* "Kto nami rządzi?". Michał Woś mówi, jak został wiceministrem sprawiedliwości. Zobacz wideo: *

Zdaniem resortu, przy zlecaniu szkolenia dla sędziów mogło dojść do obejścia prawa.

- W przypadku zamówień o wartości powyżej 30 tys. euro stosuje się zupełnie inny rygor – czyli Ustawę o zamówieniach publicznych. W ramach kontroli ministerstwo sprawdzi, czy w przypadku zlecenia szkoleń stowarzyszeniu "Themis" przez Sąd Okręgowy w Krakowie nie doszło do obejścia prawa przez niedozwolone podzielenie zamówienia na części. Natomiast jeśli zamówienie zostało udzielone w trybie Prawa zamówień publicznych z wolnej ręki, będą podlegały sprawdzeniu warunki konieczne do udzielenia zamówienia z wolnej ręki - dodaje Kanthak.

Szkolenie miało się odbyć we wrześniu 2015 roku w Krynicy Górskiej, a sądy okręgu krakowskiego miały wydać na nie 144 tys. zł. Sam krakowski Sąd Okręgowy miał wydać na szkolenie 52 tysięcy złotych. Beata Morawiec mówi, że nie miała nawet żadnego wpływu na przetargi za czasów jej prezesury w sądzie.

- Prezes sądu nie uczestniczy w procedurach przetargowych. Należy to do kompetencji dyrektora i jego służb. W zakresie gospodarowania budżetem sądu, dyrektor podlega natomiast ministrowi sprawiedliwości. To wynika wprost z przepisów prawa - mówi Morawiec.

- Dokumentów przetargowych prezes nie tylko nie podpisuje, ale nawet na oczy ich nie widzi - dodaje sędzia.

Całą sprawę sędzia wiąże z procesem, który wytoczyła ministrowi Ziobrze w sprawie odwołania ze stanowiska.

- Te oskarżenia są śmieszne, to oczywista nagonka - mówi nam była prezes krakowskiego sądu. Zapewnia też, że stowarzyszenie "Themis" nie zarobiło ani grosza ze szkolenia, bo jest ono non profit. Wszystkie opłaty miały natomiast pokryć po prostu organizację wyjazdu i szkolenia. Morawiec zaznacza też, że sędziowie mają obowiązek się szkolić.

Zaznacza też, że żadnego konfliktu interesów w sprawie szkolenia nie było. - Byłam członkiem założycielem stowarzyszenia "Themis". Gdy powołano mnie na prezesa krakowskiego sądu, zrezygnowałam z pracy w jego zarządzie. Prezesem zostałam na początku 2018 roku (już po odwołaniu ze stanowiska prezesa sądu - przypomina autor) - mówi nam sędzia Morawiec.

Ministerstwo Sprawiedliwości sugerowało, by podobne szkolenia organizować w oparciu o bazę lokalową sądów, a nie w kurortach. Sędziowie natomiast tłumaczą, że wyjazd często jest prostszy w organizacji i zwyczajnie tańszy.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

wiadomości
gospodarka
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(28)
jonasz
4 lata temu
Resort sam obchodzi, a właściwie łamie prawo. Bezczelność resortu sięgnęła dna.
Leszek10000
4 lata temu
To Prezes odpowiadał za sąd. Pani Morawiec Jako Prezes mogła i miała obowiązek kontrolować pracę sądu w tym działania dyrektora. To wynikało bezpośrednio z ustawy. Jeżeli doszło do nieprawidłowości a ona zaniedbała swoje obowiązki jako organu kontrolującego pracę sądu, to jest współwinna ewentualnych nadużyć.
NIEWIDZ TVPis
4 lata temu
RESORT (MINISTERSTWO SPRAWIEDLIWOŚCI PISOWSKIEJ) PRAWA NIE OBCHODZI, ONO JE PO PROSTU ŁAMIE I DEPCZE.
blablabla
4 lata temu
pisaki sami kradną i nic się nie dzieje, Prokuratura niby niezależna głucha i ślepa, dla przykładu Skoki o których tak głośno
mamuska
4 lata temu
A co ta kontrola da stwierdzą przekręt na miliony może więcej ,a kasy i tak nie odzyskają jak zazwyczaj bywa nie słyszalam/łem zeby prawnikowi,politykowi,lekarzowi i ich rodzinom skonfiskowano majątki tak dla przykładu.I po co to wszystko,
...
Następna strona