Notowania

praca
24.04.2013 11:44

Kosiniak-Kamysz przekonuje związkowców: To wyważony projekt

Chodzi o postulowaną przez rząd możliwość wydłużenia okresu rozliczeniowego czasu pracy z 4 do 12 miesięcy.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Matloch/Reporter)

- _ Dialog nie zawsze oznacza spełnienie oczekiwań stron _ - mówi minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz. Jak podkreślił, nie traci nadziei na porozumienie ze związkami zawodowymi w wielu kwestiach dotyczących prawa pracy.

_ - Wierzę głęboko, że i dla pracodawców i dla strony społecznej ważne są miejsca pracy i konkurencyjność gospodarki _ - mówił minister przed posiedzeniem Komisji Trójstronnej, argumentując za przedłożeniem rządowym, które przewiduje możliwość wydłużenia okresu rozliczeniowego czasu pracy z 4 do 12 miesięcy.

Jak podkreślał, takie rozwiązanie jest możliwe w zakładach pracy już dziś, ale tylko za zgodą związków zawodowych i rad pracowniczych. - _ Ponad tysiąc firm już z tego skorzystało, a dziesiątki tysięcy pracowników nie straciły pracy _ - mówił. Przypomniał też, że pracodawcy także zgłaszają swoje postulaty w całej sprawie.

_ - Nie ma w tym momencie woli w rządzie, żeby ten projekt wycofywać _ - powiedział Kosiniak-Kamysz. _ - On nie spełnia ani wszystkich oczekiwań pracodawców, ani nie idzie wbrew wszystkim wnioskom strony związkowej i jest to projekt wyważony. Jest potrzeba przyjęcia tego rozwiązania _ - dodał.

_ - Dialog nie oznacza zawsze spełnienia oczekiwań stron _ - dodał i podkreślił, że dialog - a do jego prowadzenia powołana jest Komisja Trójstronna rządu, pracodawców i strony społecznej - nie może być także dyktatem żadnej ze stron.

Jak mówił minister, związkowcy mają prawo do stawiania różnych postulatów; mają je też pracodawcy. _ - Rolą strony rządowej jest dochodzenie do najlepszych rozwiązań w dialogu z partnerami społecznymi. Nikomu nie odmawiam prawa do zgłaszania swoich postulatów, do dyskusji, ale dialog to nie jest dyktat _ - powiedział Kosiniak-Kamysz.

_ - W połowie maja przedstawimy rozwiązania ustawowe dotyczące oskładkowania tzw. zbiegów umów zleceń. Dzisiaj mamy sytuację następującą, że jeżeli jest jedna umowa-zlecenie, to ona jest normalnie oskładkowana, ale gdy się zbiegają dwie, trzy, to oskładkowana jest najniższa. My chcemy ten temat rozwiązać _ - poinformował.

Minister zwracał uwagę, że w ostatnich latach wzrosła płaca minimalna - co stanowi jeden z postulatów strony związkowej. Sam opowiedział się za utrzymaniem tej instytucji w przepisach prawa i wskazał, że nie we wszystkich państwach istnieje takie rozwiązanie. Na uwagę, że związkowcy postulują większy wzrost płacy minimalnej Kosiniak-Kamysz podał, że obecnie wynosi ona 43,1 średniej pensji, a w 2007 r. było to 35 proc. średniej krajowej.

Czytaj więcej w Money.pl
Dobra wiadomość dla bezrobotnych. Dostaną... Planowane jest uruchomienie na bardzo preferencyjnych warunkach pożyczek 5-letnich, które w określonych przypadkach będą mogły być w części umarzane.
Bezrobocie w tym mieście przekracza 30 proc. Mieszkaniec Radomia jest 4 razy biedniejszy niż mieszkaniec Warszawy. Ma mniejsze szanse na dobre wykształcenie i pracę.
Polska nie jest bezpieczna? Połowa z nas... Czy dziś życie wydaje się lepsze niż w 1992 roku? _ Jest raczej przeciwnie _.
Tagi: praca, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, gospodarka polska, czołówki
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz