Kredyty we frankach. Ostatnia rozprawa "Nabitych w mBank"
W poniedziałek w sądzie zetrą się frankowicze z mBankiem. O tym, czy wygrają czy przegrają, może zadecydować opinia biegłego, który przygotował... cztery sprzeczne ekspertyzy.
Jak czytamy w "Pulsie Biznesu", w poniedziałek prawdopodobnie po raz ostatni w Sądzie Okręgowym w Łodzi spotkają się frankowicze i przedstawiciele mBanku. Chodzi o pozew zbiorowy wytoczony instytucji finansowej przez grupę ponad 1,2 tys. posiadaczy kredytów we frankach.
W czasie tej rozprawy sąd ma wysłuchać biegłego i zapozna się ze stanowiskami obu stron. Opinia biegłego może mieć kluczowe znaczenie dla wyroku.
Na zlecenie sądu przygotował on cztery opinie w ciągu dwóch lat, które są sprzeczne ze sobą. Dwie z nich były korzystne dla banku, zaś dwie - dla frankowiczów.
"Najgroźniejszą obietnicą była pomoc dla frankowiczów"
W 2010 r. grupa ponad 700 osób złożyła pozew zbiorowy przeciwko mBankowi domagając się rekompensaty z tytułu ponoszenia nieuzasadnionych, wyższych kosztów kredytu we frankach szwajcarskich. Później do pozwu przystąpili kolejni kredytobiorcy, a ich lista wydłużyła się do 1,2 tys. osób.