Notowania

leasing
11.12.2018 14:04

Leasingowa gorączka przed końcem roku. "Wykorzystują okazję, by wcisnąć auto"

Salony aut przeżywają oblężenie. Najwięcej jest właścicieli firm, którzy chcą jeszcze załapać się na korzystniejsze zasady rozliczania leasingu. Sprzedawcy podkręcają tę gorączkę. Kuszą wyprzedażami i rabatami flotowymi.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Adam Wysocki)
Rynek motoryzacyjny ma się w Polsce bardzo dobrze dzięki firmom.

Osoby, które kupują w leasingu auta do swojej firmy, szykują się na zmiany podatkowe. Dziś jest tak, że można zaliczyć do kosztów uzyskania przychodów pełną wysokość raty. Od przyszłego roku takie rozliczenie skomplikuje się.

Koniec leasingowego raju. Oto, co się zmienia

- Po wejściu przepisów w życie, opłaty leasingowe dotyczące samochodów osobowych będą zaliczane do kosztów uzyskania przychodów do łącznej wysokości 150 tysięcy złotych dla aut spalinowych i hybrydowych oraz do 225 tys. zł dla samochodów elektrycznych. Wysokość odliczeń zmieni się również w zależności od tego, w jaki sposób auto jest użytkowane w firmie - wyjaśnia Jarosław Stepaniuk, dyrektor zarządzający Volkswagen Leasing GmbH Oddział w Polsce.

Dla właścicieli firm oznacza to, że jeśli zechcą kupić nowe auto w przyszłym roku, to będą musieli zapłacić wyższy podatek. Dealerzy próbują wykorzystać tę sytuację i robią, co mogą, by sprzedać do końca roku jak najwięcej pojazdów. Kilka takich historii dostaliśmy na platformę dziejesie.wp.pl.

"Szukałem niedużego auta, jak hyundai i20. Myślałem o leasingu albo najmie długoterminowym. Sprzedawca w salonie tłumaczył, że muszę się już teraz zdecydować, bo inaczej stracę dużo pieniędzy. Twierdził, że jest zawalony zamówieniami i nie nadąża z ich realizację. Czułem presję" - napisał pan Krystian.

Inną wiadomość dostaliśmy od pani Agnieszki. Nasza czytelniczka tłumaczyła, że sprzedawca starał się podgrzać atmosferę w związku ze zmianami w rozliczaniu podatków.

"Sprzedawca mówił, że muszę szybko kupić auto i odebrać je do końca roku, bo stracę pieniądze. Opowiadał, że w salonie prawie nie ma już żadnych egzemplarzy. Odniosłam wrażenie, że nie mówi mi całej prawdy, tylko chciał wykorzystać okazję, by wcisnąć mi auto".

Skontaktowaliśmy się z jednym z salonów w Warszawie, który zajmuje się sprzedażą aut w leasingu i w najmie długoterminowym. Konsultant tłumaczył nam, że nie jest zaskoczony postawą sprzedawców.

- Teraz jest dobry moment na kupno auta, ponieważ oprócz wyprzedaży rocznikowych mamy też dobre rabaty flotowe. Przykładowo na nissana qashqai'a mamy nawet 8 tys. zł zniżki - powiedział nasz rozmówca.

Jak dodał: - W salonach są końcówki egzemplarzy, większość dopiero jest w produkcji i można je odebrać dopiero w przyszłym roku.

W money.pl wyliczyliśmy, ile właściciele aut będą mogli stracić po wprowadzeniu nowych zasad opodatkowania. Używający tańszych samochodów stracą rocznie 6 tys. zł, a droższych - nawet 30 tys. zł.

Rynek motoryzacyjny ma się w Polsce bardzo dobrze dzięki firmom. Ich zakupy stanowią 75 proc. wszystkich nowych rejestracji pojazdów. Jak podaje Związek Polskiego Leasingu, w ciągu trzech kwartałów tego roku instytucje finansowe wyleasingowały auta o łącznej wartości 26,7 mld złotych. Ten wynik jest o 22 proc. lepszy w porównaniu z ubiegłym rokiem.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: leasing, zmiany w leasingu, zmiany w podatkach, wiadomości, gospodarka, gospodarka polska, najważniejsze
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
11-12-2018

polokno i przestanie szpanowanie za nasze pieniadze, bravo tak trzymac

11-12-2018

anonyI będzie się miał dobrze rynek samochodowy. Na samochody ciężarowe nie ma takich obwarowań. Niektórzy właściciele firm wydawali krocie na mercedesy za … Czytaj całość

11-12-2018

RymTylko pisowskie motaołko-nieudacznicy się cieszą

Rozwiń komentarze (15)