Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Nie ma chętnych do pracy w przedszkolach. Więcej zarobi się na kasie w sklepie

Nie ma chętnych do pracy w przedszkolach. Więcej zarobi się na kasie w sklepie

Praca w przedszkolu jest odpowiedzialna, ale mało płatna. Chętnych jest więc coraz mniej. Fot. Jacek Dominski/REPORTER
Praca w przedszkolu jest odpowiedzialna, ale mało płatna. Chętnych jest więc coraz mniej.

Jeszcze kilka lat temu na jeden wakat przypadało kilku kandydatów. Dziś często jest tak, że wakatów jest kilka, a znajduje się tylko jedna chętna osoba. Przedszkola szukają rąk do pracy.

O niedoborze przedszkolanek pisze w wtorek "Gazeta Wyborcza". Placówki narzekają, że mają wakaty, ale nie zgłasza się tylu chętnych, by je zapełnić. A jeśli już ktoś się zgłasza, to jest to często osoba bez doświadczenia, która często nie wie jeszcze, z jaką odpowiedzialnością wiąże się ten zawód.

Takie młode osoby często zatrudniają się, ale już po krótkim czasie rezygnują, twierdząc, że to nie dla nich. Zwłaszcza że pensje są w tym zawodzie niewspółmierne do odpowiedzialności, którą się ponosi.

Zobacz też: Praca szuka człowieka. Młodzi od pracy oczekują czegoś innego, niż ich rodzice

Jak podaje "GW", nauczyciel stażysta zaczynający pracę w zawodzie może liczyć na nieco ponad tysiąc złotych na rękę. Później zarobki rosną do 1,5 tysiąca złotych. Wciąż bardzo mało, niewystarczająco nawet, by w dużym mieszkaniu wynająć samodzielne mieszkanie.

Dlatego właśnie, zamiast brać na barki dużą odpowiedzialność za niewielkie pieniądze, potencjalne przedszkolanki wybierają inną pracę. Więcej zarobi się chociażby pracując w dyskoncie.

Do podjęcia pracy nie zachęcają też - jak czytamy - zmieniające się zasady awansu nauczycieli. Obecnie nauczycielem dyplomowanym zostaje się po 10 latach pracy, a od września będzie to 15 lat.

Coraz więcej chętnych do pracy w tym zawodzie jest natomiast Ukrainek. W ich przypadku pozostaje jednak problem z honorowaniem ich ukraińskich dyplomów. Wtedy często okazuje się, że kandydatki muszą iść na kurs lub studia zaoczne i zatrudnić ich nie można - pisze gazeta.

Czytaj także
Polecane galerie
grrr
2018-05-20 23:14
Praca nauczyciela przedszkola. 5 godzin dziennie? Są wyjścia do teatrów, wycieczki poza placówkę, uroczystości przedszkolne - we wszystkie te dni dyrektor ma prawo zarządzić, że nauczyciele pracują tyle ile potrzeba 8,9 godzin. Do tego rady pedagogiczne. Ponadto uzupełnianie dokumentacji nie ma prawa odbywać się podczas tych pięciu godzin, bo nie wiem jaki szaleniec mając pod opieką 25 dzieci byłby w stanie wypisywac papiery ;). A co najważniejsze - przygotowanie ciekawych dla dzieci, porządnych, przemyślanych zajęć = kupowanie dodatkowych materiałów za swoje pieniądze, wycinanie po 1000 sztuk kółeczek, trójkącików, serduszek, kwiatuszków, ptaszków itp., itd. To wszystko da nam moi mili państwo więcej niż nawet te 40 godzin. Codzienna odpowiedzialność za życie i zdrowie dzieci, wysłuchiwanie niejednokrotnie od rodziców tego, co im się nie podoba, każdy uważa przecież ze jego dziecko jest najważniejsze... Przychodź codziennie z uśmiechem na twarzy do pracy, żeby być dla swoich dzieci miłą, ciepłą osobą, przykładem, wzorem... Brzmi jak praca warta 1700 zł? :) Myślę, że nauczyciele powinni dostawać jeszcze mniej, przecież to wszystko to łatwizna! Jeszcze należy dodać, że są to współcześnie często osoby po studiach magisterskich i dodatkowych podyplomówkach, które mają obowiązek chodzić na (wcale nie tanie) kursy doskonalące z metod itp.
Dalia
2018-04-20 08:45
Prestiż zdobywa się wykształceniem i dokonaniami, a nie oburzeniem że nauczycielka przedszkola to nie "przedszkolanka" :)
Iwonna
2018-04-19 09:19
Uważam , że praca w przedszkolu jest bardzo ciężka i wyczerpująca psychicznie i fizycznie.Czy to dla Nauczyciela. czy Pomocy Nauczyciela , czy Pań z obsługi . Przepracowałam 40 lat w przedszkolu i dzisiaj już po przejsciu na emeryturę nigdy nie wróciłabym do tej pracy. Jedno co powiem , to to , że zarobki nie są adekwatne do wykonywanej pracy , szacunek Rodziców szczególnie młodych wiele pozostawia do życzenia.
Jedynym rozwiązaniem problemu , który będzie narastał z roku na rok , bo coraz więcej osób nie zamierza pracować dłużej szczególnie dotyczy to Pań z obsługi , które mogę powiedzieć najciężej pracują jest podniesienie zarobków do godziwego poziomu , tak by po przejsciu na emeryturę mogły za nią przeżyć miesiąc , wykupić leki zrobić opłaty i nie być zmuszonym do powrotu do pracy , bo nie wystarcza . Osoba z długim stażem pracy w Przedszkolu w obsłudze otrzymuje tak jak jest to w moim przypadku 1.450 zł i też nie zawsze , więc o czym mówimy . Młoda osoba takich warunków nie zaakceptuje . Nie każdy ma predyspozycje być nauczycielem , czy pracować w zagranicznej firmie . Nie będzie wtedy podziałów , bo każdemu wystarczy , a pracować musi każdy i żadna praca nie hańbi . Dziś te podziały wynikają z wielkich różnic płacowych i tego , że prirytety w poborach mają osoby z mgr wykształcenim inni , żeby byli najlepsi nie liczą się . A co by było , gdyby tych ludzi nie było ?, czysty dramat .?
Pokaż wszystkie komentarze (136)