Notowania

Kaczyński nowym premierem? Inwestorzy nie będą zadowoleni, ale trzęsienia ziemi też nie będzie

Spadki cen akcji i osłabienie złotego - to możliwa reakcja inwestorów na wymianę premiera. Eksperci jednak uspokajają, że nie będą duże i raczej krótkotrwałe.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Jan Bielecki/East News)
Jarosław Kaczyński dziękujący premier Beacie Szydło za dwa lata rządów.

Spadki cen akcji i osłabienie złotego - to możliwa reakcja inwestorów na wymianę premiera. Eksperci jednak uspokajają. Nie będą duże i raczej krótkotrwałe. Dla gospodarki i rynków finansowych formalne przejęcie władzy przez prezesa PiS nie powinno mieć większego znaczenia. Podobnie jak przed dekadą, gdy wymieniał Kazimierza Marcinkiewicza.

Według plotek i medialnych doniesień w najbliższych tygodniach rząd może mieć nowego premiera. Na półmetku kadencji Beatę Szydło ma zastąpić Jarosław Kaczyński. Jeśli tak się stanie, historia zatoczyły koło. Przed dekadą mieliśmy taką podmiankę za Kazimierza Marcinkiewicza.

Co zmiana może oznaczać z perspektywy rynków finansowych, dla których polityka nie jest bez znaczenia? Analitycy pytani przez money.pl uspokajają, że przewrotu na giełdzie czy zawirowań na kursach walut nie powinniśmy obserwować. Po pierwsze dlatego, że sam fakt spekulacji już oswaja opinię publiczną z tą zmianą. Po drugie, Jarosław Kaczyński od dwóch lat rządzi, tylko z tylnego siedzenia. Dlatego zmian istotnych z punktu widzenia gospodarki nie można się spodziewać.

"Dziękuję, Beato". Kaczyński szybko przeszedł od słów do czynów

- Inwestorzy obecni na giełdzie czy handlujący walutami widzą, że polska gospodarka szybko się rozwija. Gdyby nastroje były gorsze, być może i reakcje na roszady w rządzie odbierane byłyby bardziej nerwowo - wskazuje Marcin Kiepas, główny analityk Waluteo. Sugeruje też, że większe znaczenie mogłyby mieć zmiany na czele strategicznych resortów dla gospodarki, niż na stanowisku premiera.

Nawet jeśli w pierwszym momencie po ogłoszeniu wymiany doszłoby do ruchów cen akcji lub walut - zdaniem ekspertów - byłyby niewielkie i krótkotrwałe. Raczej na niekorzyść wycen wartości spółek i w kierunku osłabienia złotego.

Inwestorzy nie będą zadowoleni, ale szybko zapomną

- Rynki finansowe lubią spokój, dlatego wszelkie zmiany w polskim rządzie, które mogłyby w jakikolwiek sposób wpłynąć na spółki notowane na warszawskiej giełdzie, prowadziłyby do chwilowej wyprzedaży akcji. Z doświadczenia wiem jednak, że wydarzenia tego typu mają znaczenie jedynie krótkotkoterminowo - podkreśla Michał Stajniak, analityk Domu Maklerskiego XTB.

Marcin Kiepas dodaje, że nie chodzi nawet o osobę Jarosława Kaczyńskiego, ale bardziej o fakt zmian na najwyższych stanowiskach w państwie, co już samo w sobie wprowadza lekkie zamieszanie. Mniejsze w kraju, ale potencjalnie większą dezorientację wśród zagranicznych obserwatorów. A ci mają ogromny wpływ na warszawską giełdę i waluty.

- Złoty mógłby się osłabić względem wszystkich walut, ale mowa o 1-2 groszach na minus i to tylko w momencie ogłoszenia decyzji o zmianach. Dzień lub dwa dni później nie będzie to już mieć większego znaczenia - prognozuje ekspert Waluteo.

Michał Stajniak wskazuje, że ewentualne spadki notowań na giełdzie zagrażają głównie indeksowi WIG20, który grupuje w dużej mierze spółki z udziałem skarbu państwa, a więc bezpośrednio zależne od rządu. Wpływ mogłyby mieć nowe pomysły odnośnie regulacji czy reform.

Jako przykład wrażliwego tematu ekspert podaje przewalutowanie kredytów frankowych i ewentualnego powrotu do pomysłu zmuszenia banków do ich przewalutowania. O tym Jarosław Kaczyński mówił głośno w kampanii wyborczej, z czego później się wycofał. To spotkało się z krytyką sympatyków PiS.

Powrót do przeszłości

Analitycy tłumaczą, że inwestorzy kierują się w swoich decyzjach głównie koniunkturą oraz nastrojami na zagranicznych rynkach. Przykładem tego, że lokalne i czysto polityczne wydarzenia już od pewnego czasu odgrywają niewielką rolę w kontekście rynków finansowych, jest analogiczna sytuacja sprzed dekady.

Z perspektywy czasu widać, że wymiana Marcinkiewicza na Kaczyńskiego w żaden znaczący sposób nie zmieniła nastrojów zarówno na giełdzie jak i w odniesieniu do naszej waluty. Mimo że zmianę na stanowisku szefa rządu szeroko komentowano, nie tylko w Polsce. Media pisały o "przejęciu władzy przez strasznych braci Kaczyńskich i tworzeniu małej dyktatury w sercu Europy".

  • - czerwonym krzyżykiem oznaczony moment ogłoszenia zmian na stanowisku premiera

Przypomnijmy, że ponad dekadę temu, po wygranych przez PiS wyborach, stanowisko premiera objął Kazimierz Marcinkiewicz. Oficjalne powołanie jego rządu nastąpiło 31 października 2005. W lipcu 2006 roku złożył jednak dymisję, po czym stery przejął Jarosław Kaczyński. Jego rządy nie trwały długo, bo do 5 listopada 2007 roku.

Dwuletnie rządy PiS upłynęły pod znakiem hossy na giełdzie i umacniania się złotego (spadek kursów wymiany najważniejszych walut). Moment zmiany premiera z perspektywy całej kadencji jest praktycznie niezauważalny w odniesieniu do zmian cen akcji czy notowań walut. Teraz powinno być tak samo. Szczególnie, że analogiczne wykresy giełdowe i walutowe pokazują podobną tendencję jak dekadę temu.

Tagi: nowy premier, wiadomości, gospodarka, najważniejsze, gospodarka polska
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
27-11-2017

EDUS 68Panie Prezesie,jak nie teraz,to kiedy??? Reformy wdrażane,gospodarka się rozwija,rękami Prezydenta i Premiera pozbędzie się Pan niewygodnych … Czytaj całość

28-11-2017

jacekkMarzeniem prezesa jest "Polska w ruinie".

27-11-2017

OBSERWATORRDoskonale przemyslana, przez wielu komentatorów ... PRZEWIDYWANA sytuacja polityczna w Polsce . Najważniejsze ,, szlaki " do dalszego działania … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (161)