Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Nowy sposób hakerów. Nielegalna muzyka za kryptowaluty

3
Podziel się:

Sprzedaż muzyki w sieci kojarzy się raczej z serwisami typu iTunes. Tymczasem działa grupa, której model biznesowy trudno uznać za legalny. Music Mafia włamuje się na strony, kradnie niepublikowane utwory artystów, a następnie sprzedaje je za bitcoiny. Chętnych nie brakuje.

Nowy sposób hakerów. Nielegalna muzyka za kryptowaluty
(pixabay/ CC0 Public Domain)

Wszystko zaczęło się rok temu. W internecie pojawiły się niepublikowane nagrania Kanyego Westa. Chodzi o nagrany w duecie z Asap Rockym "Euro (Switch Hands)” oraz "Hold Tight” z gościnnym udziałem Migosa i Young Thuga.

Dzisiaj utwory można odsłuchać na youtube, ale pierwszy trop prowadził do strony prowadzonej przez tajemniczą grupę Music Mafia. Nie ma pewności kim są członkowie grupy ani skąd biorą utwory. Wiele wskazuje na to, że mamy do czynienia z grupą hackerów, która pozyskuje muzykę w sposób nielegalny.

Po wejściu na stronę musicmafia.to ukazuje nam się zdjęcie Pablo Escobara oraz informacja, że na witrynie dostępne są wersje demo, a także niepublikowane nagrania artystów. Można tu kupić utworu wspomnianego Kanyego Westa, zespołu Coldplay, Davida Guetty, Travisa Scotta czy Calvina Harrisa. Co ważne, możemy zapłacić za nie wyłącznie w bitcoinach, które są trudne do namierzenia.

Jak przedstawia się cennik? Przykładowo za piosenkę artystki M0 „Party On A Weekday” zapłacimy 0.05 BTC, a za „Don't Run” rapera Drake'a - 0.40 BTC. Szokujące jest to, że hakerzy oferują również sprzedaż numer telefonów i prywatnych adresów mailowych gwiazd muzyki.

ZOBACZ: * *Ministerstwo Finansów ma problem z kryptowalutami

Grupą Music Mafia interesują się już odpowiednie organy. Niedawno amerykańskie zrzeszenie wydawców muzyki (RIAA), która zajmuje się ochroną praw artystów i wytwórni przygotowało pismo przedsądowe.

Organizacja zwróciła w nim uwagę na naruszenie zapisów amerykańskiej ustawy z zakresu praw autorskich (Digital Millennium Copyright Act). Dokument trafił do firmy Tonic Domains Corp, do której należy domena. Jednak wspomniana firma do dziś nie podała danych autorów strony. Music Mafia działa dalej.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

KOMENTARZE
(3)
Andy
4 lata temu
Eee, to jeszcze nie jest tak źle. Gorzej będzie, gdy za 5 lat przeczytamy, ze ktoś kupuje coś, czego nie zupełnie nie rozumiemy za coś, czego nikt nam nie potrafi wytłumaczyć w celu, którego nie jesteśmy w stanie pojąć.
katastrofalne...
4 lata temu
Po pierwsze nie ma czegoś takiego jak "nielegalna muzyka". Po drugie nie macie nawet potwierdzonych informacji czy oni cokolwiek sprzedają - być może to tylko wyłudzanie pieniędzy a niczego nie otrzymuje się w zamian. Po trzecie do kogo należy domena jest trywialne do wyśledzenia. Po czwarte: (bitcoiny) "które są trudne do namierzenia" to jeden z największych pociskanych mitów na portalach informacyjnych. Bitcoin jest najłatwiejszym do wyśledzenia medium transferu wartości na świecie. Trudniej wyśledzić jest przelewy bankowe nić bitcoinowe (bo wymagałoby to kontaktu władzy z wieloma instytucjami i długo by trwało - transakcje BTC są publiczne i dostępne od ręki).
Wojtek
4 lata temu
0,4 BTC za piosenkę? Niemało, przy dzisiejszym kursie to niespełna 11 000 zł. Czy to nie ma błędu Redakcjo?