Notowania

wiadomości
11-10-2017 (11:23)

O co chodzi w digital transformation?

Często zastanawiamy się dlaczego Polska pomimo wielkich ambicji i jeszcze większych nadziei jest cały czas zbyt mało innowacyjnym krajem. Oczywiście są pewne wyjątki jak np. bankowość elektroniczna, która w Polsce ma się doskonale. W całościowym ujęciu nasza dynamika przemian jest jednak dość wolna.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Startupstockphotos//Pixabay)

Co sprawia, że pojęcie tzw. digital transformation nie jest tożsame z polską gospodarką i innowacyjnością? Jednym z powodów jest nasze podejście do edukacji i rozwoju kompetencji w dobie cyfryzacji. Według większości modeli transformacji cyfrowych zmiana zaczyna się właśnie od nabycia właściwych umiejętności i wiedzy.

Edukacja cyfrowa czyli co?

Edukacja cyfrowa (digital learning) kojarzy się nam z wykorzystywaniem nowoczesnych narzędzi takich jak interaktywne tablice, laptopy czy gogle do wirtualnej rzeczywistości w codziennej edukacji. Pojęcie to jest jednak znacznie szersze, ponieważ odnosi się także m.in. do nauki na odległości lub za pomocą urządzeń mobilnych (mobile learning), personalizacji edukacji (personalized learning), wykorzystywanie wirtualnej lub rozszerzonej rzeczywistości lub tzw. blended learning a więc hybrydowa metoda kształcenia łącząca tradycyjny sposób nauczania z nauką za pomocą komputera.

Media społecznościowe to nie przeszkoda, to szansa!

W dzisiejszych czasach nie tylko technologia daje nam olbrzymie możliwości związane z przekazywaniem wiedzy. Dobrze możemy wykorzystywać także media społecznościowe. Innymi słowy pojęcie klasy się rozszerza - mamy do czynienia nie tylko z zajęciami pomiędzy godz. 8 a 15, ale edukacją wkraczającą na grupy zamknięte na Facebooku, na Snapchata. Mamy w Polsce osoby typu Pan Belfer - nauczyciel z Internetu (https://www.facebook.com/PanBelfer/) czy Przemek Staroń (https://www.facebook.com/zakonf) którzy przekazują wiedzę poprzez snapy, wideo, transmisje live, prowadzenie grup zamkniętych swoich uczniów etc. Te osoby świetnie, co widać po statystykach, nawiązali kontakt z młodymi ludźmi i wciągnęli ich w naukę w trybie 24/7, niezwykle mocno angażując ich przy tym w świat nauki.

Nauka do końca życia

Edukacja przestała mieć metrykę czy nawet szerokość geograficzną. Jej demokratyzacja (przynajmniej na poziomie dość podstawowym) przy użyciu technologii jest faktem. Mamy dziś nie tylko możliwość uczestniczenia w kursach online takich uniwersytetów jak Standford czy MIT (np. poprzez platformę Coursera), ale także często za ową edukację nie musimy nic płacić lub uiścić co najwyżej kilkunastodolarową opłatę. Nie ma dziś także obszaru, który by nie wymagał stałego doszkalania się i podnoszenia umiejętności. Być może z tego powodu powstaje coraz więcej inicjatyw, które stoją na straży jakości przekazywanej wiedzy i edukacji. Przykładem może być chociażby powołany do życia DIMAQ, czyli program certyfikacji IAB Polska, który daje możliwość zdobycia i potwierdzania wiedzy z obszaru marketingu internetowego.

Programy edukacyjne

O ile 3-latek potrafi świetnie, wręcz intuicyjnie wykorzystywać tablet, o tyle nauczyciele mogą liczyć na pomoc wielu instytucji i prowadzonych przez nich programów. Przykładem niech będzie choćby polski oddział Microsoft, który prowadzi społeczność edukatorów, dając nauczycielom dostęp nie tylko do technologii, ale także wiedzy (https://www.microsoft.com/pl-pl/education/educators/default.aspx). Warto jednak zauważyć, że na rynek pracy powoli wchodzi pokolenie nauczycieli będących tzw. digital natives czyli osób, które technologię mają we krwi i wręcz nie wyobrażają sobie prowadzenia zajęć w sposób tradycyjny. Z drugiej strony pojawiają się tak innowacyjne miejsca nauki dla samych dzieci jak chociażby pracownia projektowania przyszłości DigiKids, która oswaja dzieciaki z technologią oraz sprawia, iż mogą stawać się one liderami zmian w niedalekiej przyszłości.

_ Anna Robotycka - Partner zarządzający FaceADDICTED, ekspert IAB Polska _

Wirtualny świat nauki

Jak będzie wyglądała przyszłość edukacji? Oczywiście możemy wróżyć z fusów, ale pewne trendy są już nie do uniknięcia. Zapewne nasze dzieci (ale także i my w ramach stałego rozszerzania horyzontów) będziemy poznawać historię czy biologię dzięki goglom do wirtualnej rzeczywistości, a sprawdziany będą polegać na wykonywaniu zadań w grze komputerowej. Nauczyciel nie będzie musiał wysłuchiwać usprawiedliwień, że pies zjadł zeszyt, ponieważ i tak wszystkie zasoby przechowywane będą w chmurze.

Oczywiście zmiany w edukacji w dobie cyfryzacji są o wiele szersze i bardziej rozbudowane. W tym artykule jedynie delikatnie dotknęliśmy tego zagadnienia, a świadczyć o tym może fakt, że w samych Stanach Zjednoczonych lista edukatorów przyszłości (głównie nauczycieli), których warto obserwować w mediach społecznościowych ze względu na wykorzystywanie przez nich technologii, liczy kilka tysięcy nazwisk.

Tekst przygotowany we współpracy z IAB Polska

Tagi: wiadomości, gospodarka, gospodarka polska, najważniejsze
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
11-10-2017

Zum BeispielDzięki informatyzacji i fizyce falowej nauczyliśmy się podawać infradźwięki na określone obszary.

Rozwiń komentarze ()

Wybrane dla Ciebie