Notowania

reforma służby zdrowia
04.01.2014 10:02

Obiecują szybkie skrócenie kolejek do lekarza

Resort pracuje też nad informatyzacją oraz reformą NFZ. Ale szybkie skrócenie kolejek nie jest możliwe - twierdzą eksperci.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/Grzegorz Jakubowski)
na zdjęciu Bartosz Arłukowicz i Sławomir Neumann

To będzie rok zmian w polityce zdrowotnej. Informatyzacja ochrony zdrowia, dodatkowe ubezpieczenia oraz reforma NFZ - to plany Ministerstwa Zdrowia na najbliższe miesiące.

W grudniu premier Donald Tusk postawił wysoko poprzeczkę ministrowi Bartoszowi Arłukowiczowi. Ma on rozwiązać problem kolejek do lekarzy.

Wiceminister zdrowia Sławomir Neumann zapowiada, że resort pracuje nad odpowiednimi rozwiązaniami i niebawem propozycje zostaną przedstawione.

_ - Na wiosnę zaprezentujemy zmiany, które chcemy wprowadzić. Przygotowanie ich wymagało czasu, bo kosztowało sporo pracy, tak by nie były one zbyt rewolucyjne i nie uderzały w pacjenta i by nie powstał chaos _ - mówi wiceminister zdrowia Sławomir Neumann.

Wiceminister Neumann wyjaśnił, że jednym ze sposobów na skrócenie kolejek będzie zwiększenie kompetencji lekarzy rodzinnych.

_ - Zostanie przywrócone priorytetowe zadanie lekarza rodzinnego, który ma leczyć swoich pacjentów, a nie ze wszystkim wysyłać do specjalistów - _podkreśla wiceminister.

Sławomir Neumann zapowiedział, że kontynuowanie informatyzacji ochrony zdrowia, chodzi o wprowadzenie e-konta pacjenta, e-recepty, e-zwolnienia czy e-skierowania.

_ - Powstanie konto pacjenta, w którym będą zamieszczone wszystkie informacje na temat wizyt i badań, tak by nie powielać ich, kiedy nie jest to konieczne _ - dodał Neumann.

Wprowadzą dodatkowe [ubezpieczenia zdrowotne](https://msp.money.pl/wiadomosci/poradniki/artykul/ubezpieczenie-zdrowotne-zus-co-musisz,2,0,2423810.html)?

Dodatkowo resort na wiosnę przedstawi też projekt dotyczący dodatkowych dobrowolnych ubezpieczeń zdrowotnychubezpieczeń zdrowotnych. Jak zapewniał minister Bartosz Arłukowicz, nowe przepisy nie mogą ograniczać dostępu do leczenia osobom, które nie wykupią takich ubezpieczeń.

- _ Wszystkie koncepcje dotyczące wprowadzenia dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych analizowane są pod jednym kątem: czy to nie doprowadzi do swoistej segregacji pacjentów _- mówił z kolei premier Donald Tusk podczas wczorajszego briefingu w czasie wizyty w woj. łódzkim.

Według premiera _ idea dodatkowych ubezpieczeń budzi wątpliwości i kontrowersje z samej zasady _. Podkreślił jednocześnie, że _ dodatkowe ubezpieczenia w swojej intencji i w swoim zamyśle mają doprowadzić do mniejszego natłoku, mniejszych kolejek tak, aby lepiej wykorzystywać czas lekarzy, przestrzeń i sprzęt w szpitalach i przychodniach _.

Premier zapewnił, że koncepcje dotyczące dodatkowych ubezpieczeń badane są _ pod jednym kątem: czy to nie doprowadzi do swoistej segregacji pacjentów _. _ _

_ - Nie chcemy, aby dodatkowe ubezpieczenia oznaczały, że ten, kto płaci dodatkowe ubezpieczenie ma lepszy, łatwiejszy dostęp do ochrony zdrowia, a ci, którzy będą polegali na tych tradycyjnych ubezpieczeniach, wynikających z dotychczasowej składki, będą jeszcze bardziej odsyłani nie wiadomo na jaki czas _ - mówił szef rządu.

_ - Proszę się nie dziwić, że my to chcemy obejrzeć z każdej strony, bo chodzi o to, aby wszyscy Polacy mieli lepszy dostęp do usługi zdrowotnej, a nie tylko ci, których będzie stać na dodatkowe ubezpieczenie _ - mówił premier.

Kolejek nie da się szybko zlikwidować

Kolejek do lekarzy nie da szybko zlikwidować. Tak uważa doktor Adam Kozierkiewicz. W opinii eksperta ochrony zdrowia można natomiast poprawić system organizacji przyjęć pacjentów i przepływu informacji.

_ - Nie jest tak, że kolejki są we wszystkich placówkach. Jest około 20,30 procent przychodni i szpitali, w których są one bardzo długie. I jest 30 procent placówek, gdzie kolejki są niemal zerowe. Problem polega na tym, że pacjenci o tym nie wiedzą. Jednym z prostych działań jest skoordynowanie tego typu informacji, tak by pacjenci trafiali tam, gdzie kolejki są najkrótsze - _mówi Kozierkiewicz.

W grudniu premier Donald Tusk dał Bartoszowi Arłukowiczowi trzy miesiące na uporanie się kolejkami do lekarzy.

Według Fundacji Watch Health Care Polacy czekają średnio 2,7 miesiąca na wizytę u specjalisty. Najdłużej - 9 miesięcy do ortodonty, 5 miesięcy do kardiologa dziecięcego i tyle samo do angiologa. Znacznie dłuższe są kolejki na zabiegi. Na operację zaćmy średnio trzeba czekać 2 lata.

Czytaj więcej w Money.pl

Tagi: reforma służby zdrowia, wiadomości, kraj, gospodarka, porady, ubezpieczenia, najważniejsze, gospodarka polska
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz