Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Oni nie zgodzą się na rezygnację z budżetowych dotacji dla partii

Oni nie zgodzą się na rezygnację z budżetowych dotacji dla partii

Fot. PAP/Paweł Kula
Kluby PO, PiS, PSL i SP sceptycznie odnoszą się do propozycji Ruchu Palikota zmian w ustawie o partiach politycznych zakładającej możliwość odpisania od podatku 1 proc. na rzecz partii oraz likwidację subwencji z budżetu. SLD chce najpierw poznać ustawę.

Projekt noweli ustawy o partiach politycznych zaprezentowany przez klub RP zakłada, że podatnik będzie mógł odpisać 1 proc. podatku dochodowego od osób fizycznych na rzecz wybranej przez siebie partii politycznej.

Jak wynika z projektu, nowe zapisy po raz pierwszy miałyby zostać zastosowane do zeznań podatkowych za 2015 rok, a więc w obecnej kadencji Sejmu partie pobierałyby jeszcze subwencje.

Zgodnie z obowiązująca ustawą o partiach politycznych, majątek partii powstaje m.in. ze składek członkowskich, darowizn, spadków oraz z określonych ustawami dotacji i subwencji.

Subwencje przysługują partiom, które w wyborach do Sejmu uzyskały w skali kraju co najmniej 3 proc. ważnie oddanych głosów oraz koalicjom partii politycznych, na które oddano co najmniej 6 proc. ważnie oddanych głosów.

Projekt noweli RP zamiast subwencji wprowadza mechanizm 1 proc. na rzecz partii. Zakłada się, że projektowana ustawa zwiększy wśród obywateli poczucie realnego wpływu na losy państwa przez współfinansowanie partii politycznych rzeczywiście realizujących programy, z którymi utożsamia się wyborca lub potencjalny wyborca - napisano w uzasadnieniu projektu.

Sceptyczne wobec pomysłu Ruchu Palikota są kluby PO, PiS, PSL i SP.

Małgorzata Kidawa-Błońska (PO), pytana przez PAP, czy Platforma byłaby gotowa poprzeć projekt Ruchu, odparła: nie sądzę. Podkreśliła, że PO zawsze była przeciwna finansowaniu partii z budżetu. Natomiast dla mnie forma 1 proc. to nie jest dobre rozwiązanie. Bo to jest kolejne przekładanie na obywateli jakichś obciążeń - oceniła. Jednocześnie zaznaczyła, że trudno jej rozmawiać o ustawie, której nie czytała, bo zawsze diabeł tkwi w szczegółach.

- Ja przede wszystkim bym nie traktował poważnie żadnych pomysłów Palikota - stwierdził z kolei poseł PiS Jarosław Zieliński. Według niego, PiS nie poprze projektu.

Polityk PiS tłumaczył, że obecne zapisy ustawy o partiach gwarantują kontrolę nad sposobem finansowania partii, przejrzystość i klarowność tego systemu. Zaprzestanie subwencji mogłoby - jego zdaniem - oznaczać powrót do lat 90., kiedy relacje między polityką a biznesem były bardzo nieczytelne.

Także szef klubu PSL Jan Bury podkreślał, że ideą obowiązującej ustawy o partiach było, aby żadne podmioty gospodarcze nie finansowały życia politycznego. Choć - jak mówił - obecna ustawa wymaga pewnych zmian, to nie tędy droga by wprowadzać 1 proc. Lepiej - jak mówił - by subwencje pozostały, tym bardziej że od 2011 roku są zmniejszone o 50 proc.

Także klubowi SP nie podoba się propozycja Ruchu. Jeśli całkowicie zlikwidujemy subwencje dla partii, to prawdopodobnie będą one żyły z dotacji biznesmenów. Partie muszą przecież z czegoś żyć i nie wiadomo, czy ostatecznie odebranie subwencji nie będzie miało gorszych skutków dla państwa niż obecnie - ocenił rzecznik klubu Patryk Jaki.

Z kolei rzecznik SLD Dariusz Joński zapowiedział, że Sojusz odniesie się do pomysłu Ruchu Palikota, jak zapozna się z projektem ustawy.

Według Instytutu Spraw Publicznych, nagłe zlikwidowanie finansowania partii z budżetu, opartego na subwencjach i dotacjach - przy zapewnieniu niewielkiego innego finansowania państwowego lub braku wskazania realnej możliwości finansowania z innych źródeł - może doprowadzić do negatywnych skutków, zwiększyć zagrożenia korupcyjne i nierówności na scenie politycznej.

Instytut podkreśla konieczność utrzymania subwencji i dotacji z budżetu, ale z równoczesnym wprowadzeniem głębokich zmian w systemie. Chodzi m.in. o zmianę kwot subwencji przypadających na poszczególne partie, radykalne ograniczenie wydatków ze środków pochodzących z subwencji budżetowej na kampanie medialne oraz rozbudowę Funduszu Eksperckiego partii.

Zdaniem ISP, należy wzmocnić udział obywateli w finansowaniu partii, jednak nie za pomocą wprowadzania 1 proc. Można uwypuklić system bezpośredniej decyzji obywateli o wsparciu partii politycznych. Jednak nie za pomocą mechanizmu 1 proc., ale innego, np. voucherów - osobnych kart, na których każdy wyborca, przy okazji wyborów, wskazywałby partię (lub kilka partii), której chciałby przekazać środki z budżetu - ocenia Instytut.

O finansowaniu partii czytaj w Money.pl
Palikot może stracić 11 mln zł. Jeśli tylko...
Rzecznik klubu Ruchu Palikota Andrzej Rozenek oświadczył, że Ruch zamówił ekspertyzy dotyczące prawnych skutków zmiany nazwy.
Wrzucając głos do urny, dajesz PO 14 zł
PO w przyszłej kadencji może otrzymać z budżetu 84 mln zł. PiS blisko 70 mln - wynika z wyliczeń Money.pl.
Jeden procent na partie? Tusk jest pierwszy
Donald Tusk opowiedział się w niedzielę za tym, by partie polityczne utrzymywały się w taki sam sposób jak organizacje pozarządowe.
SLD, PO, budżet, pis, rp, finansowanie, partie, palikot, subwencje
PAP
Czytaj także
Polecane galerie
2012-04-11 19:22 Tysiącznik na forum
Pojawiła się w Money następna wrzutka w tej sprawie - tytuł
"1 procent z podatków na partie. Palikot proponuje skok na kasę", dalej bez konkretów , umożliwiających rzetelne odniesienie się do propozycji Ruchu Palikota. Niezrozumiałe, bo już podobno jest konkretny projekt ustawy.
2012-01-22 14:30 Tysiącznik na forum
Pomysł likwidacja dotacji z budżetu w zamian za 1% od wyborców w PIT - dokładnie taki lub bardzo podobny - rzeczywiście znakomity, wart jak najszybszego wdrożenia; kiedyś, dawno, dawno temu pomysły takiej wagi miała Platforma. Taki pomysł daję rzeczywista szansę wpływu obywateli na to, co się dzieje w trakcie kadencji, jak się sprawuje zarówno partia czy koalicja rządząca, oraz czy partie opozycyjne faktycznie sprawują właściwie swoją funkcję kontrolną. Zapewne projekt spotka się z blokadą największych partii, ale mam nadzieję, że RP nie odpuści i będzie walczyć do ostatka, w każdej możliwej formie, aby chociaż ideę rozpropagować , zdobyć dla niej społeczne poparcie. Bo RP odpuszcza - i na tym w opinii społecznej traci już i wiele straci w najbliższej przyszłości; proponowany termin wejścia w życie ustawy - 2015 r - stanowczo zbyt póżny.
oborowy
79.185.85.* 2012-01-21 15:34
Co ten Palikot chce być madrzejszy od Niemcow w tej dziedzinie ???

Demokracaja ma sie opierać na Glosach obywateli. Głos każdego obywatela ma być równy, a nie ile zarabia.
Zobacz więcej komentarzy (8)