Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
Krzysztof Janoś
Krzysztof Janoś
|

Patrioty za miliardy wystrzelamy w godzinę, a nie obronimy nawet Warszawy. Ostatni nalot w Syrii nie pozostawia złudzeń

879 reakcji
0
2
877
Podziel się

Ogłoszony jako wielki sukces PiS, zakup Patriotów za 16 mld zł, nie czyni takiej rewolucji, jak przekonują politycy. Gdybyśmy zostali zaatakowani jak reżim Asada, rakiety skończyłyby się w godzinę. W poniedziałek MON zaczyna negocjacje ws. zakupu kolejnych Patriotów.

Pierwsze Patrioty dotrą do Polski do końca 2022 r., a osiągną wstępną gotowość operacyjną na przełomie 2023 - 24 r.
Pierwsze Patrioty dotrą do Polski do końca 2022 r., a osiągną wstępną gotowość operacyjną na przełomie 2023 - 24 r. (Lawree Roscoe Washington Jr., U.S. Army/public domain)
bCNaeORh

Gdyby Polska została realnie zaatakowana, już po godzinie nie byłoby śladu po rakietach systemu Patriot, który rząd kupił za 16 mld zł. Nasze możliwości obrony są naprawdę znikome, a MON, choć chce kupić kolejne rakiety, tak naprawdę gra tylko o kilka dodatkowych godzin.

W poniedziałek resort rozpoczął negocjacje w sprawie zakupu dodatkowych rakiet. Jednak wydaje się jasne, że by realnie poprawić nasze bezpieczeństwo nie wystarczą Patrioty, politycy muszą mieć odwagę wydania kolejnych dziesiątek miliardów.

Trzeba zbudować kompletny system i politykę zagraniczną prowadzić tak, by nie zawaliły się sojusze wypracowywane przez lata. To zdecydowanie trudniejsze niż pozowanie do zdjęć z Patriotami w tle.

bCNaeORj

Jak pisaliśmy w WP, w sobotę w nocy zbombardowane zostały trzy miejsca związane z produkcją i przechowywaniem broni chemicznej w Syrii. Do ataku, który trwał około godziny, wykorzystano ponad 100 rakiet. Zbombardowano ośrodek badań naukowych w okolicy Damaszku, magazyny w pobliżu Homs oraz ośrodek dowodzenia.

Zobacz wideo z ataku na Syrię

Atak przeprowadziły połączone siły Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Francji. Co by się stało, gdyby nasz kraj został zaatakowany w taki sposób? Czy rzeczywiście Patrioty, które dotrą do Polski do końca 2022 r., a osiągną wstępną gotowość operacyjną na przełomie 2023 - 24 r., pozwoliłyby nam skutecznie się obronić?

Pierwsza wątpliwość dotyczy już samej liczby rakiet. W ramach umowy kupujemy ich 208. Z zasady w kierunku jednej wrogiej wystrzeliwuje się dwie. Zatem po ataku ponad 100 rakiet zostalibyśmy z pustym magazynkiem.

bCNaeORp

Jesteśmy na starcie, nie na mecie

- Należy oddzielić deklaracje polityków, składane praktycznie w okresie przedwyborczym, od rzeczywistości, a prawda jest taka, że stworzenie sprawnego systemu wielowarstwowej obrony powietrznej, to zadanie na dwie dekady - nie pozostawia złudzeń w rozmowie z money.pl Michał Likowski, ekspert ds. uzbrojenia i szef specjalistycznego magazynu "Raport WTO".

Jak podkreśla, to jest pierwszy etap. On ma dać minimalne zdolności obronne jednego wybranego obiektu. Tym bardziej że, jak już pisaliśmy w money.pl, Patrioty w tej liczbie i konfiguracji nawet nie wystarczą do obrony Warszawy. Zapewniają jedynie zdolność do obrony jednego lub maksymalnie dwóch celów punktowych. Takich jak np. amerykańska baza w Radzikowie lub Warszawa, ale tylko z jednego kierunku np. północnego-wschodu.

Nie powinno się zatem spoczywać na laurach. - Nie dość, że to dopiero początek Wisły, to jeszcze zbudowanie wielowarstwowego systemu obrony powietrznej, wymaga kolejnych zakupów. Przede wszystkim systemów bliskiego zasięgu (Narew) oraz integracji z IBCS systemów bardzo bliskiego zasięgu, które są już w wojsku polskim - dodaje Likowski.

Chodzi tu o naramienne wyrzutnie Grom/Piorun, samobieżne odmiany Poprad, a także zestawy artyleryjskiej i artyleryjsko rakietowe z armatami kalibrów 23-35 mm. Systemy sowieckie, które mamy obecnie, niestety mają bardzo ograniczone zdolności do przechwytywania pocisków manewrujących i na nie po prostu nie ma co liczyć.

bCNaeORq

Warto jednak wiedzieć, że prace nad tworzeniem systemu "Narew" zostały zamrożone, by dać pierwszeństwo programowi Wisła z systemem dowodzenia IBCS, który może zostać wykorzystany również Narwi.

Tak drogie, że aż żal strzelać

Z przestrogą dla polityków występuje również Mariusz Cielma, redaktor naczelny magazynu "Nowa Technika Wojskowa". - Najgorszym rozwiązaniem będzie uznanie, że dokonaliśmy zakupem pierwszej fazy programu "Wisła" przełomu. To ważny pierwszy krok, ale zakup najbardziej zaawansowane pocisków w liczbie 208 sztuk, to wierzchołek naszych zdolności i dotyczy głównie pocisków balistycznych. Szkoda nimi strzelać do Tomahawków - ocenia ekspert.

W jego ocenie umiejętność obrony przed takimi atakami zyskuje na znaczeniu, bo powiększa się liczba państw, które gromadzą spore ilości pocisków manewrujących. Ma je Iran, Turcja i Rosjanie, którzy zgromadzili spory arsenał tego typu broni.

- Opracowali technologie, które sprawiają, że coraz mniejsze jednostki są w stanie przenosić takie rakiety. Widać to na Bałtyku, gdzie uzbrojone w nie są nawet małe korwety. Rosjanie mają ich sporą liczbę - mówi Cielma.

bCNaeORr

Teoretycznie, a nawet praktycznie rzecz biorąc, można byłoby takie cele niszczyć kupionymi wraz z patriotami rakietami PAC-3 MSE. Dlaczego zatem eksperci mówią, że szkoda ich do tego? Wszystko za sprawą swoistej ekonomiki wojny.

Na kolejnej stronie dowiesz się, dlaczego zakup najnowocześniejszych rakiet może nie odstraszać wrogów

- Użycie pocisków, które kupujemy w ramach podpisanej już umowy, przeciwko pociskom manewrującym byłoby stratą pieniędzy. PAC-3 MSE dedykowane są przede wszystkim do zwalczania o wiele droższych pocisków balistycznych, jak np. rosyjskie Iskandery - mówi Likowski.

Ich wartość również kształtuje się w okolicach kilku milionów dol. za sztukę, czyli bardzo podobnie jak PAC-3 MSE (5-6 mln dol. sztuka). Natomiast koszt pocisku manewrującego, jak podkreśla ekspert, oscyluje wokół miliona dolarów.

bCNaeORs

Dla tego typu zagrożeń przewiduje się zatem wykorzystanie pocisków tańszych o mniejszym zasięgu, których koszt jest porównywalny bądź mniejszy. - W Polsce zadanie tego typu należałyby przede wszystkie do zestawów programu Narew - dodaje szef specjalistycznego magazynu "Raport WTO". Tyle, że Narew na razie zamrożono.

Dlaczego to takie niebezpieczne? Przecież z wypowiedzi polityków można byłoby wnioskować, że zakupem patriotów za grube miliardy kupiliśmy bezpieczeństwo. Przecież w poniedziałek nasza delegacja MON rozpoczyna w Stanach kolejne negocjacje drugiej fazy "Wisły". Zatem do dwóch baterii z pierwszej fazy dołączyć może sześć kolejnych i to nowocześniejszych.

100 pocisków w godzinę to jeszcze nic

- To nie jest tak, że kupując najnowocześniejsze rakiety PAC-3 MSE pokazaliśmy potencjalnym wrogom, że jesteśmy nietykalni. Oni cały czas analizują nasze słabe punkty. Dlatego najpierw mogą uderzyć tańszymi pociskami manewrującymi, żebyśmy się wystrzelali z naszych drogich i bardzo zaawansowanych, a potem przystąpić mogą do ataku właściwego - mówi Cielma.

Sytuację może zmienić dostawa związana z druga fazą programu Wisła. Wtedy nasze wojsko ma dostać pociski przechwytujące SkyCeptor. Strzelanie nimi już nie jest tak kosztowne (około mln dol. za sztukę) i ma być ich dużo więcej, może nawet ponad 1000.

Dlaczego by jednak SkyCeptorów nie dokupić do systemu Patriot wcześniej przed druga fazą. Przecież negocjacje pierwszej zajęły 3 lata, a analizy 10 lat. Ponadto zestawy z pierwszej fazy zaczną bronić naszego nieba dopiero w roku 2023. Pojawienie się tych z drugiej, dzielić będą kolejne lata oczekiwania.

- Nie ma możliwości dokupienia tańszych Skyceptorów do pierwszej fazy "Wisły". Umowa jest już podpisana i mogą one pojawić się dopiero w drugiej fazie programu. Przewiduje się, że może ich być nawet kilkukrotnie więcej niż pocisków PAC-3 MSE - wyjaśnia Likowski.

Może więc zatem dopiero wtedy będziemy mogli mówić o bezpiecznym niebie nad Polską? Niestety nie jest to takie proste. Jak podkreśla naczelny "Raportu", z reguły wystrzeliwuje się dwie rakiety przeciwko jednej wroga. Jednak wiele tu zależy oczywiście od tego, jak wiele się tych pocisków ma.

Rzecz jednak w tym, że weekendowy atak na cele w Syrii, to nie jest jeszcze prezentacja pełnych możliwości prowadzenia nowoczesnej wojny. Mówiąc wprost, przy obecnym poziomie technologii i arsenałach najlepszych armii świata, rakietami można dosłownie zasypać niebo.

Maskowanie i cele pozorne

Atak w Syrii był krótki ale intensywny, bo pociski z reguły wystrzeliwuje się szybko, tak by ich ilość w powietrzu w jednym czasie była maksymalnie duża. Utrudnia to obronę i opóźnia reakcję przeciwnika.

- Przy takim ataku trudno byłoby się nam obronić z zestawami pierwszej fazy programu Wisła. Tym bardziej, że użyto kilkunastu platform lotniczych i morskich. Łatwo można sobie jednak wyobrazić atak z wykorzystaniem w jednym czasie kilkuset platform lądowych, morskich i lotniczych –mówi Michał Likowski.

Dlatego, jego zdaniem, należy inwestować nie tylko w systemy obrony powietrznej wielu warstw, ale również zmaksymalizować zdolności rozproszenia własnych sił, maskowania i oszukiwania wroga fałszywymi celami. - Tutaj niestety również mamy wiele braków. Szczególnie jeżeli chodzi o nowoczesne maskowanie i tworzenie celów pozornych - przekonuje ekspert.

Drugi z naszych rozmówców zwraca uwagę na coś jeszcze. Przy olbrzymim wojskowym potencjale naszych ewentualnych przeciwników niezwykle ważna jest polityka zagraniczna i dobre relacje z sojusznikami. Na dobrą sprawę, nie mamy bowiem takich możliwości budżetowych, by uzbroić się jak światowe potęgi.

- Nie można myśleć i mówić, choć często to się słyszy, że będziemy mogli sami poradzić sobie z obroną. To życzeniowe myślenie - mówi Mariusz Cielma.

bCNaeORK
obronność
patriot
wiadomości
gospodarka
najważniejsze
gospodarka polska
Źródło:
money.pl
877
0
2
0
0
0
0
KOMENTARZE
(877)
MonDry
2 lata temu
Pytanie dla słabych intelektualnie: Agresor wystrzeliwuje 100 rakiet nieuzbrojonych i później 15 uzbrojonych. Które rakiety będą zneutralizowane przez polskie patrzidioty a które osiągną cel? Jest sens machania szabelką nie będąc krezusem?
heniek
2 lata temu
Jesteśmy w takim miejscu na mapie ze nam nic nie pomorze - chyba ze WATYKAN ???!!!!!!!!!!!!
Podpowiedz
2 lata temu
Wystarczy na wszelki wypadek kilka bomb atomowych, zawsze to odstrasza a produkcja chyba nie taka droga jak sobie nawet Kim z korei polnocnej to polapał. Dziala odstraszajaco na 100% bo do koreii nawet usaman sie nie pcha.
bCNaeORL
zardzewiała s...
2 lata temu
Może tych 200 rakietek na atak ze strony Burkina Faso by starczyło ?
fdsf
2 lata temu
zacznijcie budować a nie kupować, kraj bez własnej produkcji militarnej to kraj bezbronny
Najnowsze komentarze (877)
Staszek
2 lata temu
Szkoda,że tak zdolny piszący redaktor nie jest doradcą MON. Zapewne to RACJONALNE I MERYTORYCZNE uzasadnienie uświadomiło by politykom,że są w błędzie.?????
odmieniec
2 lata temu
Nauka z II WŚ jest taka,że im mniejsze możliwości obronne,im mniejsze zaangażowanie w wojnę,tym mniejsze kraj ponosi straty i summa summarum lepiej na tym wychodzi.Czechy nie walczyły,zero strat i zniszczeń. Szwedzi to samo,Finowie,Bułgarzy,Pribałtyki,Hiszpanie,Portugalia,Szwajcaria stali z boku i przyglądali się. I przeszli tą straszną pożogę cali i zdrowi. No to może lepiej zrobimy,gdy ogłosimy na forum międzynarodowym - Nigdy nie będziemy po żadnej stronie,jesteśmy i będziemy wiecznie neutralni. Redukujemy armię do 10 tys. chłopa i 1 generała. Pieniądze przeznaczamy na naukę. Rosjanie wykasują cele w Polsce ze sterowników komputerowych w swoich rakietach. Bo po co niszczyć coś bez znaczenia militarnego. Czas porzucić mentalność jaskiniowca z maczugą pod pachą.
Rafał
2 lata temu
Ten artykuł to jakieś bzdury. Wyobraźcie sobie że nad Polskę wystrzelono 100 rakiet manewrujących...skąd? Bo Rosja takiej liczby nie posiada. Inaczej wyobraźcie sobie że nad Polske nadlatuje 200 samolotów i 100 zostaje zestrzelonych przez PAC-3 a kolejne 50 przez myśliwce...to była by taka strata dla Rosji że pozbyła by się wszystkich nowoczesnych myśliwców...i kosz większy niż nasze PAC-3...Widzicie tylko jedną stronę a nie patrzycie na drugą. Owszem Rosja jest w stanie zniszczyć lotnisko i punktowe cele w Polsce za pomocą rakiet manewrujących ale co z tego...skoro w ten sposób nic nie zyskają po za uszkodzeniem tych celów...
Michał
2 lata temu
Nie taniej uzbroić naród tak jak np. Szwajcarię ?
Viktor
2 lata temu
WP - Przestańcie siać zamęt ! Jesteście portalem który najbardziej dzieli Polaków! kto wam zleca tę gebelsowską propagandę strachu ! Opamiętajcie się i patrzcie na Polskę jako dobro wspólne nie "wasze" PO-wskie ,złodziejskie.
Bogdan
2 lata temu
Tak, należy rozłożyć się i płakać nad swoim losem.I nic nie robić w kierunku wzmacniania naszej obronny.
andy
2 lata temu
Struktura wojska polskiego przypomina nawed nie PRL a czasy carskie. Moj dziadek opowiadl mi kiedys ze jego ojciec byl w carskiej armi tez 25 lat. A ze Polska ma problemy egzystencjonalne i jest panstwem marionetkowym gdzie kazdy urzednik grabi do wlasnej kieszeni dorabiajac u sasiada (oczywiscie oni wszyscy patryjoci). Doszlo nawet do tego ze w panstwie z gigantycznym bezrobociem trza prosic obcych by nas bronili. A i WOT zbroja tak by ruskim krzywdy nie zrobili itd PRL bis to syf kila i mogila
adam
2 lata temu
Na wschód od Wisły Polska jest stracona i kompletnie nie do obrony. Ale Narodowe Centrum Studiów Strategicznych zrobiło symulację wojenną i 100 tysięcy żołnierzy na linii Wisły zatrzyma 750 tysięcy rosyjskich żołnierzy. Także tylko w połowie jest fatalnie.
bCNaeORD
Antypis
2 lata temu
Nic nie jest potężniejsze od wiary w Jezusa. Nasze zastępy księży dobrodziei dowodzonych przez gen. biskupów rozbiją w proch każdą armię. Każdy wyposażony w śmiercionośną kropielnicę oraz rzucający klątwy budzi postrach w szeregach wroga. Każdy duchowny jest dobrze odżywiony, rumiany i napalony. Jako wsparcie mają do dyspozycji legion emerytów - dewotów oraz kilka kohort oazowej młodzieży.
Marek59
2 lata temu
Z powyższego tekstu wynika,że nie pozostaje nam nic innego jak poprosić Putina,aby poczekał jeszcze kilkanaście lat zanim coś wystrzeli w kierunku Polski.Gdy już Amerykanie uzbroją nas po zęby...he,he,to damy mu znać.
gaz
2 lata temu
Trzeba ogłosić bzdety na temat gazów, przecież wojna ma trwać, na tym to polega (Irak)
Podleglosc
2 lata temu
Mamy system WISŁA wiec po co obcych wspierać?
Karolina
2 lata temu
Qrcze, zbombardowali magazyny z bronią chemiczną...gdzie te gazy zatem uleciały ? i nikogo ONE nie zabiły............któś z kogoś chce zrobić 1/2główka
Tomasz
2 lata temu
Ktos Wie czy jak ktos wystrzeli atrape to tez patrioty za miliardy poleca ?
...
Następna strona