Zamiast listów poleconych od urzędów będziemy dostawać maile. E-polecone mają też być darmowe dla obywateli

Lepiej późno niż wcale. Już wkrótce w ramach programu e-doręczenia e-maile wreszcie zastąpią urzędowa korespondencję, którą zgodnie z prawem trzeba było wysyłać pocztą polecona. Teraz mail ma zyskać moc urzędową, a zarobi na tym Poczta Polska.

Zgodnie z planami rządu od 2021 juz nie będziemy stali w kolejkach do wysłania poleconego.
Krzysztof Janoś

Teraz, jednak jak donosi „Rzeczpospolita”, to właśnie narodowy operator pocztowy ma zostać kluczowym podmiotem w budowie e-administracji. Jak donosi dziennik to za sprawą nowego gospodarza w resorcie cyfryzacji – Marka Zagórskiego PP ma szanse na ten kontrakt.

Elektryczny pojazd z Polski dla listonoszy. Mieliśmy okazję się nim przejechać

Rząd chce, by zarówno dla przedsiębiorców jaki i zwykłych obywateli elektroniczne polecone były kompletnie darmowe. Koszty obsługi korespondencji w dwie strony mają ponosić urzędy, które według szacunków i tak oszczędzą na tym około 100 mln zł rocznie.

Prace wokół tego pomysłu wyraźnie ostatnio przyspieszyły. Ostateczny projekt w tej sprawie ma być gotowy do końca roku. Jednak ostateczne wdrożenie zaplanowano do 2021, a do tego czasu e-polecony wprowadzany będzie etapami. Udział tylko PP w tym przedsięwzięciu będzie groźny dla rynku?

Tu eksperci są podzieleni i już teraz pojawiają się głosy o niebezpiecznym monopolu Poczty. Jednak według Arkadiusza Kawy, eksperta ds. logistyki z Uniwersytetu ekonomicznego w Poznaniu to zagrożenie, jest mniej istotne niż bezpieczeństwo wrażliwej, bo urzędowej korespondencji.

Wybrane dla Ciebie