Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Polacy nie chcą pracować. Tak wielu wniosków o emeryturę nie było od trzech dekad

Polacy nie chcą pracować. Tak wielu wniosków o emeryturę nie było od trzech dekad

Obniżenie wieku emerytalnego spowodowało, że znacznie więcej osób niż w poprzednich latach chce przejść na emeryturę Fot. Piotr Kamionka/REPORTER
Obniżenie wieku emerytalnego spowodowało, że znacznie więcej osób niż w poprzednich latach chce przejść na emeryturę

Polacy masowo przechodzą na emeryturę. Tylko w pierwszych dwóch miesiącach 2018 r. zdecydowało się na to dwa razy więcej osób niż w tym samym okresie rok wcześniej. Obniżenie wieku emerytalnego z każdym rokiem będzie kosztowało ZUS coraz więcej.

Fala wniosków o emeryturę zaczęła wpływać do ZUS w październiku, a więc zaraz po tym, jak obniżenie wieku emerytalnego (60 lat dla kobiet, 65 dla mężczyzn) stało się faktem. W rezultacie w zeszłym roku na emeryturę odeszło 360 tys. osób. To rekord od czasów transformacji ustrojowej – informuje "Gazeta Wyborcza".

W tym roku chętnych do zakończenia kariery zawodowej będzie więcej. Tylko w styczniu do Zakładu wpłynęło 35,7 tys. wniosków – dla porównania, w styczniu 2017 r. było ich 17,9 tys. Również w lutym zaobserwowano dwukrotny, w stosunku do poprzedniego roku, zrost liczny wniosków.

Aż 85 proc. wniosków złożonych w styczniu i lutym zostało złożone przez osoby, które prawo do przejścia na emeryturę zyskały dzięki obniżeniu wieku emerytalnego. Po tym, jak doszli do wniosku, że skoro mogą już zakończyć pracę, to należy z tego prawa skorzystać. Tym samym na nic zdały się kampanie rządowe, które miały przekonać Polaków, że dłuższa praca przełoży się na wyższe świadczenia w przyszłości.

Zobacz też: Ostre starcie w studiu "Money. To się liczy". Poszło o apteki


 

Szczególnie niskie emerytury otrzymują kobiety, które kończą aktywność zawodowa w wieku 60 lat. Ich emerytura jest średnio o 1 tys. zł niższa niż mężczyzn (1 550 zł brutto wobec 2 570 zł, na które może liczyć statystyczny mężczyzna-emeryt). Oczywiście, nie bez znaczenia jest to, że zarabiają mniej, więc składki odprowadzane są od niższej kwoty.

O tych niepokojących prognozach pisaliśmy w money.pl wielokrotnie: Mężczyźni dostają nawet dwukrotnie wyższe emerytury niż kobiety. Mamy najnowsze dane ZUS

Niższy wiek emerytalny z każdym rokiem kosztuje więcej

O ile w 2018 r. obniżenie wieku emerytalnego będzie kosztowało ZUS 10,4 mld zł, to w 2019 już niemal 12 mld zł, a w 2020 aż 13,5 mld zł. Zakład nie kryje, że na wypłaty świadczeń może mu zabraknąć nawet 200 mld zł i nie mówimy tu o jakiejś bardzo odległej przyszłości, ale perspektywie nawet 5 najbliższych lat. Aby zachować płynność, braki w kasie będą musiały pokryć dotacje z budżetu. Zresztą już dziś 30-40 mld zł rocznie jest transferowane z budżetu państwowego na łatanie dziury.

Dodając do tego fatalną demografię (GUS prognozuje, że w 2050 r. ludność w wieku produkcyjnym będzie wynosiła tylko 56 proc. społeczeństwa – dziś jest to 63 proc.), ogromne problemy z płynnością Zakładu Ubezpieczeń Społecznych są bardziej niż pewne. Aby nie dopuścić do katastrofy, rząd – ten oraz kolejne – jak najszybciej musi stworzyć system zachęt do dłuższej aktywności zawodowej.

zus, pieniądze, emerytura, świadczenia
Czytaj także
Polecane galerie
kjhgf
2018-06-11 17:01
to nie praca to upodlenie ludzi, zarabiać tyle że nie starcza na podstawowe opłaty socjalne, chyba że ktoś robi w budżetówce.
ja
2018-05-07 08:31
Najlepiej płacić emerytury za urodzenie dzieci, ale tym młodym matkom, które często nie przepracowały ani dnia. Im się należy. Stare matki, które rodziły, tyrały na etatach niech tyrają do śmierci. Takie jest obecnie myślenie.
TomXxx
2018-05-07 08:05
Staliśmy się leniwi. 3-4 pokolenia wstecz w rodzinie było kilkoro dzieci a butów dla połowy. Ja mam jedno.Żona o drugim nie chce słyszeć,a do sklepu bez samochodu się nie ruszy.Panstwo potrafi tylko zabrać polowe dochodu w postaci podatku, za to nie daje prawie nic.
Pokaż wszystkie komentarze (164)