Notowania

pkb
28.08.2009 06:22

Znakomity wynik PKB. W II kwartale urósł o 1,1 proc.

W całym pierwszym półroczu nasza gospodarka rozwijała się w tempie 1 proc.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/EPA)

*Polska gospodarka radzi sobie lepiej niż spodziewali się eksperci. Wyniki PKB za II kwartał umocnią nas na pozycji lidera w UE. *

Według GUS w drugim kwartale Produkt Krajowy Brutto wzrósł o 1,1 proc. w skali roku wobec 0,8 proc. w poprzednim kwartale. Natomiast w całym I półroczu PKB zwiększył się o 1,0 procent.

Dzisiejsze dane oznaczają, że jako jedyne państwo w Unii Europejskiej i jedno z nielicznych na świecie jesteśmy na plusie.

22,6 proc.

o tyle w II kw. 2009 roku skurczyła się gospodarka Litwy

Podane przez GUS dane są dużo lepsze od oczekiwań. Według prognoz Ministerstwa Gospodarki mieliśmy zanotować wzrost o 0,5 proc. w porównaniu do analogicznego okresu 2008 roku.

Te szacunki były zbieżne z wynikami ankiety przeprowadzonej przez agencję Bloomberg wśród 15 ekonomistów. Oni również stawiają, że polska gospodarka urosła o 0,5 procent w skali roku.

Tylko agencja Reutersa, powołując się na osobę z kręgów rządowych, poinformowała wczoraj wieczorem, że PKB Polski może urosnąć o około 1 proc.

Zielona wyspa na morzu recesji

Wynik PKB za II kwartał powoduje, że Polska jest być jedynym krajem Unii Europejskiej, który zanotuje wzrost gospodarczy w ujęciu rocznym.

Jak wynika z danych Eurostatu normą unijną są spadki kilkuprocentowe, a nawet około 20 i wyższe w przypadku krajów nadbałtyckich - Łotwy, Estonii i Litwy. Ta ostatnia jest niechlubną rekordzistką. Jej gospodarka skurczyła się w drugim kwartale o ponad 22 proc. w porównaniu do stanu sprzed roku.Nieznacznie skurczyła się jedynie gospodarka grecka i cypryjska.* *

ROCZNA DYNAMIKA PKB W KRAJACH UE W DRUGIM KWARTALE 2009 ROKU (proc.)

  • w przypadku Czech, Hiszpanii, Polski i Słowenii oficjalne prognozy Źródło: Eurostat, prognozy

Znaczne spadki zanotowali także nasi pozostali sąsiedzi. PKB Czech zmniejszył się o prawie 5 procent, Słowacji o 5,3 procent, a Niemiec o niemal 6 procent.

7,9 proc.

tyle w II kw. wyniósł wzrost gospodarczy w Chinach
Także w ujęciu ogólnoświatowym Polska należy do nielicznych spośród liczących się gospodarek, która urosła w drugim kwartale.

Oczywiście nie mamy się co porównywać do Chin i Indii, które nadal notują wysokie wzrosty. Chińska gospodarka urosła w rok o 7,9 proc., a indyjska o ponad 5 procent. Ale na podobnym poziomie rozwijała się gospodarka brazylijska (0,7 proc), ale w odróżnieniu od nas w czwartym kwartale 2008 roku i pierwszym tego rocznym się kurczyła o 3,4 i 1,8 procent.

O wiele gorzej wygląda sytuacja w USA, Japonii i Rosji. PKB tych krajów w ciągu roku zmniejszyło się odpowiednio o: 3,9; 6,5 i aż o 10,9 procent. Spadek PKB zanotowano również w Korei Południowej (-2,5 proc.), w Singapurze (-3,5 proc.) oraz na Tajwanie (-7,5 procent).

Nasza siła bierze się z opóźnienia

Według Krzysztofa Wołowca, głównego ekonomisty Banku Polskiej Spółdzielczości, bardzo dobre wyniki, jakie - w porównaniu z większością - notuje nasza gospodarka,_ to w dużej mierze efekt zacofania naszego systemu finansowego _.

Rosati: Nie ma się co cieszyć. Wzrost PKB to efekt naszego zacofaniaNiewielka konkurencja oraz mniejsze nasycenie rynku pozwala bankom nieźle zarabiać na udzielaniu kredytów, opłatach za prowadzenie rachunków, czy też przelewach. Nie musiały więc inwestować w bardzo ryzykowne instrumenty, by osiągać zyski. A to m.in. było przyczyną kryzysu instytucji finansowych w USA i Europie Zachodniej.

Podobnego zdania jest ekonomista, były członek RPP Dariusz Rosati, który w rozmowie z Money.pl podkreśla, że brak takich inwestycji to _ cecha niedorozwiniętego systemu finansowego _. Zdaniem byłego członka RPP należy do tego dodać także słabe ukredytowienie polskiej gospodarki.

_ - Polskie firmy są uzależnione od kredytów w znacznie mniejszym stopniu niż na Zachodzie, bo mniej inwestują. Ograniczenie akcji kredytowej nie dotknęło ich więc w takim stopniu, jak przedsiębiorców w innych krajach - mówi Rosati. _

Natomiast według Krzysztofa Rybińskiego, byłego wiceprezesa NBP to, iż naszego systemu finansowego nie dotknął ostry kryzys to także efekt działań KNF.

_ - W walce z kryzysem pomogło też to, że podejmowaliśmy mądrzejsze decyzje niż - w zdecydowanej większości - państwa, które mają teraz spadki PKB, kilku, czy nawet ponad dwudziestoprocentowe, czyli republiki bałtyckie. Nie dopuściliśmy do tego, że dynamika wzrostu kredytów była tak wysoka jak w krajach, które mają problemy. Chodzimiędzy innymi o rekomendację S - podkreślaRybiński w rozmowie z Money.pl . _

Mały eksport, mały kryzys

Wszyscy trzej ekonomiści podkreślają także, że na niezłą - w porównaniu do innych - sytuację duży wpływ ma także fakt, iż eksport ma niewielki udział w naszym PKB. U nas ten wskaźnik wynosi ponad 30 proc., podczas gdy np. w Czechach sięga on 66 proc., a na Węgrzech 69 procent.

Nie musimy tyle eksportować, bo dużo konsumujemy. Według ostatnich danych opublikowanych przez GUS w lipcu sprzedaż detaliczna była wyższa o 5,7 proc. niż przed rokiem.

źródło: GUS

- _ Można śmiało powiedzieć, że to duży popyt wewnętrzny i największy rynek w regionie ratuje nas przed kryzysem. To właśnie konsumpcja w przeciwieństwie do innych krajów jest najistotniejszym elementem polskiego PKB _ - podkreśla Krzysztof Wołowicz, ekonomista banku BPS.

Dużo kupujemy także dlatego, iż bezrobocie w Polsce choć rośnie, to jednak jak na razie w wolnym tempie. W lipcu w urzędach pracy zarejestrowanych było 1,68 mln osób, czyli 320 tysięcy więcej niż w październiku 2008 roku, gdy zanotowano rekordowy poziom bezrobocia - 8,8 procent.

źródło: GUS

_ _

Wolne tempo przyrostu bezrobocia przekłada się natomiast na wzrost wynagrodzeń. W lipcu pracownicy przedsiębiorstw zarabiali ponad 3360 złotych, czyli prawie o 4 procent więcej niż przed rokiem.

_ _

źródło: GUS

* Było o niebo lepiej*

Choć nasza gospodarka najprawdopodobniej jako jedyna urosła w ciągu roku, to wzrost ten jest bardzo niewielki w porównaniu do wcześniejszych kwartałów, gdy standardem było 5 a nawet ponad 7 procent.

źródło: GUS

Raport Money.pl
*Sami ratujemy naszą gospodarkę. Kupując * Naszą gospodarkę ratujemy sami, bo nie przestraszyliśmy się recesji i cały czas robimy duże zakupy w sklepach. Izolacja naszego kraju i niski udział eksportu w PKB również nam pomagają. Czytaj w Money.pl
Kryzys w raportach i analizach Money.pl
*Złoty się umocni, frank przegoni dolara * Wszyscy ankietowani przez Money.pl analitycy są zgodni: za rok waluty będą dużo tańsze. Dwóch ekspertów spodziewa się nawet roszady cenowej między walutą amerykańską a szwajcarską.
*Pensje nadal rosną. Ale spada zatrudnienie * W czerwcu wynagrodzenia w firmach wzrosły w ciągu 12 miesięcy o 2 procent i wyniosło 3287,88 złotych. W tym samym czasie zatrudnienie spadło o 1,9 proc. do 5,28 mln zatrudnionych.
*Rośnie suma zagrożonych kredytów * Dziś wchodzi w życie ustawa o pomocy państwa w spłacie kredytów mieszkaniowych udzielonych osobom, które utraciły pracę. Pomogą tracącym pracę, ale czy uchronią banki przed toksycznymi długami?
*Mimo kryzysu chcemy kupować auta *Co trzeci internauta Money.pl chce w tym roku kupić samochód. Blisko jedna piąta spośród tych, którzy to deklarują, myśli o nowym modelu.
Tagi: pkb, recesja, gospodarka, wzrost gospodarcza, giełda, wiadomości, porady, raport, najważniejsze, gospodarka polska
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz